Reklama

Dlaczego nocna prohibicja to dobre rozwiązanie [KOMENTARZ]

W listopadzie mieszkańcy Załęża oraz Szopienic i Burowca będą mogli wziąć udział w konsultacjach na temat wprowadzenia zakazu nocnej sprzedaży alkoholu na terenie tych dzielnic. Jak zawsze przy okazji informacji o prohibicji, nie brakuje głosów sprzeciwu. Ci, którym ten pomysł się nie podoba, przywołują zawsze te same argumenty. Zapominają jednak o jednym. Podstawowym celem wprowadzenia nocnej prohibicji jest umożliwienie normalnego funkcjonowania ludziom, którzy mieszkają przy, obok czy nad sklepem z alkoholem oraz ograniczenie patologicznych zachowań na terenie danej dzielnicy.

Od lipca 2018 roku nocna prohibicja obowiązuje w śródmieściu Katowic. W sklepach i na stacjach benzynowych nie można kupić alkoholu od godz. 22 do 6. Co ciekawe, sprzedawcy od razu zastosowali się do nowych przepisów, co jak na Polskę jest zachowaniem dosyć nieoczywistym. Nie tylko statystyki policji i straży miejskiej pokazują, że po wprowadzeniu zakazu nocnej sprzedaży alkoholu sytuacja na wielu polach się poprawiła. Mniej jest osób wywożonych na izbę wytrzeźwień, mnie jest przestępstw i mniej interwencji związanych z zakłócaniem porządku. Statystyki, choć ważne, nie mówią jednak wszystkiego i najważniejszego. Wystarczy jednak porozmawiać z ludźmi, którzy mają nieprzyjemność mieszkać obok albo nad nocnym sklepem z alkoholem. Oni naprawdę odetchnęli z ulgą. Skończyły się krzyki, sikanie i rzyganie w bramach przy sklepach. Nie ma podejrzanych typów stojących przy "nocnym". Nie ma wyłudzania na piwo, wino i wódkę. Sytuacja po prostu się ucywilizowała. Jeśli ktoś nie rozumie po co jest nocna prohibicja, to właśnie dla nich. Dla tych mieszkańców, którym - jak każdemu - należy się prawo do wypoczynku i spokoju w nocy. Nawet jeśli mieszkają w centrum, w którym przecież najwięcej się dzieje, i które generuje największy hałas. Niekoniecznie musi to być jednak hałas drącego się pijanego osobnika, któremu o 1 w nocy zamarzyła się jeszcze jedna flaszka.

Argumenty przeciwników prohibicji zwykle są takie same: powstaną meliny, ludzie kupią na zapas, jak nie będzie można sprzedawać alkoholu, to nie kupię sobie w nocy bułek, to ograniczanie wolności przedsiębiorców i mieszkańców itp., itd.

Reklama

Więc po kolei. Nawet jeśli powstaną meliny, to policja jest od tego, żeby się tym zająć. Zresztą, jakoś nie słychać o wielkim wyspie melin w śródmieściu, więc chyba jednak obawy były przesadzone.

Ludzie kupią na zapas. Niech kupują i zapijają się nawet do nieprzytomności, ale u siebie w domu. Co to za przyjemność stać przed zamkniętym sklepem? Średnia. Ci, którzy potrafią pić z umiarem, nie będą mieli problemu, żeby przed 22 zaopatrzyć się w piwo do meczu czy wino do kolacji.

Zamknięty nocny sklep to brak możliwości kupna bułek i innych produktów. To rzeczywiście wielki problem. Niech każdy się teraz zastanowi i sięgnie pamięcią wstecz. Ile razy w ciągu np. ostatniego roku byliście w sklepie po godz. 22 albo później, żeby kupić coś innego niż alkohol albo papierosy. Zero, raz, dwa? Nawet jeśli były to trzy razy, to jakoś dacie radę. Nawet przy prohibicji, działać będą nocne sklepy, choć nie gwarantuję, że o 1 w nocy kupicie gdziekolwiek świeże bułki.

Reklama

To ograniczanie wolności. Stara prawda mówi, że wolność jednego człowieka kończy się tak, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Tego chyba nie trzeba rozwijać.

Jeśli mieszkańcy Szopienic i Załęża chcą u siebie nocnej prohibicji, to mają do tego pełne prawo. Za kilka, kilkanaście dni będą mieli okazję wypowiedzieć się na ten temat. Nie zdziwię się, jeśli w kolejce ustawią kolejne dzielnice. Bez kupna alkoholu w nocy można żyć. Bez snu na dłuższą metę się nie da.

Grzegorz Żądło
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    koszutka.eu - niezalogowany 2019-11-25 19:27:21

    "Mojej żonie jak policja, wciąż się marzy prohibicja, mojej żonie jak Hunowie tylko monogamia w głowie" (Shakin Dudi)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sebastian - niezalogowany 2019-11-18 09:12:06

    Jak se poradzi to niech se radzi patola,bys mieszkal kolo takiego sklepu albo w obrębie to bys po 22z domu nie wylazl a sie ku... będziesz udzielal cwaniki jeden z drugim a pod sklep sie boja podejsc wieczorem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Krzyś - niezalogowany 2019-11-13 08:34:37

    Nie porównujmy się z Alaską. Ograniczenie wolności wszystkich to najgłupsze rozwiązanie problemu. Szkodliwy precedens zaowocuje tym, że zakazów będzie więcej.Następnym razem być może nikt nie będzie konsultował i pytał o opinię. Opisywanie w sieci nieprawidłowości powstałych z winy władz miasta też może zostać zabronione, Panie Grzegorzu Żądło. Po co urzędnicy czy policjanci mają się zajmować swoimi obowiązkami, skoro prościej jest zakazać? Wolność odbiera się po kawałku, bo zawsze komuś coś przeszkadza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości