Reklama

Śląski Ogród Botaniczny wprowadził zakaz przychodzenia z psami

Od 1 marca na teren Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Radzionkowie nie można wprowadzać psów. Już wcześniej taki zapis pojawił się w regulaminie ogrodu w Mikołowie. Jak tłumaczy placówka, psy niszczą rośliny i zanieczyszczają ogród.

"Po dziesięciu latach działalności ogrodu zdecydowaliśmy się zamknąć tę przestrzeń dla psów.
Nasza decyzja wynika z licznych skarg osób spacerujących, a także z troski  o rośliny. Obserwujemy coraz więcej zniszczonych roślin (zasikanych, połamanych), zadeptanych, rozkopanych rabat nie wspominając o odchodach, które stanowią nie tylko niehigieniczny i nieestetyczny element ogrodu, ale realne utrapienie dla naszych pracowników. Dziękujemy za zrozumienie i uszanowanie wspólnej przestrzeni" 
- poinformował na swojej stronie internetowej oraz Facebooku Śląski Ogród Botaniczny w Radzionkowie

Co ważne, zakaz nie dotyczy psów asystujących osobom niepełnosprawnym, jeśli zwierzęta mają odpowiednią uprzęż, a ich właściciel ma dokument potwierdzający status.

Reklama

Śląski Ogród Botaniczny składa się z dwóch ogrodów, w Mikołowie i Radzionkowie. Ten pierwszy ogród już we wrześniu ubiegłego roku wyjaśniał dlaczego nie można do niego przyprowadzać psów.

"Ogród Botaniczny to miejsce wypoczynku, edukacji, nauki i ochrony przyrody. Chcemy, by każdy - szczególnie dzieci - czuł się w nim swobodnie i bezpiecznie, mógł biegać boso po trawie i poznawać naturę z bliska. Dlatego prosimy o niewprowadzanie psów, tak jak prosimy o niejeżdżenie na rowerach, hulajnogach, rolkach, deskorolkach, niespożywanie alkoholu czy niesłuchanie głośno muzyki." - wyjaśniała placówka. 

Reklama

Powodów takiego stanowiska jest kilka. Obecność psów płoszy i stresuje żyjące w ogrodzie zwierzęta, m.in. ptaki gniazdujące na ziemi, jeże, płazy i drobne ssaki. Psy mogą także niszczyć gniazda oraz żerowiska.

Kolejna sprawa to bezpieczeństwo dzieci, które bawią się w ogrodzie na trawie, biegają boso i nie powinny ryzykować wdepnięcia w psią kupę. 

Poza tym mocz psa zasala glebę i uszkadza rośliny, w tym te rzadkie, a także świeżo posadzone.

Wreszcie, szczekanie psów utrudnia odpoczynek i relaks, a także wnikliwą obserwację przyrody, a właśnie po to przychodzi się do ogrodu botanicznego.

Reklama

Na teren Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Mikołowie i Radzionkowie nie można też wprowadzać kotów i innych zwierząt.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/03/2026 11:49
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2026-03-07 09:36:24

    I bardzo dobrze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ara - niezalogowany 2026-03-09 00:12:28

    W każdym mieście powiniem być park z zakazem psów (egzekwowany). Dzieci też potrzebują bezpiecznej przestrzeni, a teraz nawet na place zabaw się pchają z psiurami...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek albo Wandzia - niezalogowany 2026-03-09 07:59:39

    Przydałby się też park bez dzieci, gdzie dorośli mogą odpocząć w ciszy, bez słuchania ciągłego darcia japy.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości