Odpowiedzialny za wypadek jest Dylan Groenwegen, który zajechał drogę swojemu rodakowi i jeszcze przyblokował go łokciem. Mimo że to on przejechał jako pierwszy linię mety, został zdyskwalifikowany. Zdecydowanie ważniejsze od wyników sportowych jest jednak zdrowie kolarzy (nie tylko Jakobsen ucierpiał) i sędziego.
https://twitter.com/wcsbike/status/1291048127823314945O stanie zdrowia Fabio Jakobsena po przejściu przez niego pięciogodzinnej operacji piszemy TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Elprimo sobie tych dmuchanych barierek nie wymyślił. Takich używa się na zachodzie, gdy spodziewane prędkości są duże. Może nie wszędzie, ale wtedy nie ma mety po sprincie z górki. Tutaj wina jest wspólna: zawodnika i organizatora (bo to takie medialne zrobić finisz z ujęciem Spodka w tle... Co tam zdrowie kolarzy...).
Nie martw się, przeżyje. Najwyższe oceny za organizację i bezpieczeństwo ma TdP. Wyższe niż Vuelta, Giro i TdF.
Wszędzie są takie same barierki, nawet na Tour de France na finiszu. Widać że świata nie widziałeś, my jesteśmy na równo, a nieraz bardziej do przodu od zachodu, jedynie świadomość niektórych jest sprzed 100 lat.
Na finiszu to raczej powinny być dmuchane bariery a nie metalowe pułapki. My Polacy jesteśmy 100 lat za zachodem prawie w każdej dziedzinie, a bezpieczeństwo znamy tylko z nazwy. Niedoświadczenie organizatora właśnie wyszło na światło dzienne równo rok po tragedii w Bełku.
Nie znam się na kolarstwie ,ale nigdy bym nie organizował finiszu na drodze o takim spadku .To była tylko kwestia czasu kiedy taki wypadek miał się wydarzyć, przecież tam kolarze pędzą z zawrotną prędkością. Panie Lang coś jest nie tak z organizacją nie narażaj pan kolarzy.
Elprimo sobie tych dmuchanych barierek nie wymyślił. Takich używa się na zachodzie, gdy spodziewane prędkości są duże. Może nie wszędzie, ale wtedy nie ma mety po sprincie z górki. Tutaj wina jest wspólna: zawodnika i organizatora (bo to takie medialne zrobić finisz z ujęciem Spodka w tle... Co tam zdrowie kolarzy...).
Nie martw się, przeżyje. Najwyższe oceny za organizację i bezpieczeństwo ma TdP. Wyższe niż Vuelta, Giro i TdF.
Wszędzie są takie same barierki, nawet na Tour de France na finiszu. Widać że świata nie widziałeś, my jesteśmy na równo, a nieraz bardziej do przodu od zachodu, jedynie świadomość niektórych jest sprzed 100 lat.