NIK skontrolował część działań KZK GOP z lat 2010-2014 i wykrył wiele nieprawidłowości (więcej o tym tutaj). Najpoważniejsze zarzuty dotyczyły ustawiania przetargów na obsługę linii autobusowych tak, żeby wgrywały je spółki komunalne (PKM-y) albo ich konsorcja. Kontrolerzy sformułowali 8 uwag i wniosków, na które KZK GOP musiał znaleźć odpowiedź. W pierwszym i najważniejszym wniosku NIK nakazała, żeby organizując postępowania o udzielanie zamówień publicznych związek przeprowadzał je z zachowaniem uczciwej konkurencji zgodnie z ustawą Prawo Zamówień Publicznych. Co na to KZK GOP? W odpowiedzi podpisanej przez przewodniczącego zarządu Romana Urbańczyka można przeczytać, że właściwie wszystko jest w porządku. Zasady uczciwej konkurencji są zachowane. "Stosowane otwarte procedury konkurencyjne, pozwalają na uczestnictwo w postępowaniach o udzielenie zamówień publicznych wszelkich wykonawców spełniających kryteria Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia". Czyli dla KZK tematu nie ma.
Można za to oczekiwać poprawy w kwestii rozpatrywania przez KZK GOP reklamacji i skarg składanych przez pasażerów. NIK zaleciła po kontroli, żeby związek ustalił w umowach z przewoźnikami metody rozpatrywania takich skarg oraz przyznawania odszkodowań. KZK GOP odpowiedział, że zmodyfikował już odpowiednie postanowienia w umowach z przewoźnikami w tym zakresie. Teraz mają oni mieć maksymalnie tydzień na udzielnie odpowiedzi na skargę pasażera. Jeśli tego nie zrobią, grozi im kara finansowa.
Wszystkie odpowiedzi KZK GOP na uwagi i wnioski NIK można znaleźć tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze