Fuszerka na kolejowej inwestycji. Wykonawca postanowił bez wygrodzenia i jakichkolwiek oznaczeń zasypać ziemią fragment velostrady.
Rowerzyści przejeżdżający w miniony czwartek velostradą mogli być zaskoczeni. Na krótkim fragmencie trasy od strony Brynowa droga przeznaczona wyłącznie dla ruchu rowerowego była w połowie zasypana. Jadący w kierunku Giszowca musieli zjechać na przeciwległy pas. Zauważył to jeden z naszych czytelników.
- Podwykonawca inwestycji kolejowej postanowił składować ziemię z wykopów bezpośrednio na asfalcie velostrady. Drogi w żaden sposób nie zabezpieczono - poinformował nas w wiadomości przesłanej w środę wieczorem.
Koparką wykonano wykop wzdłuż rowerowej infrastruktury i wysypano ziemię na velostradę. Przy okazji nie zadbano o żadne oznakowanie czy wygrodzenie tego miejsca. Trudno wyobrazić sobie coś takiego na drodze dla samochodów.
O prace i brak ich zabezpieczenia zapytaliśmy spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe. Okazuje się, że była to awaryjna wymiana kabli do urządzeń sterowania ruchem kolejowym na linii kolejowej 653, łączącej Katowice Muchowiec z Katowicami Ochojcem.
Już w czwartek velostrada została uprzątnięta.
- Porządek i utrzymanie czystości na budowie jest obowiązkiem wykonawcy. PLK SA pouczyły wykonawcę o bezwzględnym przestrzeganiu zasad współpracy i informowaniu właścicieli sąsiadujących terenów o konieczności zajęcia pasa drogi na czas prowadzonych prac - przekazała nam Katarzyna Głowacka z zespołu prasowego PKP PLK.
Jak zapowiada kolejowa spółka, jeśli taka sytuacja powtórzy się w przyszłości, wykonawca zostanie ukarany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
o jejka stało się! No masakra! Kolarze nie mogli całą szerokością przejechać!
Rozumiem Twój sarkazm - natomiast po tych pracach nawierzchnia jest zniszczona. Gruz i ziemię operator koparki z velostrady zbierał metalową łyżką koparki - na skutek tego teraz na asfalcie są głębokie rysy.
Wracają tory na ścieżki rowerowe może by tak do Kolska
Normalnie Masakra Nabić na pal Spalić na stosie Zamknąć w dyby i obrzucać pomidorami
o jejka stało się! No masakra! Kolarze nie mogli całą szerokością przejechać!
Rozumiem Twój sarkazm - natomiast po tych pracach nawierzchnia jest zniszczona. Gruz i ziemię operator koparki z velostrady zbierał metalową łyżką koparki - na skutek tego teraz na asfalcie są głębokie rysy.
Wracają tory na ścieżki rowerowe może by tak do Kolska