Reklama

Śmiertelny wypadek na DTŚ. Nie udało się uratować mieszkanki Katowic

Redakcja
Tragiczny wypadek na DTŚ-ce w Katowicach. Samochód mieszkanki Katowic wpadł w poślizg, a kolejny uderzył centralnie w nią. Kobiety nie udało się uratować. DTŚ została zamknięta.

Rano pisaliśmy o kolizji, do której doszło na Drogowej Trasie Średnicowej w Katowicach. Po południu doszło do kolejnego zderzenia samochodów w tym samym miejscu. Niestety, tym razem okazało się ono tragiczne w skutkach. Dwa samochody zderzyły się po godzinie 14.00 na wysokości wiaduktu w ciągu ul. Jana Pawła II. Kierująca nissanem kobieta zjechała z tego wiaduktu i chciała włączyć się do ruchu w kierunku centrum Katowic. W trakcie manewru wpadła w poślizg i straciła panowanie nad pojazdem. W tym samym momencie nadjechał inny samochód marki Nissan Juke, który uderzył centralnie w pojazd od strony kierowcy. Na DTŚ-ce lądował helikopter LPR. Najpierw na miejscu pojawił się naziemny zespół ratownictwa medycznego. Kobieta była reanimowana, ale nie udało się jej uratować. 53-letnia mieszkanka Katowic zmarła na miejscu.

Na czas prowadzonych czynności Drogowa Trasa Średnicowa będzie zablokowana. Dlatego na DTŚ występują duże utrudnienia w ruchu. Na wysokości os. Tysiąclecia droga została zamknięta, a korek sięga już Świętochłowic. Policja kieruje ruchem. Kierowcy skręcają na drogi równoległe do DTŚ-ki i dalej w kierunku autostrady A4 lub na os. Tysiąclecia i drogę nr 79. Ruch na ulicach w okolicy miejsca wypadku również odbywa się bardzo wolno. W kierunku Chorzowa droga jest przejezdna.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Komentarze

  1. hela 19 maja, 2021 at 10:48 am - Reply

    Przecież są rowery, dzieki którym korki na DTŚ znikną. Autobus, tramwaj i rower, a jazda samochodem powinna być zabroniona, tymbardziej zimą gdy powoduje smog. Obwodnica Chorzowa, Połączenie DTŚ z A4 to wszystko jest nie potrzebne. Przypominam, że są rowery, a każdy korek przybliża nas do celu jakim jest uwolnienie planety ze szkodników dumnie nazywających siebie Homo Sapiens.

    • kilde 21 maja, 2021 at 1:06 pm Reply

      Auta powodują smog zimą a latem już nie ???????????

      • hela 21 maja, 2021 at 11:27 pm Reply

        Widziałeś kiedyś smog latem?

  2. maestro 19 maja, 2021 at 10:33 am - Reply

    niektórzy nie potrafią zrozumieć, że nie każdy powinien posiadać prawo jazdy i jeździć samochodem. Niektórzy się po prostu do tego kompletnie nie nadają i nie ma co zaklinać rzeczywistości. A takie jeżdżenie na siłę bez elementarnych umiejętności tak się właśnie kończy

  3. Piotr 19 maja, 2021 at 6:25 am - Reply

    Zawsze mówiłem, że połączenie autostrady w Batorym z DTŚ, jako pierwszy (!!) element obwodnicy Chorzowa (wpinajacej się w istniejącą obwodnicę Bytomia), ma kluczowe znaczenie dla sporej części naszej aglomeracji. Podobnie jak przedłużenie trasy N-S do węzła w Miechowicach na obwodnicy. Kto widzi gigantyczne korki od Chorzowa do Arki Bożka a następnie od Bytomia w stronę Radzionków i TG, wie o czym mówię… Sądząc po Twoim nicku, „kierowco PKS”, wiesz o tym doskonale jako mieszkaniec P. Śl 😉 Niestety Chorzów nie posiada swojego „lobby politycznego” od wielu lat… Pytanie za 3 pkt. Gdzie za 3/4 lata, będzie się zaczynał w popołudniowym szczycie – zimą, korek od Chorzowa w stronę Bytomia itd. Popoludniowy paraliż Chorzowa ?? Chyba że dofinansują budowę ostatniego odcinka N-S, do obwodnicy Bytomia oraz wybudują w Piekarach rondo na obwodnicy, zgodnie z tym co od od lat, obiecują władze tego miasta ;)) Jak zobaczyłem na jaką drogę, Piekary dostały pieniądze z GZM, to nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać… GZM nie daje pieniędzy na realne rozwiązanie newralgicznych problemów komunikacyjnch, byle każdemu coś kapnąć… Obwodnica Chorzowa od Batorego do Rozbarku to spore pieniądze, ale środki na przedłużenie N-S, są stosunkowo niewielkie i muszą się znaleźć, jeżeli ktoś ma chociażby odrobine wyobraźni…

