Buspas na Mikołowskiej na odcinku od ul. Poniatowskiego do ul. Słowackiego powstał w ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu. Od razu na tym odcinku pojawiły się korki. Część kierowców ignorowała znaki i jeździła buspasem. Problemem było też włączanie się do ruchu z bocznych ulic.
Ankieta, w której można wyrazić swoje zdanie na temat buspasa, znajduje się TUTAJ. Zbieranie opinii potrwa do 28 września. Wyniki ankiety zostaną przekazane do zespołu, który działa przy wydziale transportu, a w jego skład wchodzą także przedstawiciele policji, straży miejskiej i MZUiM.
Ostateczne decyzje w sprawie buspasa zostaną podjęte w ciągu najbliższych tygodni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam wrażenie, że buspas na Mikołowskiej nie spełnia swojej roli. Komplikuje dojazdy i wyjazdy z ulic prostopadłych do Mikołowskiej (np. Żwirki i Wigury, Stalmacha, Kopernika, Andrzeja) Ponadto w okresie testowym osobiście widziałam, że nie był respektowany przez sporą część kierowców. Na pasie dla samochodów w godzinach szczytu tworzył się dłuższy niż zwykle korek, a prawy, pusty buspas wykorzystywali "cwaniacy" i przejeżdżali nim omijając korek aż pod Galerię Katowicką. Ponadto jako kierowca stanęłam w sytuacji, gdzie stojąc w korku pod mostem na Mikołowskiej karetka nie mogła przejechać, ponieważ po prawej stronie na buspasie stało kilka autobusów jeden za drugim, a po lewej rząd samochodów osobowych i dostawczych, które nie były w stanie udrożnić trasy karetce przez kilka minut. Mam wrażenie, że ten pomysł musi być jeszcze dopracowany. Nie korzystałam z niego jako osoba podróżująca komunikacją miejską, więc nie wiem jak to wygląda z tej perspektywy.
Mam wrażenie, że buspas na Mikołowskiej nie spełnia swojej roli. Komplikuje dojazdy i wyjazdy z ulic prostopadłych do Mikołowskiej (np. Żwirki i Wigury, Stalmacha, Kopernika, Andrzeja) Ponadto w okresie testowym osobiście widziałam, że nie był respektowany przez sporą część kierowców. Na pasie dla samochodów w godzinach szczytu tworzył się dłuższy niż zwykle korek, a prawy, pusty buspas wykorzystywali "cwaniacy" i przejeżdżali nim omijając korek aż pod Galerię Katowicką. Ponadto jako kierowca stanęłam w sytuacji, gdzie stojąc w korku pod mostem na Mikołowskiej karetka nie mogła przejechać, ponieważ po prawej stronie na buspasie stało kilka autobusów jeden za drugim, a po lewej rząd samochodów osobowych i dostawczych, które nie były w stanie udrożnić trasy karetce przez kilka minut. Mam wrażenie, że ten pomysł musi być jeszcze dopracowany. Nie korzystałam z niego jako osoba podróżująca komunikacją miejską, więc nie wiem jak to wygląda z tej perspektywy.