Strażniczki nie zostały wpuszczone do domu, nad którym unosił się gryzący dym. Mieszkaniec odmówił kontroli pieca, więc sprawą zajmuje się policja.
Nietypowa sytuacja podczas interwencji Straży Miejskiej w Katowicach. W trakcie patrolu na ul. Strzelców Bytomskich strażniczka poczuła nieprzyjemny zapach unoszący się w powietrzu. Wraz z drugą funkcjonariuszką postanowiły to sprawdzić. Podejrzewały, że może dochodzić do spalania odpadów i zaczęły sprawdzać pod tym kątem okolicę. Po chwili pracy w terenie namierzyły dom, z którego wydobywał się dym.
Podjęły interwencję własną i przystąpiły do kontroli. Jednak właściciel domu zareagował stanowczo. Gdy strażniczki poinformowały go o powodzie kontroli i pokazały upoważnienia Prezydenta Miasta Katowice, które są podstawą do skontrolowania pieca, powiedział, że nie wpuści nikogo do środka. Stwierdził, że nie ogrzewa mieszkania piecem i nikogo do środka nie wpuści. Funkcjonariuszy Straży Miejskiej poinformowały go, że łamie prawo, nie wpuszczając ich do środka. Jednak to także nie zrobiło na nim wrażenia. Postanowiły wezwać policję, a gdy mu o tym powiedziały, mieszkaniec Katowic wyszedł z domu, wsiadł do samochodu i odjechał.
Wszystko działo się w miniony wtorek. Funkcjonariuszki złożyły w komisariacie II zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 225 kk, który dotyczy udaremniania lub utrudniania przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska i inspekcji pracy. Sprawą zajmują się teraz policjanci z tej jednostki. Mężczyzna musi się spodziewać kolejnej kontroli, ale tym razem być może z udziałem policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak Policja będzie miała nakaz to jak najbardziej ! bez nakazu wypad !
Niestety, społeczeństwo płaci na takie funkcjonariuszki. Szkoda naszych pieniędzy, mieliśmy już takie instytucje za PRL. To nowa odsłona.
dokładnie, i to nakaz prokuratorski
A do tego czasu zmurowac dzwi i zabetonować komin.
Wielki słowa uznania dla funkcjonariuszek. Szkoda, że nie dostają dodatku za pracę w szkodliwych warunkach.
Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz, nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm. Czesław Miłosz
Podłacz sobie do dupy przewód kominowy.
"poczęstować" go z 5000zł karą to nauczy się żyć w mieście ćwok !!
Jak Policja będzie miała nakaz to jak najbardziej ! bez nakazu wypad !
Niestety, społeczeństwo płaci na takie funkcjonariuszki. Szkoda naszych pieniędzy, mieliśmy już takie instytucje za PRL. To nowa odsłona.
dokładnie, i to nakaz prokuratorski