W lipcu 2018 przez kilkanaście dni korzystanie z rolkostrady i biegnącego przy niej chodnika było niemożliwe. Po intensywnych opadach poziom wody w pobliskich stawach podniósł się tak bardzo, że woda z trasy nie miała gdzie spływać. Na dodatek coraz większe spustoszenie w tym miejscu sieją szkody górnicze. Teren systematycznie się zapada. Tylko od sierpnia 2017 do maja 2018 grunt osiadł o 48 cm. Polska Grupa Górnicza, do której należy fedrująca pod Muchowcem KWK Murcki-Staszic szacuje, że teren zapadnie się co najmniej o pół metra. To jest założenie optymistyczne, bo z nieoficjalnych informacji wynika, że może to być nawet półtora metra.
Najprawdopodobniej właśnie pogłębiające się szkody górnicze odpowiadają za kolejne rozlewisko na Muchowcu. Wody jest tam mniej więcej po kolana. Na dodatek uszkodzone zostały naprawione latem przez kopalnię zasuwy w pobliskim stawie. Woda znów się w nim podniosła, a co za tym idzie, ta stojąca na trasie rolkowej nie może spłynąć.
Kilka dni temu na zamarznięte rozlewisko wjechał policyjny radiowóz. Lód się załamał i samochód nie był w stanie wyjechać. Został wyciągnięty przy pomocy innego pojazdu.
Zakład Zieleni Miejskiej czeka na ocieplenie i roztopy. Dopiero wówczas będzie można oszacować straty i przystąpić do usuwania rozlewiska. Na razie, dla bezpieczeństwa spacerowiczów, część trasy rolkowej i chodnika została zagrodzona barierami, a na latarniach zostały powieszone mapki z alternatywną drogą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
[…] PRZECZYTAJ TEŻ: Policyjny samochód utknął w rozlewisku na Muchowcu […]
[…] PRZECZYTAJ TEŻ: Policyjny samochód utknął w rozlewisku na Muchowcu […]