Tylko jednego dnia policjanci zatrzymali w Katowicach trzech kierowców, którzy jechali tak szybko, że aż stracili prawo jazdy. Przy okazji muszą też zapłacić wysokie mandaty, a na ich konta trafiło po kilkanaście punktów karnych.
Dwóch kierowców zostało zatrzymanych na al. Roździeńskiego, choć tak naprawdę chodzi o drogę zbiorczą wzdłuż Centrum Handlowego Dąbrówka. Policyjny patrol stał mniej więcej na wysokości ul. Miedzianej. W tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h.
26-kierowca Volkswagena jechał tam 102 km/h. Dostał mandat w wysokości 2000 zł oraz 14 pkt. karnych.
Niedługo później, w tym samym miejscu, policjanci zatrzymali kolejnego kierowcę. 31-latek prowadzący Renault jechał z prędkością 99 km/h. On z kolei dostał 1500 zł mandatu i 13 pkt.
W innej części Katowic, na ul. Kościuszki, w miejscu, w którym obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, 24-letni kierujący Fordem pędził 112 km/h. Teraz ma do zapłacenia mandat w wysokości 2000 zł oraz 14 pkt. karnych.
W każdym z tych przypadków policjanci zatrzymali prawa jazdy kierowców na okres trzech miesięcy.
Warto pamiętać, że nowelizacja przepisów, która weszła w życie 3 marca 2026 roku, przewiduje obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. Nie dotyczy to tylko obszaru zabudowanego, ale również dróg jednojezdniowych dwukierunkowych poza obszarem zabudowanym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wiadomo, w którym miejscu była kontrola na Kościuszki, ale w przypadku Roździeniu to ich pech polegał na tym, że ktoś postawił znaki teren zabudowany, bo gdyby tych znaków tam nie było to prawko mieliby dalej.
Tam na Roździeńskiego łapią tych co zjeżdżają i ja nie raz widziałem jak cykali fotoradarem zanim ktoś nawet zjechał tam. Idealne miejsce i problemy z odwołaniem. Bo nie wiadomo czy zrobili pomiar jeszcze na Sce czy już na zjeździe.
Przecież pisze, że stali na Miedzianej, a zjazd jest na wysokości Roździeńskiego 188. Strzelali z kilkuset metrów? Przestań żartować.
Prawko by mieli gdyby stosowali się do znakow.. Tyle i aż tyle.
I tam jest znak ograniczenie do 40
I dobrze .
Nie wiadomo, w którym miejscu była kontrola na Kościuszki, ale w przypadku Roździeniu to ich pech polegał na tym, że ktoś postawił znaki teren zabudowany, bo gdyby tych znaków tam nie było to prawko mieliby dalej.
Tam na Roździeńskiego łapią tych co zjeżdżają i ja nie raz widziałem jak cykali fotoradarem zanim ktoś nawet zjechał tam. Idealne miejsce i problemy z odwołaniem. Bo nie wiadomo czy zrobili pomiar jeszcze na Sce czy już na zjeździe.
Przecież pisze, że stali na Miedzianej, a zjazd jest na wysokości Roździeńskiego 188. Strzelali z kilkuset metrów? Przestań żartować.