Wstrząs nastąpił o godz. 13:54 723 metry pod ziemią, gdzie eksploatowany jest chodnik. W samej kopalni nie ma strat i poszkodowanych. Gorzej jest na powierzchni. - Podczas wstrząsu elementy kominów 11 tzw. fińskich domków w Miechowicach spadły uszkadzając pokrycie dachowe. Przedstawiciele spółki pojechali od razu na miejsce, żeby ocenić straty i jak najszybciej przygotować naprawę dachów - mówi Paweł Cyz, rzecznik prasowy Węglokoksu, do którego należy KWK Bobrek-Piekary.
Wstrząs był odczuwalny w wielu miastach aglomeracji, również w Katowicach. - Na Koszutce wstrząs trwał kilka sekund. Blok przy Placu Grunwaldzkim dość mocno się bujał - poinformował nas pan Konrad.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze