Mężczyzna nie reagował na polecenia policjantów i wyciągał coś zza pleców. Trzymał w dłoni przedmiot, który przypominał pistolet. Policjanci szybko sprowadzili go do parteru.
Nagranie z tej interwencji może przypominać jeden z wielu filmików ze Stanów Zjednoczonych. Jednak tym razem akcja dzieje się w Polsce, a konkretniej w Tychach. Na opublikowanym dzisiaj przez Komendę Miejską Policji w Tychach nagraniu widzimy mężczyznę stojącego naprzeciwko policjanta. Wszystko działo się 29 stycznia na stacji benzynowej. Funkcjonariusze śledzili mężczyznę, którego dotyczyło zgłoszenie.
Ktoś widział tego człowieka w galerii handlowej przy ulicy Towarowej i zauważył, że ma on przy sobie przedmiot przypominający pistolet. Zaniepokojony świadek zadzwonił na policję. Na miejsce pojechał patrol, ale mężczyzna wyszedł ze sklepu przed przybyciem funkcjonariuszy. Szedł w kierunku znajdującego się niedaleko sklepu budowlanego. Policjanci zauważyli osobę odpowiadającą podanemu rysopisowi i zaczęli za nim iść. Gdy mieszkaniec Tychów to zauważył, zaczął zachowywać się nerwowo. Szedł w kierunku pobliskiej stacji paliw.
Policjanci zaczęli za nim iść, a gdy się z nim zrównali, kazali mężczyźnie zatrzymać się i pokazać ręce. Mężczyzna zaczął sięgać za plecy w okolice paska spodni. Wyciągnął jakiś przedmiot przypominający broń i zaczął nim mierzyć w kierunku jednego z funkcjonariuszy. Dlatego ten wyjął broń służbową, a w tym czasie drugi policjant zaszedł mężczyznę od tyłu, wyłaniając się zza zaparkowanej cysterny. Szybko obezwładnił mężczyznę.
Po wszystkim okazało się, że była to tylko atrapa broni. 51-letni mieszkaniec Tychów był nietrzeźwy i został doprowadzony do izby wytrzeźwień w Sosnowcu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Współczuję panom policjantom. Z takimi przygłupami pijackimi się muszą użerać.
Współczuję panom policjantom. Z takimi przygłupami pijackimi się muszą użerać.