O tym wypadku od kilkunastu dni dyskutuje cała Polska. Wszystko dlatego, że w dziwny sposób przy wyjaśnianiu jego przebiegu zachowywały się policja i prokuratura. Mimo że internauci (wypadek został nagrany przez kamerę samochodową kierowcy jadącego w przeciwnym kierunku) niemal od razu wiązali uderzenie samochodu KIA Proceed w barierki z poruszającym się za nią BMW, służby przez kilka dni były bardzo powściągliwe w informowaniu o swoich ustaleniach.
Dopiero tydzień po wypadku, do którego doszło 16 września, piotrkowska policja wydała oświadczenie. Napisała w nim m.in., że w wypadku brały udział dwa pojazdy: bmw oraz kia.
"Policjanci zabezpieczyli szereg śladów, przesłuchali świadków. Na miejscu obecny był również prokurator, który nadzorował pracę funkcjonariuszy. Dotarliśmy również do szeregu nagrań z kamer, które mamy nadzieję pozwolą wyjaśnić co było przyczyną tej ogromnej tragedii. Przedmiotem tego śledztwa jest również wyjaśnienie czy zachowanie kierującego bmw miało bezpośredni wpływ na zaistnienie przedmiotowego zdarzenia."
Zwłaszcza to ostatnie zdanie zdziwiło wszystkich śledzących tę sprawę, bo na wspomnianym nagraniu widać momentu uderzenia w tył samochodu przez inne auto. Po chwili kia ląduje na barierkach i staje w płomieniach. W samochodzie spłonęli Patryk B., jego żona Martyna D-B i ich 5-letni syn Oliwier. KIA była zarejestrowana w Katowicach.
W piątek Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim wydała list gończy za kierowcą BMW. Okazało się bowiem, że mężczyzna - 32-letni mieszkaniec Łodzi - zniknął. Już wcześniej, zaocznie, został mu postawiony zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi do lat więzienia. Wydano też postanowienie o tymczasowym aresztowaniu.

Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie prosi o informację od każdego, kto wie, gdzie przebywa poszukiwany mężczyzna. Informuje też, że za ukrywanie poszukiwanego lub pomoc w ucieczce grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Aresztować najpierw prokuratora za niedopełnienie obowiązków służbowuch który był na miejscu wypadku i wypuścił mordercę !
Dali mu czas na ucieczkę z kraju . w dupie mam taki wymiar sprawiedliwości , a kogoś kto ukradnie w sklepie słoik ogórków aresztują na 3 miesiące ! Gdzie pan prokurator który był na miejcu wypadku i wypuścił mordercę !
Jeszcze parę lat temu potrafili w pięć sekund powalić na glebę i zawinąć na dołek "terrorystę" bez maseczki na twarzy. Teraz pieścili się prawie dwa tygodnie ze schwytaniem podanego na tacy przez internautów, gnoja - mordercy trzech niewinnych osób, aż ten beztrosko zawinął się za granicę. Teraz będą go szukać, aż chłopu się nie "umrze" i nie zostanie spopielony w kraju trzeciego świata. "Silni wobec słabych, słabi wobec silnych"
Zaraz widać, że portal Katowice24, więc taka informacja musi być.
Ja tu widzę matactwo, policjanci będący zaraz po wypadku też powinni być zatrzymani
Pozostaje mieć nadzieję, że go złapią i będzie sądzony za potrójne (!) zabójstwo z zamiarem ewentualnym!!! A to zwykły tchórz jest, bo według serwisów informacyjnych: "Jak nieoficjalnie ustalił portal brd24.pl ze źródeł zbliżonych do śledztwa, Sebastian Majtczak co najmniej pięć dni temu uciekł z Polski. Zniknął po ukazaniu się w sieci filmów z rejestratorów samochodowych innych kierowców, którzy utrwalili moment wypadku na autostradzie.".
Aresztować najpierw prokuratora za niedopełnienie obowiązków służbowuch który był na miejscu wypadku i wypuścił mordercę !
Dali mu czas na ucieczkę z kraju . w dupie mam taki wymiar sprawiedliwości , a kogoś kto ukradnie w sklepie słoik ogórków aresztują na 3 miesiące ! Gdzie pan prokurator który był na miejcu wypadku i wypuścił mordercę !
Jeszcze parę lat temu potrafili w pięć sekund powalić na glebę i zawinąć na dołek "terrorystę" bez maseczki na twarzy. Teraz pieścili się prawie dwa tygodnie ze schwytaniem podanego na tacy przez internautów, gnoja - mordercy trzech niewinnych osób, aż ten beztrosko zawinął się za granicę. Teraz będą go szukać, aż chłopu się nie "umrze" i nie zostanie spopielony w kraju trzeciego świata. "Silni wobec słabych, słabi wobec silnych"