Reklama

Wspólnik Arkadiusza Milika potwierdza nasze informacje: Kupiliśmy były stadion Rozwoju Katowice

Zdjęcie archiwalne.

Grzegorz Żądło
Grzegorz Kowalczyk, prezes spółki, której udziałowcem jest Arkadiusz Milik, potwierdził nasze ustalenia. To napastnik reprezentacji Polski został właścicielem terenu, na którym znajduje się były stadion Rozwoju Katowice. Jakie ma plany wobec tych działek? – Na razie Arek skupia się na graniu w piłkę i niech tak zostanie – mówi Kowalczyk.

Niespełna dwa tygodnie temu ujawniliśmy, że spółka, w której udziałowcem jest Arkadiusz Milik, kupiła od Spółki Restrukturyzacji Kopalń ponad 65 000 m kw. działek, na których znajduje się były stadion Rozwoju Katowice. Klub wyprowadził się stąd latem 2019 roku, bo nie było go stać na dzierżawę. Ponad dwa lata obiekt stał pusty i niszczał. 25 października SRK sprzedała go spółce Mamiteq, której udziałowcami są Mlik i Mirosław Madej. Z kolei prezesem zarządu jest Grzegorz Kowalczyk. To z kolei wspólnik Milika w restauracji Food&Ball w Galerii Libero.

Nasze nieoficjalne informacje zacytowało kilkadziesiąt mediów w całej Polsce.

Już po publikacji potwierdziliśmy u źródła, że to właśnie napastnik Olympique Marsylia i reprezentacji Polski został właścicielem terenu przy ul. Zgody.

Kiedy napisaliśmy o tej transakcji, od razu pojawiły się spekulacje odnośnie tego jakie plany wobec byłego stadionu mają Milik i jego wspólnicy. Dominowały dwie wersje. Pierwsza mówiła o tym, że wychowanek Rozwoju stworzy przy ul. Zgody ośrodek sportowy z prawdziwego zdarzenia, ze szkółką piłkarską i profesjonalnym zapleczem. Druga wersja to budowa osiedla mieszkaniowego. Warto zaznaczyć, że teren byłego stadionu objęty jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który mówi, że w tym miejscu możliwa jest zabudowa usługowa użyteczności publicznej z zakresu sportu i rekreacji wraz z zielenią urządzoną. Na razie więc żadnych budynków mieszkalnych nie można tu budować.

Jakie więc plany ma nowy właściciel byłego stadionu? – Jeszcze nie wiemy – mówi nam Grzegorz Kowalczyk. Przekonuje, że Milik podjął decyzję o zakupie spontanicznie. – Podszedł do tego bardzo emocjonalnie. Kiedy pojawiła się okazja, bo SRK ogłosiła przetarg, stwierdził: kupujemy. No to kupiliśmy.

Jak mówi Kowalczyk, jest za wcześnie za formułowanie konkretnych zamierzeń inwestycyjnych, bo obecnie zarówno sam Arkadiusz Milik, jak i jego najbliższe otoczenie, koncentrują się na jego karierze piłkarskiej. – Teraz Arek ma przede wszystkim grać w piłkę. Niedawno wrócił na boisko po kontuzji i powoli wraca do dobrej formy. Gra mecze w lidze francuskiej, w Lidze Europy i dostał też powołanie do reprezentacji Polski. Nie będziemy mu zaprzątać głowy interesami pozapiłkarskimi. Na to przyjdzie jeszcze czas. Zakup tego terenu w Katowicach to lokata kapitału i naprawdę nie ma jeszcze żadnej decyzji w którym kierunku pójdziemy.

Przypomnijmy, transakcja objęła prawo użytkowania wieczystego 11 działek o łącznej powierzchni 65 786 m m kw. Do tego dochodzi 5 różnych budynków, które stanowiły zaplecze klubu Rozwój.

Z naszych informacji wynika, że spółka Milika była jedynym oferentem, który stanął do przetargu ogłoszonego przez SRK. Stadion został sprzedany za 18,5 mln zł.


Tagi:

Komentarze

  1. Tomek 8 listopada, 2021 at 1:39 am - Reply

    Ciekawe 65000mkw za 18,5mln zł to 284,61zl za mkw gdzie komunikacja miejska dojazd ze ścisłego centrum zajmuje 9min za to na ochojcu gdzie dojazd zajmuje 30-40min 1mkw kosztuje około 1000zl , do tego był jedynym chętnym na zakup ???
    Oczywiście to że Milik grał w rozwoju i zna wszystkich decydentów osobiście to zbieg okoliczności , znowu ziemia została oddana za darmo ( przynajmniej oficjalnie ) a już teraz daje sobie rękę uciąć że plan zagospodarowania przestrzennego zostanie w krótce zmieniony
    Żenada !!! to nie rozwój , tylko rozbój w biały dzień
    Jeśli mój komentarz nie będzie widoczny tylko potwierdzi moje przypuszczenia

    • Kukura 8 listopada, 2021 at 8:12 am Reply

      “Jeśli mój komentarz nie będzie widoczny tylko potwierdzi moje przypuszczenia”

      Tak, tak. Megalomaństwo można leczyć.

      Informacja o przetargu była ogólnodostępna, nawet na tym portalu są reklamy spółki, która sprzedaje grunty pokopalniane.

      • Grzegorz Żądło 8 listopada, 2021 at 10:12 am Reply

        Pan Tomek szuka spisku tam gdzie go nie ma. A gdyby komentarz zawierał np. wulgaryzm, to jak wszystkie inne zawierające wulgaryzmy z automatu zostałby usunięty. Zostałby też usunięty, gdyby zawierał zdanie, że pan x czy y na pewno bierze łapówki albo jest złodziejem. Ale pan Tomek by się wtedy oburzył, że to na pewno dlatego, że tak atrakcyjny grunt został sprzedany tak tanio. Nieważne, że został sprzedany na publicznym i ogólnodostępnym przetargu i że nikt inny nie chciał go kupić.

    • Grzegorz Żądło 8 listopada, 2021 at 7:18 am Reply

      Właśnie dlatego był tylko jeden oferent, bo inwestorzy ocenili, że cena jest zbyt wysoka. Po pierwsze, jest plan zagospodarowania, który blokuje jakiekolwiek inwestycje, a po drugie, są tam szkody pogórnicze. To mało zachęcające.

Dodaj komentarz

*
*