Reklama

Bistro Oro na Wojewódzkiej, czyli po włosku i po polsku

NOWE MIEJSCE To miejsce, które łączy kuchnię włoską i polską. Łączy też studentów Akademii Muzycznej i Politechniki Śląskiej, którzy są głównymi klientami tego bistro.

Oro, czyli po włosku złoto. Swoją nazwę bistro wzięło od włoskich inspiracji, które spotykają się tutaj z polskimi tradycjami. W menu są więc makarony - spaghetti carbonara, bolognese czy fusilli, ale też pierogi i placki ziemniaczane. Szczególnym połączeniem obu kuchni jest tutaj pęczakotto, czyli kasza pęczak przygotowywana na wzór włoskiego risotto. Niektóre dania pojawiły się w menu na życzenie klientów, wśród których są przede wszystkim studenci Akademii Muzycznej i Politechniki Śląskiej. - Bardzo szybko okazało się, że nasi goście oczekują też tego, co już dobrze znają, dlatego wprowadziliśmy do karty np. schabowego. Cały czas eksperymentujemy i jesteśmy otwarci na ich potrzeby - mówi Izolda Korzekwa, właścicielka lokalu. Jednym z takich eksperymentów była m.in. wodzionka. - Wiele osób mówiło, że bardzo chętnie by ją zamówiło. Problem był jednak w tym, że ta zupa zawiera dużo czosnku, a nasi klienci po posiłku najczęściej wracają na uczelnię lub do pracy - śmieje się Korzekwa.

Oprócz tego w bistro Oro można zjeść sałatki i ryby. Dania kosztują od 10 do 15 złotych. Dostępne są też zestawy obiadowe w cenie 14 złotych. Wkrótce będzie można napić się tu też piwa i wina. Na razie lokal otwarty jest od poniedziałku do piątku w godz. od 12 do 18. Zmieni się to wraz z pojawieniem się menu śniadaniowego. W przyszłości bistro będzie otwarte też w weekendy.

 
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości