Reklama

Studenci chcą leczyć w Polsce. Protest na katowickim Rynku

Łukasz Kądziołka
„Zdrowie Polaka tańsze od big mac’a”, Dobro pacjenta obchodzi studenta” – to hasła, które wykrzykują przyszli lekarze na katowickim Rynku. Kilkaset osób zebrało się, żeby wesprzeć lekarzy rezydentów strajkujących w Warszawie.

Trwa protest studentów medycyny na katowickim Rynku. Przyjechali z całego regionu, żeby pokazać swoje wsparcie dla lekarzy rezydentów. Uważają, że bez wypełnienia ich postulatów, sytuacja pacjentów nie poprawi się. – Wy, lekarze, postawiliście dobrą diagnozę. Opieka zdrowotna w Polsce jest niewydolna. Najdotkliwiej odczuwają to cierpiący pacjenci. Pacjenci, którym nic nie może zagwarantować właściwej opieki zdrowotnej bez wzrostu nakładów finansowych – wołał przez mikrofon Paweł Pietraszko, student medycyny z Zabrza. Postulatów lekarzy jest pięć. Pierwszy punkt to zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do poziomu europejskiego (co najmniej 6,8 % PKB). Poza tym chcą: likwidacji kolejek, rozwiązania problemu braku personelu w placówkach służby zdrowia, ograniczenia biurokracji i poprawę waunków pracy, w tym podniesienia płac w opiece zdrowotnej.

Oprócz studentów, na Rynku były również osoby, które rozdawały ulotki i naklejki przechodniom. Michalina tłumaczy, że nie chodzi tylko o podwyżki. Wbrew temu, co można usłyszeć w niektórych mediach. – Więcej pieniędzy na diagnozowanie, na leczenie pacjentów, żeby kolejki były mniejsze. A te zarobki są na ostatnim miejscu. Przede wszystkim nam chodzi o to, że chcemy leczyć pacjentów tak, jak się uczymyMichalina Rucińska, studentka trzeciego roku na ŚUM.

Protest głodowy młodych lekarzy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie trwa od początku października. W piątek odbyło się wyjazdowe posiedzenie sejmowej komisji zdrowia. Jednak rozmowy do tej pory nie przyniosły rezultatu. Lekarze nadal nie zmieniają decyzji. Będą kontynuowali protest. W sobotę planują manifestację przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Dodaj komentarz

*
*