  4. Piotr 18 maja, 2021 at 9:25 pm - Reply

    Długie korki na DTS z tej lub innej
    przyczyny, to już prawie codzienność…
    Kolizji nie wyeliminujemy, natężenie ruchu również będzie się zwiększać odczuwalnie, ale można zmniejszyc długość korków, dzięki instalacji informacyjnej tzw. „inteligentnego miasta'.
    Kierowca uprzedzony odpowiednio wcześniej, będzie „uciekal” w inne drogi a nie dobijał nieświadomie jak leming do powiększającego się szybko korka, bez drogi ucieczki…
    O ile mnie pamięć nie myli, jakiś czas temu, UM Katowice zrezygnował z systemu „inteligentnego miasta” z racji na wysoki koszt (chyba 20 mln. ?).
    Być może pora do niego wrócić, ponieważ musimy sie liczyć z tym, że korki będą się stawały nasza codziennośćą…

    • P Śl 18 maja, 2021 at 10:05 pm Reply

      Przecież ludzie uciekali i tak w alternatywne drogi, które wszystkie były zawalone. Cały Batory do autostrady, do Gałeczki i w okolicy, Tysiąclecie, Chorzowska do Chorzowa etc. Te tablice byłyby tylko drogą atrapą.

    • Grzegorz Żądło 18 maja, 2021 at 9:55 pm Reply

      Każdy kolejny korek to argument za przesiadką do tramwaju, pociągu czy na rower.

      • P Śl 19 maja, 2021 at 10:57 am Reply

        Do tramwaju? Tramwaje mają czasy z gumy i brak AKZ. Pociąg? Mało kto ma ten luksus, żeby mieć stację w okolicy domu i w okolicy miejsca docelowego. A po ostatnich podwyżkach sięgających nawet 50% to już wogóle. Rower? Owszem, wg mnie niedługo to nie da się dojechać niczym innym jak rowerem i w tym kierunku to wszystko zmierza. Przy okazji dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie szczególnie w Katowicach, ale może i innych naszych miastach roweru całorocznego jako uzupełnienie transportu publicznego, bo na dzień dzisiejszy jak tramwaj się wykolei to jest w dupie, najoględniej rzecz ujmując. Z tego co na szybko sprawdziłem to Wrocław i Pabianice mają taki system.

        • rowerzysta 19 maja, 2021 at 11:27 am Reply

          Rower w wypożyczalni całoroczny? Może kiedyś do tego dojdziemy, wcześniej na pewno warto byłoby rozszerzyć okres wypożyczania – koniec 31.12 a początek 1.03 lub 1.04. Wbrew pozorom w zimie też jeżdżą ludzie komunikacyjnie, w tym np. ja – cały rok. Z moich statystyk to w ciągu zimy wypadają pojedyncze dni, gdy jest zbyt ślisko i niebezpiecznie , ale jest to kilka/kilkanaście dni w ciągu 4 miesięcy. Więc na pewno się da, ale nie od razu. Poza tym trzeba też rower odpowiednio przygotować lub mieć drugi – zimowy – na szerokich oponach i z agresywnym bieżnikiem, a rowery z wypożyczalni maja oponki turystyczne o zwiększonej trwałości, ale na śnieg i lód nie za bardzo.

          • P Śl 19 maja, 2021 at 8:21 pm Reply

            No właśnie, w zimie obowiązkowo terenowe opony. Na asfalcie, na normalnej drodze to raczej rzadko jest jakiś grubszy lód, ale na tym mniejszym trzeba jeździć zachowawczo i nie ma tragedii.

        • Grzegorz Żądło 19 maja, 2021 at 11:02 am Reply

          Rower całoroczny w formie wypożyczenia? To nie jest konieczne. Proszę zobaczyć na statystyki sprzedaży rowerów w Polsce w ostatnich 2 latach. Cały czas sprzedaż rośnie. Ludzie jeździliby nawet zimą (jak w Skandynawii), tylko nie mają po czym jeździć.

          • P Śl 19 maja, 2021 at 8:17 pm Reply

            Ale ja mówię o uzupełnieniu komunikacji, a nie od domu do celu. Ci co chcą jechać to jadą po asfalcie i mają w dupie, a nie szukają wymówek. Wrocław może ma jakieś ścieżki, choć nie wiem, ale nie sądzę, żeby Pabianice miały.

          • hela 19 maja, 2021 at 3:19 pm Reply

            Z Zawodzia do centrum prowadzi ciągła ścieżka rowerowa wzdłuż Rawy. Zimą prawie nikt po niej do pracy nie dojeżdża. Więc nawet gdy jest po czym jeździć to chętnych brakuje, a jest nieduża odległość. Jedynie zakaz poruszania się samochodami osobowymi po mieście może pomóc. Na Zawodziu jest nowe centrum przesiadkowe. Jakim prawem pozwalamy by Zawodzianie jeździli własnym samochodem do centrum, skoro mają wyporzyczalnię rowerów, tramwaj, autobus.

            • Grzegorz Żądło 19 maja, 2021 at 3:59 pm Reply

              Ale jak wygląda ta droga na Zawodziu? Też bym nią nie jeździł. W Katowicach nie ma po czym jeździć. Rowerzyści jeżdżą pomimo wszystkiego, a powinni jeździć dlatego, że coś ich do tego zachęca.

              • hela 20 maja, 2021 at 9:19 am Reply

                Normalnie wygląda, jeździłem nią w kilka minut do centrum pod Altus. Wzdłuż Rawy przez Akademię Ekonomiczną lub z odbiciem na Bogucice, lub Muzeum Śląskie i do spodka, a z tamtąd pod rondem dalej na zachód (ale pod rondem są schody).
                Super sprawa, całe centrum w zasięgu rowerem, ostatnio przedłużona od Szopienic, chętnych na dojazdy do pracy brak. Ludzie mają po czym, a nie jeżdżą. Tylko zakaz wjazdu samochodów do centrum już od Zawodzia. Jest centrum przesiadkowe. Koniec kropka.

      • Sebastian 19 maja, 2021 at 8:42 am Reply

        Na to jeszcze musimy poczekać. Żeby ludzie wrócili do komunikacji zbiorowej potrzeba kilku czynników:
        – pokolenia muszą zapomnieć o koszmarze korzystania z autobusów i tramwajów w latach 80′ i 90′
        – musimy zaleczyć kompleks braku samochodów w tym traktowania samochodu jako oznaki statusu społecznego,
        – rozbudowa i usprawnienie komunikacji miejskiej w tym aktualizacja sieci połączeń i skrócenie czasu przejazdu,
        – zrównoważona polityka parkingowa w tym budowa punktów przesiadkowych,
        – rozwój sieci dróg rowerowych wraz z promocją zdrowego i ekologicznego transportu
        – poprawa bezpieczeństwa ruchu tak by rowerzyści, szczególnie młodzież, mogła bezpiecznie poruszać się po drogach

        • Piotr 19 maja, 2021 at 9:22 am Reply

          Nic dodać nic ująć !!
          Z tą tylko drobna uwagą, że sieć tramwajową mamy jaką mamy a autobusy bez buspasow, będą grzęzły w tych samych korkach co auta osobowe…
          Rowery i owszem, ale nie przyjmą się na odległość kilkunastu kilometrów.
          Nie wierzę aby te orły z GZM, szybko skoordynowały transport, więc rower może stać się niebawem, środkiem transportu „ostatniej prostej”.

        • Grzegorz Żądło 19 maja, 2021 at 8:47 am Reply

          Z większością się zgadzam, tyle że nasze władze (np. w Katowicach, ale też kilku innych miastach GZM) nadal priorytetowo traktują indywidualny transport samochodowy, bo innego osobiście nie znają. A jeśli ktoś nie wie, że do pracy można dojechać pociągiem czy tramwajem albo na rowerze, a jednocześnie podejmuje kluczowe decyzje, to nie ma większych szans, że zacznie stawiać na transport inny niż samochodowy. Dlatego coraz większa musi być presja oddolna. Cieszą mnie np. zgłaszane do BO projekty nowych dróg rowerowych. Oczywiście, wszystko powinno odbywać się odwrotnie i to władze powinny inspirować zmkianę nawyków transportowych, ale skro to się nie dzieje, to trzeba je do niego zmusić.

          • nnn 19 maja, 2021 at 9:31 am Reply

            Każdy kolejny korek to także argument za zdalnym załatwianiem spraw i dalszą ekspansją paczkomatów

Dodaj komentarz

*
*