Na SOR 40-letni mieszkaniec Katowic został przewieziony po wezwaniu karetki przez jego żonę, która była zaniepokojona jego dziwnym zachowaniem. Gdy dojechał do szpitala w Ochojcu nadal gwałtownie zmieniał się stan psychiczny mężczyzny. Podczas badania raz był spokojny, a po chwili robił się pobudzony i agresywny.
https://slaska.policja.gov.pl/dokumenty/zalaczniki/35/35-859795.mp4Wiadomo, że mężczyzna zażył narkotyki, więc postanowiono, że konieczne jest unieruchomienie pacjenta w celu dokończenia badań. Kiedy personel medyczny próbował to zrobić, doszło do szarpaniny. W trakcie próby obezwładniania jeden z pracowników szpitala, 48-letni sanitariusz, doznał urazu w postaci złamania kości śródręcza.
Na miejsce przyjechali policjanci z katowickiego oddziału prewencji, którzy zatrzymali agresora. Następnie czynności pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice-Południe prowadzili funkcjonariusze z komisariatu IV w Katowicach. Wszystko działo się w minioną niedzielę, 16 lutego. Teraz policja poinformowała, że mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu, a ponadto został objęty dozorem policyjnym i zakazem zbliżania się do pokrzywdzonego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale czy naprawdę trzeba najpierw robić z sanitariuszy chłopców do bicia?
jak to mówią: zażywasz przegrywasz albo baw się w głupie gry wygrywaj głupie nagrody. Zero pobłażania dla patusa mam nadzieje że prokurator go dojedzie.
Agresor = broniący się przed siłowym "unieruchomieniem" i obezwładnieniem?
Ale czy naprawdę trzeba najpierw robić z sanitariuszy chłopców do bicia?
jak to mówią: zażywasz przegrywasz albo baw się w głupie gry wygrywaj głupie nagrody. Zero pobłażania dla patusa mam nadzieje że prokurator go dojedzie.
Agresor = broniący się przed siłowym "unieruchomieniem" i obezwładnieniem?