Reklama

[TYLKO U NAS] Projektanci stadionu miejskiego: Przygotowany przez nas kosztorys jest rzetelny

Grzegorz Żądło
Urząd miasta nie odebrał projektu wykonawczego stadionu miejskiego od projektantów – spółki RS Architekci. Argumentuje to tym, że przedstawiony przez projektantów kosztorys jest zdecydowanie zawyżony. O tych zarzutach architekci, jak przekonują, dowiedzieli się w mediów. W długi wywiadzie rozmawiamy o kosztach budowy stadionu, zmianach w projekcie i współpracy z miastem.

Grzegorz Żądło: Urząd miasta poinformował dzisiaj (rozmawialiśmy w poniedziałek), że przygotowany przez waszą pracownię kosztorys budowy stadionu miejskiego opiewa na 561 mln zł i tym samym jest o prawie 300% wyższy od zakładanych kosztów budowy. Skąd się wzięła ta kwota?

Mariusz Schlesiona, prezes RS Architekci: Jesteśmy tą informacją bardzo zaskoczeni. Bez rozmowy z nami, bez spotkania się, bez zgłoszenia jakichkolwiek zastrzeżeń, zostaliśmy skonfrontowani z tym, że  ukazała się ta notatka prasowa, nie dając nam możliwości przedstawienia poprawionego kosztorysu, co miało nastąpić jutro (we wtorek – przyp. red.) rano. Kosztorys, po wyeliminowaniu błędów excelowskich, opiewa na około 398 mln zł.

Jak to jest możliwe, że przekazujecie inwestorowi kosztorys, który w wyniku błędów rachunkowych, jest zawyżony o ponad 160 mln zł? Nie wygląda to zbyt poważnie.

Biorąc pod uwagę jak krótki jest czas po zakończeniu projektu wykonawczego na przygotowanie kosztorysu, a ponadto jak wiele informacji trzeba do niego wprowadzić, to taki błąd może się zdarzyć. Nad kosztorysem pracowało kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt osób. Nagle w ferworze walki, siedzenia do 4 nad ranem okazuje się, że na paru stronach jest jakiś przecinek przestawiony i jeżeli się to dodaje, wychodzi błąd. Ale myśmy to bardzo szybko wychwycili. Wszystko jest skorygowane. Przykro nam, że tak się stało, ale jutro miał być przekazany poprawiony kosztorys. Niestety, zostaliśmy zaskoczeni i te błędne dane poszły w świat. Powtarzam jeszcze raz, kosztorys opiewa na 398 mln zł, a nie na 561 mln zł.

Urząd miasta przekonuje, że mieliście pełną świadomość, że kosztorys, który powstanie do przygotowywanego przez was projektu, powinien opiewać na około 185 mln zł. Mamy 398 mln zł, więc tak czy inaczej ta kwota jest znacząco zawyżona w stosunku do oczekiwań miasta i tego na co się umówiliście.

Paweł Gruszczyński, prawnik spółki RS Architekci: Umowa w swojej treści nie precyzuje na jaką docelowo kwotę powinna być wyceniona wartość robót budowlanych. W tym zakresie pierwszeństwo mają przepisy rozporządzenia wykonawczego do Prawa zamówień publicznych, które precyzuje metodologię wyceny robót budowlanych. Stanowisko miasta dotyczy zapewne etapu prac konkursowych i wyceny planowanych kosztów realizacji pracy konkursowej, które odbyły się  ponad dwa lata temu (regulamin konkursu jest ze stycznia 2017 roku). Miasto miało zgodnie z umową 21 dni na zgłaszanie zastrzeżeń do opracowanych projektów. W tym terminie żadnych uwag wpływających znacząco na koszty przyszłych robót budowlanych nie zgłoszono. Brak uwag w tym terminie zgodnie z umową obligował miasto do podpisania protokołu przejęcia dostarczonych opracowań.

Wtedy, na podstawie ówczesnych założeń, które stanowiły podstawę do opracowania pracy konkursowej, w oparciu o dane, które były danymi wyjściowymi, bliżej niesprecyzowanymi, można było podać zestaw planowanych kosztów. Wartość danych docelowych musi uwzględnić zmiany cen materiałów i usług, jakie nastąpiły w ciągu  ostatnich dwóch lat. Te zmiany miały charakter wręcz drastyczny. Ponadto większe koszty wynikają ze zmian projektu w stosunku do pracy konkursowej, w tym zmian rozwiązań narzuconych czy to przez gestorów sieci, czy też przez MZUiM, policję i PZPN.

O czym konkretnie mówimy? O jakie zmiany i narzucone rozwiązania chodzi?

Radosław Radziecki, w projekcie odpowiada za drogi, sieci i instalacje: Takie rzeczy, które są niestandardowe i których nikt nie mógł przewidzieć, to np. życzenie MZUiM dotyczące dwuwarstwowych nawierzchni ścieżek rowerowych z zastosowaniem górnej warstwy z asfaltobetonu koloru czerwonego o grubości 4 cm. To rozwiązanie podnosi koszty i nie jest rozwiązaniem standardowym. Projektowaliśmy też stadion w Sosnowcu i tam nie ma tego typu rozwiązań. Kolejna kwestia to dostosowanie wszystkich nawierzchni, w tym chodników i ścieżek rowerowych, do ruchu samochodowego z obciążeniem co najmniej 6 ton.

Mimo wszystko, drogi rowerowe nie odpowiadają za tak duży wzrost kosztów całości projektu?

Radosław Radziecki: Są jakąś składową, choć oczywiście to tylko przykład. Takich rzeczy jest kilka. To np. wykonanie dróg manewrowych z betonu cementowego przy parkingach dla autokarów, co też nie jest standardowym rozwiązaniem. Dodatkowo pojawił się tunel prowadzący z parkingu dla kibiców gości, którym będzie można ich wprowadzić na trybunę. Konsekwencją tego tunelu będzie przebudowa istniejącej infrastruktury sieci wod-kan czy budowa pompowni do odwadniania tego tunelu.

Doprecyzujmy. Czy na etapie podpisywania umowy nie wiedzieliście, że trzeba będzie zaprojektować te wszystkie rzeczy, czy chodzi tylko o zmianę parametrów, jak przy wspomnianych drogach rowerowych?

Mariusz Schlesiona: Proces projektowy jest procesem, w którym grupa architektów i inżynierów boryka się z rozwiązywaniem problemów, które wynikają również z uzgodnień ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Oni też nie wiedzą co w tej ziemi jest, że na tym terenie są np. otwory pogórnicze. To są fakty odkrywane dopiero w trakcie procesu projektowego, prowadzonych odwiertów geologicznych i my musimy odpowiednio reagować. Reagować technologią, zmianami, kosztorysami i projektami. Jeżeli projektowanie wyglądałoby tak, że w dniu rozpoczęcia pracy wiemy jak to będzie wyglądało na końcu i ile to będzie kosztowało, to bylibyśmy chyba jedynymi architektami w Europie, a może i na świecie, którzy byliby w stanie to wycenić i powiedzieć, że wszystkie niebezpieczeństwa, które wynikają z tego procesu, da się przewidzieć. Wystarczy powiedzieć, że według pracy konkursowej mieliśmy mieć stadion na 12 000 widzów, a już po podpisaniu umowy miasto zdecydowało, że mamy projektować od razu na 15 000.

Wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula odniósł się do tego w informacji prasowej. Powiedział tak: Warto jednak podkreślić, że zmiana ta oznaczała de facto dodanie nowych krzesełek – ponieważ konstrukcja stadionu, wszelkie rozwiązania logistyczne, zaplecza techniczne itp. byłyby tak czy inaczej projektowane na 15 tys. miejsc.

Mariusz Schlesiona: Jest to podejście, które może tylko i wyłącznie wynikać z tego, że nie wie się pewnych podstawowych rzeczy. Jeżeli by pan zamówił u dewelopera mieszkanie na 120 m kw., a potem by pan chciał od niego za te same pieniądze mieszkanie 150-metrowe, to on by pana po prostu wyśmiał. Jeżeli możemy określić wybudowane ostatnio w Polsce stadiony według kosztu jednego miejsca, to podam parę przykładów. Stadion Śląski, którego budowę nadzorowaliśmy, kosztował około 11 400 zł za jedno siedzenie, natomiast Stadion Narodowy w Warszawie – 24 000. Jest różnica.  Konstrukcja, wielkość, szerokość, wysokość dachowa. Więc jeżeli dochodzi 3000 elementów, gdyby tylko policzyć po starych cenach na Stadionie Śląskim, to  rozmawiamy o kolejnych 35 mln zł. Jeżeli kupujemy samochód i mówimy, że chcemy 4 koła, a potem mówimy, że chcemy 8, to dealer nie sprzeda nam auta w tej samej cenie.

No dobrze. Abstrahując od kosztów zwiększenia pojemności stadionu. Skąd się w takim razie wzięła kwota 185 mln zł, jako potencjalny koszt budowy stadionu miejskiego w Katowicach?

Mariusz Schlesiona: Jesteśmy konfrontowani ze starym kosztorysem przygotowanym przez naszych kolegów ze Stowarzyszenia Architektów Polskich, którzy przeprowadzili konkurs na koncepcję stadionu. Chętnie bym się dowiedział, jak ten kosztorys wyglądał, bo my go nigdy nie widzieliśmy. Jeżeli z naszego kosztorysu wynika, że tereny zewnętrzne, nie stadion i hala, ale wszystko wokół kosztuje 156 mln zł brutto, to ile one kosztowały w kosztorysie przygotowanym przez SARP dla miasta? Bo albo oni zapomnieli o budynkach stadionowych, albo nie uwzględnili terenów zewnętrznych. Jeżeli my mamy zaprojektować stadion z halą, a infrastruktura techniczna, według kolegów z SARP-u, ma zająć 200 m kw. to ja się pytam, jak to miało wyglądać? My mamy dzisiaj 2200 m kw. i trudno jest nam uwzględnić wszystkie pomieszczenia, jak kotłownię, wentylatorownię i inne urządzenia, które umożliwią  funkcjonowanie tego stadionu.

Kilka razy  podkreślił pan, że dużą część kosztów budowy stadionu pochłoną tereny zewnętrzne. Co ma w nich być takiego drogiego?

Stadion na 15000 miejsc i hala wielofunkcyjna na 3000 widzów wraz z techniką w środku (budynki kubaturowe) są wycenione przez nas na 197 mln zł netto. Dodając do tego VAT, który miasto może odzyskać, wychodzi 242 mln zł. Natomiast tereny zewnętrzne, jak drogi, instalacje, sieci, parkingi, boiska treningowe kosztują według przedstawionej przez nas oceny 127,2 mln zł netto, czyli 156 mln zł brutto. W sumie daje to 398 mln zł brutto.

Jak to jest możliwe, że tak duże rozbieżności w oczekiwaniach inwestora i kosztorysie przedstawionym przez projektanta wychodzą dopiero teraz? Przez kilkanaście miesięcy nie kontaktowaliście się ze sobą, żeby rozwiązywać bieżące problemy?

Przez kilkanaście miesięcy kilkudziesięciu inżynierów pracowało nad tym projektem. Co najmniej raz w tygodniu spotykaliśmy się, żeby na bieżąco omawiać wszystkie sprawy z nim związane. Natomiast współpraca z miastem polegała na tym, że po osiągnięciu pewnego etapu zgłaszamy zgodnie z harmonogramem, że jesteśmy gotowi i oddajemy miastu część projektu. W marcu oddaliśmy projekt budowlany. Potem miasto ma czas na sprawdzenie i mówi, że przyjmuje albo że ma jeszcze pewne zastrzeżenia od swoich inspektorów.

Czy zatem projekt budowlany został już przez miasto przyjęty?

Paweł Gruszczyński: Od wielu miesięcy ten projekt jest już gotowy. Żeby jednak rozpocząć procedurę uzyskiwania pozwolenia na budowę, trzeba uzyskać bardzo wiele dokumentów. Część z nich musi być pozyskana i dołączona przez inwestora. Wymagane jest prawem budowlanym, żeby właściciel działki bądź inwestor pewne rzeczy uzgodnił. Dopóki tych rzeczy nie ma, nasz kompletny projekt budowlany nie będzie mógł być przedmiotem procedury wydania pozwolenia na budowę.

Miasto nadal nie złożyło oświadczenia o prawie dysponowania nieruchomością na cele budowlane, bez którego nie jest możliwe uzyskanie pozwolenia. Są też inne kwestie leżące po stronie miasta, które były przedmiotem m.in pisemnych wystąpień RS Architekci.

Miasto nie ma prawa dysponowana nieruchomością, na której chce budować stadion?

To raczej pytanie do miasta. Na chwilę obecną oświadczenia o dysponowaniu nieruchomości na cele budowlane co do wszystkich działek gruntu objętych docelową inwestycja nie złożyło.

Kto ma wystąpić z wnioskiem o pozwolenie na budowę stadionu?

Paweł Gruszczyński: Na mocy pełnomocnictwa udzielonego przez miasto, mamy to zrobić my, jako firma projektowa. Ale żeby to zrobić, musimy dostać brakujące dokumenty od miasta. Wielokrotnie na piśmie przypominaliśmy się, zwracaliśmy się o przekazanie tych dokumentów. Na część z tych pism uzyskaliśmy odpowiedź, na część nie.

Czy projekt budowlany został złożony w terminie?

Mariusz Schlesiona: Tak, natomiast uwagi miasta do projektu były zgłaszane po upływie 21 dni wynikających z umowy.

Czy mimo to, zostały uwzględnione?

Paweł Gruszczyński: Tak.

Jak wygląda sprawa projektu wykonawczego. Czy został on złożony w terminie?

Mariusz Schlesiona: Tak, złożyliśmy ten projekt pod koniec października. Dostaliśmy uwagi z miasta, na które odpowiedzieliśmy. Z naszej strony sprawdziliśmy wszystko. Teraz, po tym powtórnym sprawdzeniu, uwag już chyba nie ma. Jedyne co zostało, to sprawa kosztorysu, którą chcieliśmy we wtorek osobiście przedstawić w urzędzie. W tym celu zostało wyznaczone spotkanie, które w dniu dzisiejszym zostało odwołane przez przedstawicieli Wydziału Inwestycji.

Zapytam jeszcze raz. Cytat z informacji prasowej: 9 grudnia miasto Katowice wezwało wykonawcę do poprawienia w terminie 21 dni przedłożonej dokumentacji w taki sposób, aby była zgodna z zapisami umowy, gdzie jako maksymalny planowany łączny koszt realizacji inwestycji wskazana jest kwota 184,5 mln zł brutto. Jest w umowie zapis o kosztorysie, który nie może przekraczać 184,5 mln zł brutto, czy nie ma?

Paweł Gruszczyński: W samym tekście umowy takiego zapisu nie ma. Możemy tylko przypuszczać, że miasto wywodzi, że te koszty muszą się zmieścić w limicie, na podstawie przeprowadzonego dwa lata temu konkursu.

Miasto dało wam 21 dni na skorygowanie kosztorysu, czyli – zakładam – jego obniżenie. Co teraz zrobicie?

Mariusz Schlesiona: Wydaje mi się, że kosztorys jest zrobiony bardzo solidnie. Przypominam, że rozmawiamy tu o 156 mln zł brutto na tereny zewnętrzne i 242 mln zł brutto za budynki stadionu i hali. Te liczby zawierają też etap drugi, który znajduje się na terenach nie objętych miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Około 50 mln zł, już ujęte w tej kwocie, to etap, który prawdopodobnie nie rozpocznie się wcześniej niż za parę lat, dopiero po uchwaleniu MPZP. To część dróg, większa część parkingów, cztery boiska treningowe, zaplecze szatniowe dla juniorów, oświetlenie i inne infrastruktura. Jeżeli pyta mnie pan co ja bym zrobił, to ja bym tę inwestycję etapował.

Paweł Gruszczyński: Musimy jeszcze raz zwrócić uwagę, że nie było właściwą formą prowadzenie korespondencji poprzez media. Jeżeli były jakieś zastrzeżenia do dokumentacji, to trzeba się było zwrócić się z tym do nas. My oczywiście odniesiemy się do zastrzeżeń, które otrzymaliśmy dopiero po publikacji informacji prasowej. Wyjaśnimy skąd wzięły się takie, a nie inne koszty, a przede wszystkim, będziemy dążyć do spotkania z inwestorem. Nie wykluczamy żadnego rozwiązania.

Na chwilę obecną mamy materiał prasowy i bardzo lakoniczne wezwanie, które, mamy nadzieję, uda nam się wyjaśnić.

Czy możliwe jest, żeby bez zmiany zakresu prac, można było obniżyć przedstawiony przez was kosztorys?

Mariusz Schlesiona: Podstawą do projektowania tego obiektu jest program funkcjonalno-użytkowy przedstawiony przez inwestora oraz indywidualna ocena twórcy kosztorysu. Projekt zawiera wszystkie elementy, które powinny się w nim znaleźć. Trzymamy się stricte tego, czego zamawiający sobie życzył i jakie były wyniki przeprowadzonych uzgodnień. Mamy zatem sytuację wzrostu kosztów i  zmiany cześci założeń wpływających na koszty w stosunku do pracy konkursowej. Stąd naszym zdaniem  kosztorys SARP wydaje się być zdezaktualizowany.

