Policjanci zatrzymali kierowcę, który pędził główną ulicą Załęża. Można mówić o szczęściu, ponieważ mężczyzna był kompletnie pijany.
O tym, że kierowca jechał bardzo szybko świadczą duże uszkodzenia. Nie tylko rozbity cały przód samochodu, ale także zniszczona infrastruktura. Auto ścięło latarnię i słup, na którym zamocowane były tablice z nazwami ulic na skrzyżowaniu ul. Gliwickiej i ul. Wolnego.
Do groźnej kolizji doszło w nocy z wtorku na środę (z 11 na 12 marca). Kierowca samochodu marki Peugeot chwilę po północy jechał w kierunku centrum miasta. Jechał na tyle szybko, że nie udało mu się zmieścić w długim łuku. Jak relacjonują mieszkańcy, ślady pojazdu sugerują, że mężczyzna zareagował w ostatnim momencie. Samochód przeleciał przez chodnik i zatrzymał się na przejściu dla pieszych. Na szczęście o tej porze nikogo nie było w tym miejscu. Kierowcy też nic się nie stało. Choć niewiele brakowało i rozpędzonym peugeotem wjechałby w budynek.
40-latek został zatrzymany przez policjantów, którzy dojechali na miejsce. Pijany kierowca miał ok. 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze