Droga rowerowa wzdłuż ul. Lotnisko powstała już 2,5 roku temu. Jednak dopiero teraz doczekała się kontynuacji. Powstał ważny fragment infrastruktury, dzięki której dojazd do Doliny Trzech Stawów będzie dużo bardziej bezpieczny. Ostatni fragment ul. Francuskiej stanowi główny dojazd do terenów rekreacyjnych, lokali gastronomicznych i rolkostrady. Do tej pory chodnik był w kiepskim stanie, więc wielu rowerzystów wybierało jezdnię. Zwłaszcza weekendami ten odcinek drogi jest ruchliwy, a jej ukształtowanie sprawia, że kierowcy jeżdżą tu szybko.

W końcu udało się rozdzielić ruch, więc rowerzyści nie będą przeszkadzać kierowcom i na odwrót. Powstała droga rowerowa o długości około 700 metrów. Na całym przebiegu chodnik o szerokości 2 m został oddzielony od drogi rowerowej o szerokości 2,5 m. Pomiędzy ciągami znalazł się bufor z brukowej kostki granitowej o szerokości 30 cm. Są nowe ławki parkowe i kosze na śmieci. Wzdłuż chodnika i drogi rowerowej postawiono 35 nowych latarni. Dodatkowo, po zachodniej stronie ul. Francuskiej pojawiły sie miejsca postojowe. Skrzyżowanie ulic a na skrzyżowaniu ul. Francuskiej i Trzech Stawów wybudowane zostanie rondo.


Po około pół roku budowa łącznika rowerowego pomiędzy ulicami Lotnisko i Trzech Stawów została zakończona. Teraz rozpoczną się odbiory techniczne. Koszt inwestycji to 2,5 mln zł brutto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jazda rowerem środkiem pasa ruchu dla samochodów to wg Henryka szczyt empatii. A do tego jakie bezpieczne. Nawet dla niego samego. Chociaż gościu pewnie myśli, że jest pępkiem świata więc wszyscy przecież będą na niego uważać ;)
Każdy normalny pedalarz chciałeś napisać, ale masz problemy ze składaniem literek.
Mięśnie do roweru szosowego? Po co? Ty piszesz o empatii, a Egon o łamaniu przepisów ruchu drogowego przez pedalarzy.
Ciekawe czy dożyję drogi rowerowej z Giszowca na Trzy Stawy.
Nna terenie lotniska "krupia deweloperka" potawi apartamęty i tyle z tego zostanie !
Ty z kolei jesteś królem szos który nie ma za grosz empatii i tylko patrzy na czubek swojego nosa. Gdybyś chociaż raz przejechał się szosowym rowerem to może byś zrozumiał, no ale do tego trzeba trochę mięśni, a tych siedząc w samochodzie nie zrobisz.
Jak już to tam były krzaczki, taki niby żywopłot i rozjechana przez parkujące tam samochody trawa. Drzew na tym odcinku akurat nie było. I dobrze, że w końcu dorobili ten kawałek DDR brakowało tego tam. A ty jak widzę jesteś jednym z tych rowerzystów, którzy z uporem maniaka zapierniczają OBOK nawet najlepszej DDR asfaltem dla samochodów, pewno jeszcze środkiem pasa i niech zgadnę na szosowym rowerku. Zawsze się zastanawiam co taki ma we łbie jak widzę, że ktoś tak jedzie.
były drzew, jest niepotrzebny pas asfaltu. każdy normalny rowerzysta jedzie tam jezdnią.
Jazda rowerem środkiem pasa ruchu dla samochodów to wg Henryka szczyt empatii. A do tego jakie bezpieczne. Nawet dla niego samego. Chociaż gościu pewnie myśli, że jest pępkiem świata więc wszyscy przecież będą na niego uważać ;)
Każdy normalny pedalarz chciałeś napisać, ale masz problemy ze składaniem literek.
Mięśnie do roweru szosowego? Po co? Ty piszesz o empatii, a Egon o łamaniu przepisów ruchu drogowego przez pedalarzy.