Kiedyś w Katowicach po muzykę chodziło się w dwa miejsca, a kupienie płyty to była ważna decyzja. - W Polsce w latach 80. winyle były bardzo trudno dostępne. Żeby kupować płyty, chodziło się na szaberplac, na dawną ulicę Zawadzkiego (obecnie ul. Sokolska - przyp. aut.) lub na Załęże. Potrafiły kosztować całą wypłatę. Najniższe wynagrodzenie wynosiło powiedzmy 5 tysięcy, a płyta kosztowała 6 tysięcy złotych. Może dorośli ludzie, stabilni finansowo pozwalają sobie teraz na rzeczy, na które kiedyś nie mogli? - mówi Witold Grela, właściciel nowego sklepu płytowego Listopad 51 przy ul. Wojewódzkiej 25. Choć słuchacze najczęściej korzystają z serwisów streamingowych, to od kilku lat panuje retromania. Duże zainteresowanie starymi przedmiotami przekłada się na to, że coraz popularniejsza jest również muzyka na fizycznych nośnikach.

Dla pana Witolda i jego żony płyty nie są retro, ponieważ zajmują się nimi od 1978 roku. Teraz przenieśli swój sklep z Bielska-Białej do Katowic, czyli ich rodzinnego miasta. W lokalu dostępne są płyty zarówno nowe, jak i używane, w większości jednak pochodzą z drugiego obiegu. Właściciele skupują muzykę również od klientów. W zbiorach można znaleźć ciekawe, rzadkie wydania - takie, które były w niskich nakładach i obecnie są trudno dostępne na rynku.

Teraz w Katowicach po płyty z drugiego obiegu można chodzić ponownie w dwa miejsca. Nowy sklep przy ul. Wojewódzkiej nie będzie konkurencją dla popularnego Komisu Płytowego przy ul. 3 Maja. Pan Witold współpracuje z komisem od lat. Organizują między innymi giełdę płytową. Właśnie mocniejsze brzmienia najbardziej trafiają w gust właścicieli nowego sklepu Listopad 51 i to głównie taką muzykę można tu znaleźć.
Ceny w sklepie zaczynają się już od 15 zł. W przypadku najrzadszych wydawnictw dochodzą nawet do kilku tysięcy złotych. W sprzedaży poza płytami będą również koszulki i przypinki związane z muzyką. Sklep jest czynny od poniedziałku do piątku w godz. 10:00-18:00 i w soboty od 10:00 do 14:00.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie sądzę, że myślałeś.
tak myslałem, zmowa milczenia.
A które lewicowe media drwią i z czego?
jeden biega po nagu i załatwia się do kąpieliska, tak to się zaczyna, a skończy się jak w Anglii kilka dni temu. 3 zadźgane dziewczynki w wieku 7, 8 i 9 lat oraz 10 rannych. Czy wtedy też lewicowe media będą drwić?
No to lekarz z Nigerii czy inżynier z Etiopii?
Plotki mówią, że inżynier z Etiopii. prasa milczy na ten temat więc ciężko stwierdzić.
To był lekarz z Nigerii?
a co z tym lekarzem z nigerii na dolinie 3 stawów, który zanieczyścił fekaliami? Czy będzie jakiś artykuł na ten temat, czy zmowa milczenia?
Z tymi dawnymi miejscami to nie do końca tak było. Gdy istniał szaberplac na Zawadzkiego, to nie było szaberplacu przy Bocheńskiego. Więc nie można było kupować tu ALBO tu. A najważniejszym miejscem w Katowicach był sklep u Hipisa na Mariackiej.
Nie sądzę, że myślałeś.
tak myslałem, zmowa milczenia.
A które lewicowe media drwią i z czego?