Dwóch obywateli Tunezji z narkotykami zostało zatrzymanych w Mikołowie. Jeden z mężczyzn usłyszał już zarzuty. Sprawą obcokrajowca zajmuje się białostocka prokuratura.
Akcja katowickich policjantów i funkcjonariuszy z placówki Straży Granicznej w Rudzie Śląskiej zakończyła się zatrzymaniem dwóch Tunezyjczyków. W trakcie działań prowadzonych w miniony weekend w Mikołowie przeszukali mieszkanie i samochód. Ujawnili tam narkotyki. Ponad 400 działek dilerskich amfetaminy, 140 działek marihuany oraz przeszło 40 działek haszyszu. Po zebraniu materiału procesowego jednemu z mężczyzn postawiono zarzuty usiłowania wprowadzenia do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych i posiadania znacznej ilości środków odurzających lub substancji psychotropowych.
Sprawą zajmuje się Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Jak poinformował nas jej rzecznik, Zbigniew Szpiczko, podejrzany Tunezyjczyk przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Decyzją prokuratury zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe w kwocie 10 tys. złotych. Mężczyzna ma także policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. - Ponadto na mieniu podejrzanego zabezpieczono na poczet grzywny majątek
ruchomy w postaci pieniędzy polskich i waluty euro - mówi rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Podejrzany Tunezyjczyk od lat przebywa w Polsce, ma nadany numer PESEL.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wiecie dlaczego trawka w Polce nie została zdepenalizowana? - bo, okazałoby się, że z naszych podatków to albo ścigają kobiety za aborcję albo walą z granatnika w kolegów. I w ramach rozluźnienia dla sympatycznych czytelników, dowcip zasłyszany od funkcjonariusza. "Z Polskim prawem jest jak z płotem. Lew przeskoczy, wąż przepełznie, a bydło zatrzyma."
Wiecie dlaczego trawka w Polce nie została zdepenalizowana? - bo, okazałoby się, że z naszych podatków to albo ścigają kobiety za aborcję albo walą z granatnika w kolegów. I w ramach rozluźnienia dla sympatycznych czytelników, dowcip zasłyszany od funkcjonariusza. "Z Polskim prawem jest jak z płotem. Lew przeskoczy, wąż przepełznie, a bydło zatrzyma."