Władze Katowic przygotowały koncepcję nauki mieszanej. Uczniowie z klas I-IV mieli się uczyć w szkołach normalnie. Podobnie jak pierwsze klasy szkół średnich. Z kolei dzieci i młodzież z klas V-VIII szkół podstawowych oraz klas II-IV szkół średnich mieli chodzić do szkoły według dwóch możliwych wariantów. Pierwszy zakładał, że polowa klas będzie uczyć się stacjonarnie, a druga zdalnie. Po tygodniu nastąpiłaby zmiana. Drugi wariant mówił o tym, że połowa uczniów w konkretnych klasach byłaby w szkole, a pozostali uczyliby się zdalnie. Tu również miała następować rotacja. To już jednak nieaktualne. - Informuję, że służby sanitarne nie zgodziły się na wprowadzenie nauki hybrydowej w szkołach w Katowicach, poza jedną placówką ZSS nr 6 w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka - napisał na Facebooku prezydent Marcin Krupa.
Oznacza to, że 1 września wszyscy uczniowie podstawówek i szkół średnich będą mogli przyjść do szkoły.
Prezydent dodał, że dla zminimalizowania ryzyka zakażenia koronawirusem wszystkie szkoły w Katowicach zostały wyposażone w niezbędne środki ochrony (maseczki i płyny). Wdrożone zostały też procedury dotyczące przyprowadzenia dzieci do szkół, spożywania posiłków, przerw i stwierdzenia zachorowań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeszcze żeby było czego się bać.
Nie ma już gdzie się zapożyczyć na wypłacanie opiekuńczego więc nie będzie już zdalnej nauki.
I bardzo dobrze. Nie mozna wiecznie się bać. Skutki tego mamy w postaci deficytu. Nauczanie przez internet to nie to samo. Koniec z wygodnictwem. Teraz pora na teleporady. Zawód lekarza, nauczyciela to misja względem społeczeństwa. Żołnierze w razie wojny z powodu wirusa mają iść w izolację? To samo testy na covid. Są tak samo wiarygodne jak politycy. I tyle
I zaczyna się Eksperyment na żywym organizmie, kosztem całego społeczeństwa. W razie porażki nie będzie osób odpowiedzialnych.
Jeszcze żeby było czego się bać.
Nie ma już gdzie się zapożyczyć na wypłacanie opiekuńczego więc nie będzie już zdalnej nauki.
I bardzo dobrze. Nie mozna wiecznie się bać. Skutki tego mamy w postaci deficytu. Nauczanie przez internet to nie to samo. Koniec z wygodnictwem. Teraz pora na teleporady. Zawód lekarza, nauczyciela to misja względem społeczeństwa. Żołnierze w razie wojny z powodu wirusa mają iść w izolację? To samo testy na covid. Są tak samo wiarygodne jak politycy. I tyle