Reklama

Miała być wycinka prawie stu drzew przy drodze w Panewnikach, ale miasto odpuszcza

Łukasz Kądziołka
Prawie sto drzew chciały wyciąć Katowice na południu miasta. Jednak sprawa, o której dyskutowali dzisiaj radni, nadal stoi pod znakiem zapytania. Wszystko zależy od decyzji urzędników marszałka. Wiceprezydent obiecał zdroworozsądkowe podejście.

Kontrowersyjna wycinka na południu Katowic była dziś tematem dyskusji radnych. Chodzi o usunięcie drzew, które – zdaniem MZUiM – rosną zbyt blisko ul. Owsianej. Kilka miesięcy temu Miejski Zarząd Ulic i Mostów wykonał inwentaryzację, a niedawno złożył do urzędu marszałkowskiego wniosek o pozwolenie na wycinkę. Według dokumentu łącznie do usunięcia przeznaczonych ma być 96 drzew na odcinku od ronda do końca zabudowań. Niektóre z nich mają obwód pnia przekraczający 3 metry. To również w wielu przypadkach cenne gatunki. Jak mówi Maciej Thorz, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w urzędzie marszałkowskim, wniosek jest kompletny, ale pracownicy wydziału będą sprawdzali na żywo stan drzew. – Czasami jest tak, że faktycznie drzewo pochylone stanowi jakieś zagrożenie. Wówczas z uwagi na to, że dobrem wyższym jest życie i zdrowie ludzi trzeba takie drzewa wycinać, usuwać. Najczęściej wymaga to jednak zwykłego przycięcia – mówi Thorz. Wzdłuż ulicy Owsianej rośnie starodrzew i są to na przykład dęby, jesiony czy klony. Dlatego wniosek będzie prawdopodobnie długo rozpatrywany.

Dzisiaj o los drzew dopytywali radni. Stanowisko MZUiM jest jednoznaczne. Drzewa na ul.Owsianej stanowią zagrożenie . – W chwili obecnej z tych 96 drzew 38 drzew stanowi realne zagrożenie. Są to drzewa obumarłe, zgniłe i należałoby je jak najszybciej usunąć. Pozostałe 58 drzew jest zdrowych. Jednakże one rosną w skrajni pasa drogowego – mówi Konrad Wronowski, zastępca dyrektora ds. eksploatacji MZUiM. Dodał, że prawdopodobnie miasto i tak będzie musiało nasadzić drzewa, bo z reguły tak są rozpatrywane wnioski. Ponadto wszystko wskazuje na to, że urząd odpuszczi po tym, jak o pomysł wycinki w Panewnikach wzbudził duży sprzeciw. – Nikt nie nakazuje MZUiM wycinki z automatu tych drzew, które mogą stanowić zagrożenie – mówi Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic. Zadeklarował, że zdrowe drzewa nie ucierpią.

Na razie nie wiadomo kiedy urzędnicy marszałka wydadzą decyzję. Wycinka miałaby być zrobiona do końca 2022 roku, więc czasu jest jeszcze dużo.

Podziel się informacją:


Tagi:

Komentarze

  1. Obywatel Listopad 15, 2019 at 7:25 am - Reply

    „pracownicy wydziału sprawdzą na żywo stan drzew”. Hmm… A jak inaczej dotychczas sprawdzali?
    Chore wyciąć, a na ich miejsce posadzić od razu nowe, zdrowe. KONIECZNIE posadzić nowe. Ot i cała filozofia. Filozofia sadzenia nowych drzew, w miejsce tych starych i schorowanych.

Dodaj komentarz

*
*