Po nieudanych Igrzyskach Olimpijskich w Tokio, kiedy Polacy odpadli w ćwierćfinale, w ME grają bardzo dobrze. Po zwycięstwie nad Rosją 3:0 są już w półfinale. W sobotę o godz. 17:30 zagrają w Spodku o awans do finału. Z kolei na godz. 21 został zaplanowany mecz Włochów z Serbami. W oficjalnym kanale dystrybucji biletów, którym jest strona ebolet.pl, wejściówek już nie ma. Bilety oferuje za to inna strona, też ze słowem bilet w nazwie. Ceny swoją wysokością nawiązują jednak do Spodka, są kosmiczne. Nieautoryzowany przez PZPS sprzedawca proponuje wejściówki nawet za 2000 zł! Do tego dolicza tzw. opłatę za zamówienie w wysokości 600 zł. Najtańsza wejściówka na półfinały kosztuje 585 zł. Na finał i mecz o trzecie miejsce jest jeszcze drożej. Na wspomnianej stronie bilety kosztują od 977 do 3900 zł! Trzeba być naprawdę wielkim, ale to naprawdę wielkim fanem siatkówki, żeby wydać takie pieniądze.
Pojedyncze sztuki biletów pojawiły się też na popularnych portalach ogłoszeniowych. Ceny za możliwość obejrzenia meczu o 3 miejsce i finału wahają się od 650 do 2000 zł.
Niewykluczone, że jak zawsze w sytuacji większego popytu niż podaży, koniki pojawią się też przed Spodkiem. Trzeba jednak uważać, żeby chęć obejrzenia meczu Polaków nie zwyciężyła ze zdrowym rozsądkiem. Pomijając aspekt finansowy, nie mam żadnej gwarancji, że oferowane przez koników wejściówki są autentyczne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze