Reklama

Urzędnicy nadal bojkotują komisję transportu. Radni są oburzeni

Dzisiejsze posiedzenie komisji transportu rady miasta w Katowicach odbyło się bez udziału przedstawicieli urzędu miasta. Radni są oburzeni, a miasto odpowiada, że urzędnicy celowo nie pojawiają się na obradach akurat tej komisji.

Podczas posiedzenia komisji transportu miały zostać poruszone ważne dla Katowic tematy. W porządku obrad znalazły się takie punkty jak: "Polityka parkingowa w mieście - strefa płatnego parkowania, inwestycje w parkingi wielopoziomowe" czy "Walka z nielegalnym parkowaniem". Pojawili się też mieszkańcy, którzy przyszli, żeby porozmawiać o planach przeniesienia bazy katowickiego PKM-u w rejon ul. Obroki. Jednak dyskusje dotyczące tych spraw były mało owocne. Powtórzyła się sytuacja z lutego, kiedy na posiedzeniu komisji transportu nie byli obecni przedstawiciele urzędu ani strony prezydenckiej. Z tą różnicą, że wtedy pojawił się naczelnik wydziału inwestycji, a teraz nie przyszedł żaden urzędnik. Wszystkie punkty obrad radni omawiali w swoim gronie, ale nie było nikogo, kto mógł odpowiedzieć na ich lub mieszkańców pytania.

Radni otrzymali informację dotyczącą każdego punktu obrad. Jednak na przykład odpowiedź w jednej spawie przyszła 3 godziny przed rozpoczęciem spotkania. - Jeżeli chodzi o informacje przekazywane na komisję i przekazywanie ich godzinę albo półtora godziny wcześniej, to ja z tą informacją się nie zapoznałem - powiedział Adam Szymczyk, radny KO.

Reklama
Według niego urząd w ten sposób tylko pozoruje normalną pracę. Jedyne, co mogli zrobić radni, to składać pytania i wnioski pisemnie podczas dzisiejszego posiedzenia. - Po co my się tu spotykamy? - pytał Szymczyk. Z tymi opiniami zgodziła się druga strona stołu, czyli Forum Samorządowe Marcina Krupy. - Zgadzam się, materiał jest dostarczony na ostatni moment. Najprościej byłoby go przełożyć na następną komisję - powiedziała radna Krystyna Siejna i zaapelowała do przewodniczącego o rozwiązanie trwającego problemu. - Panie przewodniczący oczekujemy przywrócenia normalnego stanu pracy komisji - powiedziała. W obronie radnego Łukasza Borkowskiego, czyli przewodniczącego komisji transportu, stanął przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej. - Jeżeli pani przewodnicząca wskaże kiedy to były takie momenty gdzie żeśmy zawinili, to wtedy pewnie panu przewodniczącemu byłoby łatwiej naprawić te błędy - zaproponował Jarosław Makowski.

Sam Borkowski podkreślił, że zależy mu na merytorycznej dyskusji. Katowicki urząd uważa, że taka od jakiegoś czasu już nie pojawia się na posiedzeniach komisji transportu. - Urząd udziela wszelkich odpowiedzi na każde zadane pytanie. Ponadto urzędnicy przygotowują obszerne i wyczerpujące wyjaśnienia do każdego z punktów na posiedzenia Komisji Rady Miasta, tak by radni otrzymali pełne i rzetelne informacje. Udział urzędników w komisjach rady miasta nie jest obowiązkiem - w wielu miastach nie stosuje się takiej praktyki. W Katowicach traktujemy to jednak jako dobrą praktykę i na komisjach, w ramach których toczy się konstruktywna dyskusja pojawiają się pracownicy urzędu miasta Katowice. Dotyczy to wszystkich komisji Rady Miasta poza jedną - informuje Maciej Stachura z UM Katowice.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości