Potrącenie w centrum Katowic zakończyło się tragicznie. Zmarła 81-letnia kobieta, którą potrącił kierowca autobusu miejskiego. Nie udało się jej uratować w szpitalu.
Potrącenie na pasach z tragicznym finałem. W miniony piątek przed południem na ul. Francuskiej autobus komunikacji miejskiej potrącił pieszą. Przez długi czas skrzyżowanie ulic Francuskiej i Powstańców było częściowo zamknięte. Ruchem kierowała policja, a wypadek spowodował bardzo duże utrudnienia.
Ranna kobieta została przewieziona do szpitala, a działania policji trwały jeszcze długo po tym. Jak poinformowała dzisiaj Komenda Miejska Policji w Katowicach, pieszej nie udało się uratować. Mimo wysiłku lekarzy, 81-latka zmarła w szpitalu.
Już w piątek policja przekazywała nam, że kierujący autobusem linii nr 910 nie ustąpił pierwszeństwa pieszej. Kobieta znajdowała się na pasach i miała zielone światło. Sygnalizator nad jezdnią również pokazywał zielone światło dla pojazdów skręcających w prawo z ul. Powstańców w ul. Francuską. Na tym skrzyżowaniu zarówno piesi, jak i kierowcy mają w tej relacji zielone światło jednocześnie.
Jednak to kierowca miał nie zachować ostrożności przy wykonywaniu skrętu. Najechał na pieszą, która w prawidłowy sposób przekraczała jezdnię. Kierujący autobusem mężczyzna był trzeźwy.
Takie są pierwsze ustalenia policji po wypadku na ul. Francuskiej. Na miejscu zdarzenia czynności prowadzili policjanci z wydziału ruchu drogowego pod nadzorem prokuratora. Teraz śledczy będą szczegółowo wyjaśniali wszystkie okoliczności tego zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jest bardzo niebezpieczne miejsce. Mur cmentarza całkowicie zasłania widoczność skręcającym w prawo z ul. Powstańców. W Kato jest wiele takich niebezpiecznych skrzyżowań gdzie przejście dla pieszych jest bardzo blisko zakrętu. A bezpieczne przejście na Francuskiej jest zaledwie 50m dalej.
Bez przesady, ze całkowicie. Jak się wyjedzie za światła, to widać pasy całe. Wydaje mi się, że problemem, jednak jest łączenie zielonych świateł dla pieszych i aut skręcających w prawo.
Jeśli pasy są wąskie, a widoczność ograniczona to trzeba zwolnić, a nie tłumaczyć się jak debil, bo mi mur zasłaniał. To się nazywa brak wyobraźni i z tego najczęściej są wypadki.
To jest bardzo niebezpieczne miejsce. Mur cmentarza całkowicie zasłania widoczność skręcającym w prawo z ul. Powstańców. W Kato jest wiele takich niebezpiecznych skrzyżowań gdzie przejście dla pieszych jest bardzo blisko zakrętu. A bezpieczne przejście na Francuskiej jest zaledwie 50m dalej.
Bez przesady, ze całkowicie. Jak się wyjedzie za światła, to widać pasy całe. Wydaje mi się, że problemem, jednak jest łączenie zielonych świateł dla pieszych i aut skręcających w prawo.
Jeśli pasy są wąskie, a widoczność ograniczona to trzeba zwolnić, a nie tłumaczyć się jak debil, bo mi mur zasłaniał. To się nazywa brak wyobraźni i z tego najczęściej są wypadki.