Działka, na której doszło do wycinki, jest współwłasnością miasta Katowice (1/3) oraz 4 osób fizycznych. To właśnie jedna z nich (do której należy 1/3 terenu) dokonała nielegalnej wycinki. Współwłaściciel chciał wykorzystać fakt wprowadzenia nowej ustawy, zgodnie z którą można bez zezwolenia wyciąć drzewa na swojej działce, o ile nie jest ona wykorzystywana na cele komercyjne. Tyle że w przypadku, kiedy to gmina jest współwłaścicielem terenu, konieczne jest uzyskanie decyzji zezwalającej na wycinkę. Współwłaściciel o taką decyzję nie wystąpił. Pod koniec lutego powiadomił jedynie urząd miasta, że rozpoczyna wycinkę.
Jak informuje Ewa Biskupska, rzecznik prasowy UM Katowice, przedstawiciele urzędu skontaktowali się ze współwłaścicielem działki i poinformowali go, że nie ma prawa bez decyzji i zgody UM wyciąć drzew. Pracownik urzędu pojechał na wizję lokalną i stwierdził, że drzewa zostały wycięte. W związku z tym zostało wszczęte postępowanie o wymierzenie administracyjnej kary pieniężnej. UM złożył wniosek do SKO, by wyznaczyło inną gminę do prowadzenia sprawy (zgodnie z przepisami nie można orzekać we własnej sprawie).
Sprawą już zajęła się policja, która przesłuchała świadków i przeprowadziła oględziny miejsca wycinki.
Współwłaściciel działki drzewa chciał wyciąć już w 2014 roku, ale nie uzyskał wymaganej decyzji od prezydenta Chorzowa, który prowadził sprawę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze