Można tu pomajsterkować, naprawić rower albo mebel, stworzyć coś z ceramiki, a niedługo również nauczyć się szyć i wydrukować coś na drukarce 3D. Kilka tygodni temu w centrum Katowic powstało miejsce, które trudno jednoznacznie zdefiniować. Najprościej rzecz ujmując, to otwarty warsztat.
Śląski Maker Space, bo tak się nazywa, to połączenie kilku pracowni. - Ruch makerski istnieje od kilkunastu lat. W Polsce jest kilka takich miejsc. Niestety, część nie przetrwała pandemii i musiała się zamknąć. W większości są to przestrzenie półotwarte, do których nie można wejść np. na godziny. My chcemy być bardziej otwarci - mówi Marcin Bober, prezes Fundacji Bobrowe Żeremia, która prowadzi Śląski Maker Space.
Dodaje, że pomysł stworzenia takiego miejsca w Katowicach pojawił się około 3 lata temu, kiedy powstawała fundacja. - Przez dłuższy czas nie mogliśmy znaleźć odpowiedniego miejsca, aż w końcu udało się w Katowicach, przy ul. Plebiscytowej 15.
Wcześniej lokale w oficynie wynajmował tu jeden z zarządców nieruchomości.
Fundacja ma do zagospodarowania prawie 400 m kw. Z każdym kolejnym tygodniem poszczególne pomieszczenia zapełniają się narzędziami i pomysłami.
Przy Plebiscytowej już funkcjonują stolarnia, pracownia rowerowa, ceramiczna, szkutnicza, a wkrótce mają zostać otwarte pracownie ślusarska, krawiecka, elektroniczno-elektryczna i druku 3D.
Na razie najprężniej działają pracownie stolarska i rowerowa. - Warsztat stolarski mamy bardzo dobrze wyposażony. Jest piła stołowa, taśmowa, ukośnica, szlifierki mimośrodowe, dużo ścisków, a nawet grubościówka dla bardziej zaawansowanych osób - wylicza Bober.
Kończy się urządzanie warsztatu rowerowego, który obecnie przenoszony jest z parteru na piętro. - Będą stanowiska do całościowego mycia rowerów w specjalnej kabinie. Będzie kabina do mycia przerzutek i łańcuchów, na których mogą znajdować się produkty ropopochodne. Dodatkowo dwa stanowiska do centrowania i zaplatania kół, dwa stanowiska do serwisowania piast i manetek oraz cztery stanowiska do obsługi i naprawy całych rowerów. Można też korzystać z naszego zaplecza części serwisowych - wymienia dr Tomasz Śliwiński, wiceprezes Fundacji Bobrowe Żeremia.
W związku z tym, że Śląski Maker Space ma być miejscem otwartym na mieszkańców, w jeden dzień w tygodniu są tzw. godziny ogólnodostępne, w czasie których można przyjść do warsztatu i skorzystać z jego wyposażenia. Na razie, takie godziny wyznaczone zostały we wtorki (17-21).
Korzystanie z przestrzeni kosztuje 50 zł/h, a za miesięczny abonament trzeba zapłacić 250 zł. Jeśli ktoś zapłaci z góry za cały sezon, w bonusie dostanie szafkę (lub po prostu przestrzeń), w której może przechowywać swoje projekty.
Inną inicjatywą jest kawiarenka naprawcza. Dzięki pozyskaniu przez fundację małego grantu z Urzędu Miasta Katowice, dwa razy w tygodniu mieszkańcy mogą przyjść i sami lub pod okiem fachowców naprawić np. rower czy mebel. Przed wakacjami odbędę się jeszcze dwie kawiarenki, jedna w czwartek 22 maja (w godz. 17-21), a druga w sobotę 14 czerwca (10-14). Ta ostatnia będzie połączona z giełdą rowerową.
Fundacja organizuje też kursy i warsztaty, podczas których można np. zbudować wspólnie z dzieckiem jakąś zabawkę albo drewnianą doniczkę. Są też szkolenia rowerowe. Planowane są też warsztaty z budowy kajaków i kanadyjek.
Szczegóły aktywności w Śląskim Maker Space można znaleźć TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze