Symulowała chorobę i opowiadała o swoich długach, a okazała się oszustką. 40-latka chciała wypłacić pieniądze z portalu zbiórkowego, ale sprawą zajęła się policja.
Mieszkanka Rudy Śląskiej opowiadała koleżankom z pracy o swojej trudnej sytuacji życiowej. Mówiła o zadłużeniu i chorobie nowotworowej, a także przekonywała, że może zostać z dzieckiem bez dachu nad głową, ponieważ grozi jej licytacja nieruchomości przez komornika. Dlatego koleżanki postanowiły jej pomóc i założyły internetową zbiórkę pieniędzy. Miały one pokryć leczenie i pozwolić na częściową spłatę długów.
Zbiórkę zamknięto po osiągnięciu kwoty ponad 9 tys. złotych. Jednak, żeby wypłacić pieniądze, trzeba było przedstawić dokumentację potwierdzającej sytuację życiową kobiety. Pojawiły się podejrzenia, że coś może być nie tak z dokumentami medycznymi przesłanymi przez mieszkankę Rudy Śląskiej. Dlatego portal zbiórkowy postanowił zablokować wypłatę pieniędzy. Jak później ustalili policjanci ze świętochłowickiej komendy, przedłożona dokumentacja nie należała do 40-latki. Została przez nią ściągnięta z różnych, ogólnodostępnych stron i portali internetowych.
Sprawa dotyczącą próby wyłudzenia pieniędzy za pośrednictwem internetowej zbiórki została zakończona. 40-letnia mieszkanka Rudy Śląskiej usłyszała 30 zarzutów usiłowania oszustwa, polegającego na wprowadzeniu w błąd darczyńców w sprawie swojej sytuacji życiowej i zdrowotnej. Kobieta przyznała się do winy. Wszystko działo się w czerwcu zeszłego roku, a teraz do sądu trafił akt oskarżenia. Pieniądze zgromadzone podczas internetowej zbiórki zostały zwrócone wpłacającym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze