Na miejsce przyjechali funkcjonariusze i pirotechnicy z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Zamknięty został jeden z pasów ruchu biegnących wokół placu Wolności. Po sprawdzeniu budynku okazało się, że alarm był fałszywy. O 12 policjanci czynności. Teraz będą ustalać tożsamość dzwoniącego. - To tylko kwestia czasu. Ta osoba na pewno nie może się czuć bezkarna - mówi Aneta Orman, rzecznik prasowy katowickiej policji. Za spowodowanie alarmu może mu grozić kara do 8 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd może zasądzić pokrycie kosztów akcji ewakuacyjnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze