Kluczowe jest szczegółowe wyjaśnienie co znaczyło użyte we wczorajszym tekście słowo recydywa. Od kilku tygodni, po wejściu w życie nowego taryfikatora mandatów, jest ono wykorzystywane na określenie podobnego wykroczenia popełnionego w krótkim czasie. Za recydywę policjant może dwukrotnie podnieść wysokość mandatu, do kwoty maksymalnie 5000 zł. Rozumiana w tym sensie recydywa jeszcze nie obowiązuje, bo odpowiednie przepisy mają wejść w życie dopiero we wrześniu. Nie ma też jeszcze precyzyjnych zasad jej stosowania, np. w kwestii konkretnych wykroczeń, za które będzie obowiązywała.
Użyte przez nas we wczorajszym tekście słowo recydywa miało nieco inny kontekst. Co do zasady, chodziło o to samo. Kierowca w krótkim czasie popełnił kilka podobnych wykroczeń i dlatego dostał wysoki mandat. Jednak wysokość grzywny nie wynikała z jej podwojenia na mocy nowych przepisów, a z widełek taryfikatora. Innymi słowy, policjant wystawiający mandat uznał, że kierowca zasługuje właśnie na taką karę, bo ma po prostu "ciężką nogę" i trzeba go w ten sposób utemperować. Nie było to recydywa opisana w nowych przepisach jako podwojenie kwoty mandatu.
Co się dokładnie wydarzyło. W nocy z niedzieli na poniedziałek na ul. Dobrego Urobku w Katowicach 21-latek kierujący citroenem n wypadł z drogi i uderzył w metalowe ogrodzenie prywatnej posesji. - Zarówno zniszczenia, których dokonał, czyli dwa metalowe przęsła, furtka i brama, jak i zeznania świadka sprawiły, że policjant obsługujący tę interwencję uznał za zasadne wystawienie mandatu w wysokości 5000 zł. Nawierzchnia nie była śliska, a z relacji świadka wynikało, że sprawca kolizji jechał z nadmierną prędkością. Potwierdzały to również zniszczenia widoczne na samochodzie. Na dodatek, kierowca nie miał zapiętych pasów. Wszystko to świadczyło o tym, że rażąco naruszył przepisy - tłumaczy podkom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowy KMP w Katowicach. Dodaje, że w ciągu ostatnich tygodni 21-latek został dwukrotnie ukarany mandatem za przekroczenie prędkości powyżej 40 km/h. - W myśli nowych przepisów za spowodowanie kolizji policjant może nałożyć mandat w wysokości od 1000 do 5000 zł. W tej sytuacji, z powodu wielu okoliczności obciążających tego młodego kierowcę, policjant zdecydował o zastosowaniu maksymalnej kwoty.
Przypomnijmy, zgodnie z nowym taryfikatorem, samo spowodowanie kolizji został "wycenione" na 1000 zł. Do tego policja może dołożyć dodatkową kwotę za konkretnie wykroczenie, które doprowadziło do jej spowodowania, jak np. przekroczenie prędkości, wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu czy jazdę z telefonem komórkowym trzymanym w ręku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nareszcie jest władza która nie bała się podnieść (po 22 latach) taryfikatora mandatów.
I bardzo dobrze tak karać szaleńców.
Nareszcie jest władza która nie bała się podnieść (po 22 latach) taryfikatora mandatów.
I bardzo dobrze tak karać szaleńców.