Wniosek do Zielonego Budżetu był bardziej zielony niż okazał się w rzeczywistości. Na ul. Wawelskiej kończyła się realizacja pomysłu jednego z radnych. Jak mówi Adam Skowron, to miała być kontynuacja nasadzeń zrealizowanych na ul. Stawowej. Przypomnijmy, że o drzewa na tej ulicy wnioskowali mieszkańcy Załęża. Stowarzyszenie Zielone Załęże trzykrotnie składało w tej sprawie wnioski do Zielonego Budżetu. Za każdym razem miasto odmawiało. Dopiero gdy w 2022 roku identyczny wniosek złożył radny Forum Samorządowego, okazało się, że nasadzenia są możliwe.
Tym razem nasadzenia czterech drzew na ul. Wawelskiej był już samodzielnym pomysłem radnego. Ponownie w IV edycji Zielonego Budżetu pozytywnie rozpatrzono jego wniosek pozytywnie i skierowano do realizacji. Jednak już na etapie planowania okazało się, że zostanie powstanie w mocno okrojonej wersji. Z drzew trzeba było zrezygnować.
„Rezygnacja jest podyktowana mocno ograniczoną ilością miejsca na ulicy Wawelskiej oraz dużą ilością infrastruktury podziemnej (w tym gazem i ciepłociągiem). Drzewa potrzebują do wzrostu wody, powietrza w strefie korzeniowej i składników odżywczych. W tej lokalizacji nie ma możliwości zapewnienia drzewom odpowiednich warunków” - czytamy w opisie projektu.
Zamiast tego zaplanowano utworzenie dwóch niewielkich klombów o powierzchni ok. 14 m kw. Zostały zlokalizowane przy wejściach w ul. Wawelska od strony ul. Młyńskiej i ul. 3 maja. W tym miejscu bardzo często kierowcy, w tym nawet miejskie służby, zostawiali samochody na wjeździe od strony ul. Młyńskiej. Pojazdy stały częściowo za znakami zakazu ruchu i zakazu zatrzymywania się, czyli na wpół legalnie. Klomby uniemożliwią takie parkowanie. Zamiast drzew posadzono niską zieleń - krzewy i kilka innych roślin. Już widać, że będzie tu rosła hortensja bukietowa czy różanecznik, a oprócz tego geranium, bodziszek czy miodunka.
W przetargu na realizację klombów zawarty był też inny projekt nasadzeń przy ul. W. Pola, a także usługa pielęgnacji i utrzymania nowych zielonych przestrzeni. Koszt całkowity obu to ok. 107 tys. zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A po co mi Twoj dyplom? Nie chwaliles sie ze zdales. Gratulacje, szczerze!
Dyplom specjalnej jest u ciebie oprawiony w ramkę czy schowałeś do szafy?
Przeciez to Ty jestes z samochodowej ekipy od Krupy.
Krupa - przeloguj się.
Tyle kasy poszlo na naprawe chodnika zniszczonego przez wjezdzajace i parkujace tam samochody.
Jesli umiesz taniej to sie zglos do pracy. 10 tysiecy to moze by starczylo na sam projekt. Ten chodnik skutecznie defragmentowaly wjezdzajace/parkujace samochody i podobnie jest w innych miejscach gdzie nie ma słupków.
Sam sobie sprawdz, zaloz firme i zglos sie do takich tanich robot. Zobacz na jakie kwoty miasto oglasza przetargi a na jakie kwoty sa oferty. Albo miasto dolozy firmie drugie tyle albo ograniczany jest zakres zamowienia i wyglada jak tutaj. Nie jest idealnie, ale jest ok.
Jak już siedzisz w necie to sprawdź sobie ile kosztują takie roślinki w byle jakim markecie z działem ogrodniczym i ile kosztuje m2 kostki zwykłej brukowej z położeniem jej.
To następna inwestycja na miarę Krupowic-Słupkowic. Jak zwykle nie jest to piękne ale przynajmniej 10 razy droższe niż powinno. Tutaj prawdopodobnie doszło do defraudacji środków publicznych oraz niegospodarności, ale tak to już jest w mieście syfu i dziurawych chodników.
Nie mogli tych paru badyli w supermarkecie kupić? Wyszłoby taniej. Na co poszło tyle kasy?
No to buduj ten garaz u siebie za swoje pieniadze. Taniej mozna bylo zrobic brzydkie slupki.
Wjezdzajace i parkujace tam samochody niszczyly chodnik. Teraz zeby tam wjechac trzeba zaryzykowac zniszczeniem autka na wysokim "krawezniku", wiec prywatne raczej juz tam beda wjezdzac. Zobaczymy czy nie trzeba bedzie jednak dodac tych slupkow.
Kolejne cudo w Słupkowicach. Aż się chce pojechać zobaczyć, pooddychać wśród tej zieleni. A wszystko tanio i gustownie. Można? Można.
Istnienie klombu nie wyklucza parkowania na nim :) Fascynuje nie ten festiwal kolorów i kształtów koski: - nie zachowano czerwonego kształtu ułożonego z kostki - nowa kostka jest innego koloru niż ta na pozostałym chodniku - kilkanaście kostek to resztki i jakieś ścinki i odpadki - cała nowa nawierzchnia jest krzywo położona 107 000 zł za dwa klomby? Za tyle to garaż albo altanę można wybudować... No chyba że te klomby ze złota Gdyby brukarz położył mi przed domem w taki sposób kostkę to dostałby KOPA i równe zero zł za usługę
A po co mi Twoj dyplom? Nie chwaliles sie ze zdales. Gratulacje, szczerze!
Dyplom specjalnej jest u ciebie oprawiony w ramkę czy schowałeś do szafy?
Przeciez to Ty jestes z samochodowej ekipy od Krupy.