Reklama

Granitowe płyty na Rynku do wymiany

Grzegorz Żądło
Trwa wymiana płyt na katowickim Rynku. Część z nich się zapadła, część ukruszyła lub pękła. Jak mówi wykonawca przebudowy placu, to efekt uszkodzeń spowodowanych przez ciężki sprzęt wykorzystywany do remontu pobliskiej kamienicy.

Od jakiegoś czasu robotnicy wycinają płyty w różnych częściach Rynku. Ostatnio m.in. przy obydwu narożnikach byłego Domu Prasy, a obecnie Urzędu Miasta. Przy skrzyżowaniu z ul. 3 Maja część z nich trzeba było wymienić. – Uszkodził je ciężki sprzęt, który przejeżdżał przez Rynek przy okazji remontu kamienicy przylegającej do budynku urzędu miasta – tłumaczy Wojciech Pałczyński z firmy NDI, która na zlecenie miasta wykonuje przebudowę przestrzeni Rondo-Rynek. – Właściciel remontowanej kamienicy został poinformowany, że płyta Rynku nie jest przystosowana do przyjęcia ciężkiego sprzętu. Dlatego teraz naprawa odbywa się na jego koszt. Została już podpisana umowa w tej sprawie.

Wymiana uszkodzonych płyt to jedno. Niemal na całym placu trwa, a w niektórych miejscach już się zakończyła, wymiana spoiwa, które je łączy. Okazało się, że projektant źle obliczył odległości, jakie powinny być zachowane pomiędzy poszczególnymi rodzajami wypełnień. Innymi słowy, zbyt gęsto dylatacja (czyli szczelina) była wypełniona masą cementowa, a zbyt rzadko elastyczną. – Przy wysokich temperaturach granit potrafi zwiększyć swoją objętość. Żeby zneutralizować skutki tego zjawiska, trzeba gęściej stosować elastyczne wypełnienie. Żeby to zrobić, konieczne jest wyjmowanie płyt – wyjaśnia Wojciech Pałczyński.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Komentarze

  1. Ormi 17 lipca, 2015 at 3:23 pm - Reply

    Powyższy artykuł traktuje sprawę bardzo wycinkowo, a to w istocie zniekształca obraz tragedii dziejącej się na naszych oczach.
    Sprawa jest bardzo kompleksowa, z wielu aspektami negatywnymi: niewystarczająco sprecyzowane zamówienia robót, złe, kruszące się materiały, fatalna organizacja robót ułatwiająca i intensyfikująca zniszczenia, niechlujstwo słabych wykonawców i nadzorców, także ze strony Miasta… Długo o tym pisać.
    Dla potwierdzenia powyższego wypada zachęcić do lektury setek krytycznych postów pomieszczanych od lat na forum SSC Katowice, głównie w wątkach „Przebudowa strefy Rondo-Rynek”, „Rewitalizacja centrum miasta”, na forum gkw24.pl, głównie w wątkach „Przebudowa centrum” i „Mariacka i okolice” oraz wielu postów na Platformie Kons. Społ. UM Katowice.
    Zaczęło się od „betoniarki”, która zrujnowała deptak na Mariackiej już ileś lat temu.
    Na głównym deptaku Kielc zdarzy się, że jakaś płyta jest wyszczerbiona, a na deptaku 3 Maja w Katowicach, że jakaś płyta nie jest wyszczerbiona.
    O przebudowie rynków np. w Jaworznie czy w Żywcu nie było takich krytycznych komentarzy jak w przypadku Katowic.

    Taki przykładowy post z niedawna:
    „Webkamera także i dzisiaj daje dość mętny obraz Rynku, ale wystarczający, by dojrzeć co istotne.
    Horror budzi balet ciężkich wielotonowych maszyn budowląnych poruszających się po dopiero co ułożonych płytach Rynku.
    Widać na nich wielką obrotową koparkę łyżkową manewrującą przy załadowywaniu wielkej wywrotki.
    Bliżej Urzędu ciężka uniwersalna koparko-ładowarka dostarcza kolejne palety płyt granitowych do wymiany – ostre manewry maszyny sprawiają, że tę robotę będzie można kontynuować w etapach nie do zliczenia. O ogólnej kulturze pracy lepiej nie wspominać – niektórzy brukarze nadal robią wrażenie pozyskiwanych z jakiejś doraźnej łapanki, a nadzoru i kontroli prac w ogóle nie widać.”

  2. KOSZUTKA.EU 15 lipca, 2015 at 6:01 pm - Reply

    A na koniec przez Katowice przejedzie ciężki sprzęt i okaże się, że jesteśmy częścią Rosji. Nie będzie to wielki szok, bo sposób zarządzania i mentalność władz mamy na podobnym poziomie.

  3. Michał 15 lipca, 2015 at 1:51 pm - Reply

    Czy prace remontowe będą też dotyczyć ławek. Na przystanku tramwajowym koło starej siedziby Muzeum Sląskiego na ławkach nie ma już lakieru. Ile takie coś wytrzyma?

  4. Michał 15 lipca, 2015 at 1:50 pm - Reply

    To nie będzie miało końca. Ile razy już wymieniali płyty przy wejściu do Galerii Katowickiej. Muszę się przejść Pocztową i Pl. wolności, czy nadal są tam 2cm różnice między płytami. Skoro z powierzchnią są takie problemy to znaczy, że ona jest po prostu zła. Wyobraża sobie ktoś, że na rynek we Wrocławiu nie może wjechać ciężki sprzęt, bo ten jest nieprzystosowany?

  5. piotr strychalski 15 lipca, 2015 at 11:27 am - Reply

    Stwierdzenie Wykonawcy „projektant źle obliczył odległości” jest niewłaściwe i rozmija się z rzeczywistą sytuacją tego problemu

  6. KOSZUTKA.EU 15 lipca, 2015 at 8:14 am - Reply

    W Katowicach powinien odbyć się festiwal czeskiej bajki „Sąsiedzi”. Chcą dobrze, ale krajobraz tworzy mozaika składająca się z fuszerki i niedoróbek.

Dodaj komentarz

*
*