Nie była w stanie poruszać się o własnych i nie było z nią kontaktu. Strażnicy zajęli się pijaną 15-latką na katowickim rynku.
O niepokojącym stanie nastolatki poinformowała strażników miejskich młoda kobieta. Na katowickim rynku zobaczyła dwie osoby, które prowadziły zataczającą się dziewczynę. Gdy strażnicy dotarli na miejsce, potwierdzili, że nastolatka jest bardzo pijana. Nie tylko miała problemy z poruszaniem się, ale nie było z nią też logicznego kontaktu. Jak relacjonuje straż miejska, dziewczyna miała trudności z oddychaniem. Została ułożona w pozycji bezpiecznej na ławce w celu uniknięcia m.in. zakrztuszenia.
Strażnicy postanowili wezwać na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Medycy zdecydowali, że 15-latka zostanie przewieziona do szpitala. Wszystko działo się 5 lutego, około godz. 18.00. Gdy dziewczyna wytrzeźwiała, zjawił się po nią jeden z rodziców i zabrał do domu. Jak informuje policja, w dalszym ciągu są prowadzone czynności pod kątem rozpijania i demoralizacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To, że była pijana, to nic. Wierze, że to jednorazowy głupi wybryk, który ją sporo nauczy - pytanie gdzie byli jej zajomi, czemu jej nie odstawili?
To, że była pijana, to nic. Wierze, że to jednorazowy głupi wybryk, który ją sporo nauczy - pytanie gdzie byli jej zajomi, czemu jej nie odstawili?