Fałszywe listy obecności na zajęciach w szkołach policealnych w Katowicach. Była dyrektorka kilku placówek usłyszała ponad 3 tys. zarzutów. Miała wyłudzić kilkaset tysięcy złotych dotacji od katowickiego urzędu.
Śledztwo w tej sprawie było prowadzone od 2020 roku. W tym czasie policjanci przeprowadzili szereg czynności, które miały na celu dokładne poznanie mechanizmu wyłudzania środków publicznych przez dyrektorkę szkół. Oskarżona między 2014 a 2017 rokiem zajmowała stanowisko dyrektorki w czterech szkołach policealnych na terenie Katowic, które prowadzą kształcenie policealne z zakresu aktywizacji zawodowej, bezpieczeństwa i higieny pracy oraz opieki medycznej.
Funkcjonariusze analizowali dokumentację z tych lat i weryfikowali dane. Kluczowymi dowodami były dzienniki lekcyjne i listy obecności. Przesłuchano też ponad tysiąc świadków - uczniów, pracowników sekretariatu oraz nauczycieli szkoły. Na tej podstawie ustalono, że dochodziło do podawania nieprawdziwych informacji dotyczących liczby słuchaczy uczestniczących w zajęciach.
- Osoby zapisujące się do tych szkół podpisywały listy obecności na zajęciach, z których większość jednak w ogóle się nie odbyła. Słuchacze podpisywali się również w terminie późniejszym na listach obecności zajęć, w których faktycznie nie uczestniczyli - informuje Miłosz Bystrzycki z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Jak podaje prokuratura, przez kilka lat na podstawie tych list dyrektorka kierowała do Wydziału Edukacji katowickiego urzędu wnioski o przyznanie dotacji oświatowych. Wymogiem otrzymania pieniędzy z miasta było udowodnienie, że słuchacze uczestniczyli w co najmniej połowie zajęć i podpisali się na listach obecności. W ten sposób doszło do wyłudzenia od Urzędu Miasta dotacji o łącznej wartości 463 156 zł.
Prokurator w Prokuraturze Rejonowej Katowice-Północ w Katowicach przedstawił byłej dyrektorce łącznie 3 253 zarzutów. Miała doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd pracowników katowickiego urzędu i przedłożenie dokumentów zawierających nieprawdziwe informacje w zakresie faktycznej liczby uczniów zarządzanych przez nią szkół. Podejrzana nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień.
Pod koniec sierpnia prokurator skierował akt oskarżenia przeciwko kobiecie. Sprawą zajmie się teraz Sąd Rejonowy Katowice – Zachód w Katowicach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze