Reklama

Marszałek likwiduje biuro woj. śląskiego w Brukseli i zwalnia ludzi

Były ambitne plany i współpraca z Opolem i Krakowem. Kończy się jednak dosyć brutalnie. Marszałek zdecydował, że biuro woj. śląskiego w Brukseli zostanie zlikwidowane. Pomysł poparli radni, którzy na ostatniej sesji sejmiku województwa przegłosowali uchwałę w tej sprawie. Likwidacja oznacza zwolnienie pracowników. Co ciekawe, zadania biura ma przejąć powołane trzy miesiące temu stowarzyszenie, w którego zarządzie są politycy, m.in. prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński i członek zarządu woj. śląskiego Kazimierz Karolczak.

Biuro woj. śląskiego w Brukseli powstało w 2002 roku, jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. W założeniu miało się zajmować nawiązywaniem kontaktów z różnymi instytucjami, organizowaniem wystaw, promocji, seminariów i Dni Śląskich w Brukseli.

PRZECZYTAJ TEŻ: Jak pracować dla marszałka to tylko w Brukseli

W czasie, kiedy na czele zarządu województwa stał Mirosław Sekuła, doszło do dużych zmian w funkcjonowaniu biura. Nie obyło się bez kontrowersji. Najpierw zapadła decyzja o stworzeniu wspólnej placówki z województwami opolskim i małopolskim. We wrześniu 2014 roku powstał Dom Polski Południowej. Miało być taniej i efektywniej. Przy okazji ze stanowiska dyrektora odwołana została pełniąca tę funkcję od września 2007 roku Magdalena Chawuła-Kosuri. Powodem miało być to, że dyrektor "nie radziła sobie z tempem przygotowania reorganizacji biura".

Reklama

Dom Polski Południowej działał niespełna trzy lata. W lipcu śląskie biuro zostanie zamknięte. Jak tłumaczy w uzasadnieniu uchwały zarząd województwa, powodem likwidacji biura jest powstanie Stowarzyszenia Biznes-Nauka-Samorząd "Pro Silesia", które ma przejąć zadania związane z "reprezentowaniem, wspieraniem i promowaniem województwa poza granicami kraju". Ta decyzja oznacza zwolnienie z pracy 5 osób (4,5 etatu). Czterech pracujących bezpośrednio w Brukseli i jednej w Katowicach.

Stowarzyszenie "Pro Silesia", które ma się teraz zająć promocją regionu w Brukseli dostanie na to pieniądze z budżetu województwa. Chodzi o kwotę około 1,33 mln zł (taki był budżet biura regionalnego w Brukseli na 2017 rok). To nie wszystkie pieniądze na działalność instytucji. Składki mają płacić jego członkowie, wśród których są m.in. Katowice, Sosnowiec, Rybnik, Częstochowa i Gliwice, uczelnie wyższe i izby gospodarcze. Zarząd tworzą prof. Wiesław Banyś (były rektor Uniwersytetu Śląskiego), Kazimierz Karolczak (członek zarządu woj. śląskiego), Arkadiusz Chęciński (prezydent Sosnowca), Tomasz Zjawiony (wiceprezes Regionalnej Izby Gospodarczej) i Janusz Michałek z Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Reklama

Stowarzyszenie najprawdopodobniej przejmie wyposażenie biura w Brukseli, ale ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Nie ma też decyzji w jaki sposób będzie się teraz odbywała promocja regionu w Brukseli i w ogóle poza granicami Polski. Nie wiadomo więc czy stowarzyszenie zatrudni ludzi, czy będzie organizować wydarzenia i jakie? Więcej ma być wiadomo po spotkaniu roboczym członków, które zaplanowane zostało na początek lipca.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości