Reklama

Rewolucja na Warszawskiej. Fragment ulicy zostanie zamknięty dla ruchu, będzie też kilkadziesiąt drzew

Grzegorz Żądło
Fragment ulicy Warszawskiej całkowicie się zmieni. Jej część zostanie zamknięta dla ruchu. Posadzonych zostanie około 70 drzew. Będą też krzewy i mała architektura. Znikną łącznie 52 miejsc a parkingowe.

O tym, że Warszawska potrzebuje zmian, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Obecnie to ściek komunikacyjny. Za 2-3 lata fragment ulicy ma jednak zupełnie zmienić swój charakter.

Zieleń wprowadza lepsze warunki życia. Chcemy, żeby zieleń powróciła na nasze ulice, trochę takim wzorem starych Katowic sprzed II wojny światowej – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. – Na Warszawskiej mieliśmy kiedyś bardzo dużo drzew. Dzisiaj jest tu tramwaj i wiele elementów infrastruktury podziemnej, a więc elementy, które ograniczają możliwość zazielenienia.

Przebudowa ma kosztować około 12 mln zł. Posadzanych ma zostać około 70 drzew, w tym 36 dużych. Do tego krzewy, kwiaty i elementy małej architektury, jak siedziska, ławki czy stojaki na rowery.

Część ul. Warszawskiej od ul. Szkolnej do ul. Dyrekcyjnej zostanie zamknięta dla ruchu. Znikną 52 miejsca parkingowe. Zostanie 6 miejsc na krótkotrwały postój (np. dostawy) i 4 miejsca dla osób niepełnosprawnych.

Drzewa zastąpią samochody na tym odcinku. Mamy świadomość, że to może nie podobać się mieszkańcom, którzy zamieszkują tutaj w okolicy Warszawskiej, ale innych rozwiązań nie jesteśmy tutaj w stanie wprowadzić. Coś na coś, albo mamy uspokojony ruch i mamy zieleń i cieszymy się nią, albo zostawiamy to co jest, czyli 52 miejsca parkingowe – tłumaczy prezydent.

Drzewa zostaną posadzone w miejscu obecnego pasa ruchu (na odcinku do Szkolnej). Na razie nie ma decyzji jakie gatunki zostaną wykorzystane, ale w części najbliżej rynku będą to gatunki rodzime. Drzewa, w  momencie sadzenia, mają mieć 5-6 metrów wysokości i dorastać do 10-12 metrów.

Od ul. Szkolnej do ul. Francuskiej drzewa będą sadzone blisko torowiska, bo przepisy przeciwpożarowe nie pozwalają na sadzenie ich zbyt blisko budynków. W tej części ul. Warszawskiej rośliny będą miały do 8 metrów wysokości i będą miały formę kolumnową (czyli będą wąskie). Zostaną posadzone wyłącznie po stronie południowej. Z drugiej strony jest już zieleń przy kościele ewangelickim. Dlatego po stronie północnej pojawią się krzewy, które oddzielą torowisko od pasów ruchu. Dodatkowo na tym odcinku zostanie wprowadzona strefa tempo 30, żeby uspokoić ruch samochodów. Po stronie północnej zostaną utrzymane dwa pasy ruchu, ze względu na trasy autobusów.

Koncepcja jest już gotowa, teraz ma się rozpocząć projektowanie. Projekt ma być gotowy latem 2021 roku, a prace mogłyby się rozpocząć w 2022. Być może przeciągną się na 2023 rok.

Wszystko ma tyle potrwać, bo wbrew pozorom, to poważna inwestycja. – To nie tylko nasadzenia drzew, ale też przebudowa podziemnej infrastruktury, chodników, nowe nawierzchnie, ławki, stoliki, miejsca do odpoczynku, stojaki na rowery, przebudowa oświetlenia i trakcji tramwajowej – tłumaczy Mieczysław Wołosz, dyrektor Zakładu Zieleni Miejskiej.

Za koncepcję odpowiada pracownia Calla. – Mała architektura ma pasować do rynku, żeby to wszystko wzajemnie pasowało. Chodzi nam o to, żeby wytworzyć przyjemny bulwar pieszy. Pomoże w tym wszystkim uspokojenie ruchu. Chcemy też pobawić się tu trochę światłem, żeby to wszystko było podświetlone, żeby ludzie przychodzili tu nie tylko w dzień, ale też i w nocy – mówi Katarzyna Giglok.

Jest plan, żeby Warszawską zazielenić aż do ul. Dudy-Gracza, ale to na razie odległa przyszłość.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Komentarze

  1. Helge 24 września, 2020 at 9:24 am - Reply

    Brawo, w końcu po niemal 100 latach wracamy do sprawdzonych, dobrych wzorców jak powinno wyglądać miasto przyjazne ludziom, a nie samochodom.

    • roleks 24 września, 2020 at 10:59 am Reply

      Wracamy tylko dlatego, że nastąpił rozwój dróg alternatywnych do Warszawskiej. Gdyby nie DTŚ to na Warszawskiej byłyby olbrzymie korki i nie możnaby jej zwężać. Więc miasto jest przyjazne drzewom i ludziom tylko wtedy gdy jest przyjazne pojazdom i ludziom. Bez dróg nie będzie drzew. Przymajmniej w ciasnym śródmieściu.

  2. Tomasz 23 września, 2020 at 1:15 pm - Reply

    świetna wiadomość!

  3. Maz 23 września, 2020 at 12:35 pm - Reply

    Jest plan, żeby Warszawską zazielenić aż do ul. Dudy-Gracza, ale to na razie odległa przyszłość.

    Dlaczego.
    Miasto powinno zabrac sie za remonty ulic np.Mickiewicza,Sokolska,Gliwicka. Zazieleniac,implementowac pasy rowerowe,wprowadzac tempo 30 itd..

    • zam 23 września, 2020 at 4:39 pm Reply

      Zgadzam się. Miasto powinno być zamknięte dla samochodów, a dla rowerów otwarte ale tylko zimą by ludzie nauczyli się jeździć rowerem po śniegu. Bo dziś niektórzy uważają, że się nie da.

Dodaj komentarz

*
*