Kilka razy wspomniał pan o SARP. W cytowanej już informacji prasowej urzędu, prezes katowickiego oddziału Mikołaj Machulik przekonuje, że „Przedstawione rozwiązania konstrukcyjne, które w tym przypadku są głównym składnikiem kosztów inwestycji, należały do rozwiązań typowych nie budzących wątpliwości ekonomicznych. Trudno ocenić niespotykany dotąd z naszego doświadczenia w przygotowaniu inwestycji, organizacji konkursów, tak drastyczny wzrost kosztów rozwiązań projektowych przedstawionych przez autorów dokumentacji projektowej„. SAPR się nie zna?

Mariusz Schlesiona: Kolega z SARP-u został skonfrontowany z kosztorysem w wysokości 561 mln zł. Nie wiem co powie, kiedy się dowie, jaki ten kosztorys jest naprawdę. Nie zna poszczególnych etapów i kwot. Jeżeli je pozna, może zrewiduje swoje stanowisko.

My jesteśmy architektami praktykami, bo takie obiekty fizycznie w przeszłości już projektowaliśmy oraz nadzorowaliśmy ich budowę. Nie tylko dyskutujemy na ten temat, ale mamy doświadczenie w projektowaniu.

Zakładając, że w krótkim czasie dojdziecie do porozumienia z miastem i nie będzie większych przeszkód w uzyskaniu pozwolenia na budowę, to jak długo może trwać budową stadionu w Katowicach albo chociaż jego pierwszego etapu?

Radosław Radziecki: Można bazować na podobnej wielkości stadionie i hali, których budowa właśnie się rozpoczyna w Sosnowcu. Tam, po przetargu, prace przewidziano na 36 miesięcy.

Rozmawiał Grzegorz Żądło

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Komentarze

  1. Erwin 11 grudnia, 2019 at 2:23 pm - Reply

    To jest chore by wszystkie miasta w metropolii miały swoj własny stadion. Radom z przyleglosciami ma więcej mieszkańców, niż Katowice liczone bez miast ościennychna cholerne stadion na 15k jak tam chodzi 3k i będzie coraz mniej, bo ludzi ubywa. W Katowicach rodzi się niej niż 500 chłopców, nawet jakby co roku aż 10 procent z nich szło oglądać szpil, to przez 20 lat przybędzie max 1000 kibiców.

  2. Paweł 10 grudnia, 2019 at 12:19 pm - Reply

    Tak jak napisałem pod innym postem. Miasto powinno zainwestować te pieniądze w radykalny program poprawy jakości powietrza. W najkrótszym możliwym terminie zakazać spalania paliw stałych jak w Krakowie. Pieniądze przeznaczyć na wymianę pieców, rozbudowę i podłączenie kamienic do ciepłociągu, termomodernizację i podobne cele pro-ekologiczne. Oddychamy mega-syfiastym powietrzem. To jest ogromny problem cywilizacyjny i nim powinno się zająć miasto. Kibice również oddychają syfem.

    • Michal 10 grudnia, 2019 at 1:28 pm Reply

      Zgoda
      Należało to zrobić przed wszystkimi wymienionymi inwestycjami które podałem pod innym postem.
      A w Krakowie są dwa Stadiony i dalej mają to co mają z powietrzem.

  3. Arnold 10 grudnia, 2019 at 11:53 am - Reply

    Czy dla mieszkańców Katowic jest to pierwszoplanowa inwestycja????
    Czy ktoś w mieście oszalał????
    Kto funduje zabawkę za takie pieniądze po to żeby później zastanawiać się nad problemem kibolstwa i ich działań.?
    Czy miasto powinno finansować obiekt przeznaczony dla kilkudziesięciu sportowców.
    No chyba że jest jakieś drugie dno tej inwestycji. Myślę że jest. Boję się jednak konsekwencji prawnych i nic więcej nie napiszę.

    • Michal 10 grudnia, 2019 at 12:38 pm Reply

      Gdyby była pierwszoplanowa to wybudowano by Stadion jako pierwszy.
      Tak jak w innych miastach Tychy, Gliwice, Zabrze lub obecnie Sosnowiec.
      A tak pierwsze były budowy Rondo, Dworca PKP, Rynek, Kościuszki, Centrum Kultury, NOSPR, Centrum Kongresowe, Bugla,
      Dolina 3Stawy.
      Obecnie przebudowy ulic i mostów Piotrowice, 3 centra przesiadkowe, AWF,
      3 baseny miejskie, Dworcowa i węzeł drogowy na Giszowcu i wiele wiele innych. A nawet w planach 5Stawów.
      Stadion jest dla kibiców i cały czas jest opóźniany. Miasto sie rozwija i budowa nowoczesnego Stadionu jest również jego częścią.

Dodaj komentarz

*
*