Duże korki na drogach w Katowicach i innych miastach metropolii. Powodem jest policyjna obława, która została przeprowadzona po tym, jak do policji w Lublińcu wpłynęło zgłoszenie o samochodzie, który zatrzymał się przy około 12-letniej dziewczynce.
Po godz. 16 w środę 21 stycznia kierowcy zaczęli informować się nawzajem o policyjnych kontrolach, głównie na Drogowej Trasie Średnicowej. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło DTŚ w kierunku Chorzowa, na wysokości os. Tysiąclecia. Policyjną akcję widziała m.in. pani Klaudia, która około godz. 16 wracała z pracy. - Zastanawiałam się co się dzieje. Widziałam syreny i policyjne radiowozy. Myślałam, że to wypadek. Kiedy mijałam policję, jadąc w stronę centrum Katowic, akurat na środek drogi w kierunku Chorzowa wyszedł policjant i zatrzymał ruch - relacjonuje nasza czytelniczka.
Z informacji przekazywanych przez kierowców wynika, że policyjna obława prowadzona jest na bardzo dużą skalę. Kontrole mają być prowadzone są nie tylko w Katowicach, ale też m.in. w Świętochłowicach, Piekarach Śląskich czy Jaworznie.
Jak donoszą kierowcy, policjanci wyrywkowo kontrolują bagażniki. Z relacji świadków wynika, że chodzi najczęściej o czarne audi A6 kombi lub podobne auta.
Jak poinformowała o godz. 17:25 Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach, powodem obławy jest zgłoszenie, które około godz. 14 wpłynęło do dyżurnego Policji w Lublińcu. Wynikało z niego, że w pobliżu idącej drogą dziewczynki w wieku około 12 lat zatrzymał się samochód, za kierownicą którego miał siedzieć nieznany mężczyzna. Miał on zaczepić wskazaną w zgłoszeniu nastolatkę, a następnie odjechał w nieznanym kierunku.
- Świadkami tej sytuacji miały być 2 małoletnie osoby. Z pierwszego ich zgłoszenia wynikało, że nieznany mężczyzna miał wciągnąć nieznaną im dziewczynkę do auta. W wyniku przeprowadzonych czynności okazało się jednak, że zgłaszające nie widziały, czy dziewczynka wsiadła do samochodu, czy też nie. Pomimo, że do chwili obecnej nie wpłynęło oficjalne zgłoszenie o zaginięciu lub uprowadzeniu dziecka, śląscy policjanci natychmiast podjęli działania. Na terenie kilku ościennych miejscowości prowadzą intensywne działania mające na celu sprawdzenie i weryfikację zgłoszenia oraz ustalenie pojazdu oraz wszystkich okoliczności, o których zostaliśmy poinformowani - informuje w komunikacie KWP.
Później Policja zaktualizowała komunikat. Jak się ostatecznie okazało, dziewczynkę zabrał do samochodu... jej ojciec.
- Policjanci dotarli do wskazanej w zgłoszeniu dziewczynki. Jak się okazało, faktycznie zatrzymał się przy niej samochód, w którym znajdował się mężczyzna. Był to jej ojciec, który mówił do niej podniesionym tonem, by wsiadła do środka. Gdy nastolatka wsiadła do samochodu, ojciec zawiózł ją bezpiecznie do szkoły. Jednocześnie chcemy podkreślić i pochwalić właściwą postawę dzieci, które zauważyły sytuację i przekazały informację dorosłym - informuje KWP w Katowicach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widziałem akcję na DTŚ ! BRAWO POLICJA! DZIEKUJĘ ! W KOŃCU MOŻNA CZUĆ SIĘ BEZPIECZNIE , ŻE DZIECI SĄ NAJWAŻNIEJSZE !
Milicja udaje, że działa jak nic się nie stało, a jak naprawdę coś się dzieje to nie mają czasu, bo zabawiają się z koleżankami na komendach
Wstyd by mi było pisać takie ohydne komentarze
A w tle filmik jak typowy Kazek 1964 zdobywa barwy ...???????????? Dziewczynkom bluzy kradnie .... Taki kozak... Kazek wpadnij na Batory
też stałem w tym korku na DTŚ - ale co tam - cel był słuszny :-)
Widziałem akcję na DTŚ ! BRAWO POLICJA! DZIEKUJĘ ! W KOŃCU MOŻNA CZUĆ SIĘ BEZPIECZNIE , ŻE DZIECI SĄ NAJWAŻNIEJSZE !
Milicja udaje, że działa jak nic się nie stało, a jak naprawdę coś się dzieje to nie mają czasu, bo zabawiają się z koleżankami na komendach
Wstyd by mi było pisać takie ohydne komentarze