Mężczyzna przyłożył mu do brzucha nóż i kazał oddać pieniądze. W centrum Katowic doszło do rozboju, po którym policjanci szybko zatrzymali podejrzanego.
21-latek został zaatakowany po wyjściu z lombardu w centrum Katowic. Jak opowiedział później policjantom, już kilka minut wcześniej zauważył, że obserwuje go grupa osób. Gdy wyszedł z lokalu na ul. Mickiewicza, zaczepił go mężczyzna, którego wcześniej widział. Wyjął składany nóż i przyłożył go 21-latkowi do brzucha. Zaczął mu grozić i powiedział, że zabije, jeśli ten nie odda mu pieniędzy. Pokrzywdzony przestraszył się gróźb i otworzył plecak, a napastnik wyjął z niego 320 złotych i oddalił się.
Od razu po rozboju 21-latek zgłosił się do komisariatu VI policji w Katowicach. Dyżurny o zdarzeniu poinformował wszystkie patrole pełniące służbę na terenie miasta oraz przesłał im rysopis napastnika. Już po kilku minutach 41-latek został zatrzymany przez stróży prawa z oddziału prewencji.

Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ. Podejrzany usłyszał zarzut rozboju z użyciem noża, działając w warunkach recydywy. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny areszt. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze