Reklama

Policjant zastrzelił psa, który zaatakował jego partnerkę. Właściciel zwierzęcia był pijany

Redakcja
W Katowicach policjant zastrzelił psa. Podczas interwencji zwierzę zaatakowało funkcjonariuszkę. Wcześniej pies miał pogryźć kilka innych osób. Jego właściciel był pijany.

Strzałem i zabiciem psa zakończyła się interwencja policjantów na os. Ptasim. We wtorkowy wieczór patrol przyjechał tam po zgłoszeniu jednej z mieszkanek ul. Wróbli. Kobieta wyszła wyrzucić śmieci i zauważyła mężczyznę leżącego na trawniku. Poczuła od niego alkohol, a gdy się podniosła, zaatakował ją pies. Udało jej się zasłonić workiem na śmieci i uciec. Skończyło się na zadrapaniach i siniakach. Bardziej dotkliwie agresywne zwierzę zraniło policjantkę. Gdy policjanci dojechali na miejsce, pies ruszył w ich stronę. Zaatakował funkcjonariuszkę, wgryzł się w jej udo i nie chciał puścić. Jej partner podjął decyzję o użyciu broni. – Po oddaniu pierwszego strzału przez policjanta, ten pies dalej nie odpuszczał. Dalej tkwił w tej nodze policjantki. Dlatego policjant był zmuszony oddać dwa kolejne strzały, które dopiero unieszkodliwiły to zwierzę – mówi sierż. sztab. Łukasz Kloc z KMP w Katowicach. Policjantka miała 6 ran podudzia, założono jej kilkanaście szwów i przyjęła serię bolesnych zastrzyków. Obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim. Łącznie przez agresywne zwierzę pogryzione zostały 4 osoby.

Właściciel psa podobnego do pitbulteriera był pijany. Miał 4 promile alkoholu w organizmie. Jak relacjonują świadkowie, mężczyzna mógł być nie tylko pod wpływem alkoholu, ale również środków odurzających. Mieszkaniec nie był notowany przez policję, ale sąsiedzi często wzywali do niego policję. Głośne imprezy i libacje przeszkadzały sąsiadom. Wiele razy zwracano mu też uwagę na to, żeby nie wyprowadzał psa bez smyczy i nie puszczał go luzem na klatce schodowej.

Na razie policja nie podaje, jakie konsekwencje mogą grozić 41-letniemu właścicielowi zwierzęcia. Mężczyzna został przewieziony do miejskiej izby wytrzeźwień, gdzie został umieszczony ze względu na stan upojenia alkoholowego zagrażający jego zdrowiu, a nawet życiu. Najprawdopodobniej odpowie za spowodowanie realnego zagrożenia życia i zdrowia dla innych osób.


Tagi:

Komentarze

  1. Aleksandra 18 grudnia, 2021 at 2:03 pm - Reply

    Nie wszystko w artykule dotyczącym zastrzelenia psa jest prawdziwe ale właśnie takie komentarze od razu znikają.Zastrzelił psa oddając trzy strzały na dużym osiedlu przed klatką.Karygodne!!!!!!!

    • Luk 18 grudnia, 2021 at 7:34 pm Reply

      No tak, mógł zacząć glaskac psa i czekać aż ten odpusci. Ewentualnie niech ucieknie i pogryzie kolejna osobę. Ale kto widział żeby strzelać na osiedlu…

    • Grzegorz Żądło 18 grudnia, 2021 at 4:22 pm Reply

      Co w artykule nie jest prawdziwe? Może to, że policjant oddał trzy strzały? “Po oddaniu pierwszego strzału przez policjanta, ten pies dalej nie odpuszczał. Dalej tkwił w tej nodze policjantki. Dlatego policjant był zmuszony oddać dwa kolejne strzały.”

Dodaj komentarz

*
*