Reklama

Co miasto zyskało na turnieju Katowice Open?

Grzegorz Żądło
Choć zakończył się raptem dwa dni temu, jakby wszyscy już o nim zapomnieli. A nie powinni, bo turniej tenisowy Katowice Open nie był zorganizowany tak jak być powinien. Biorąc pod uwagę, że miasto wydało na niego co najmniej 1,5 mln zł, na kilka pytań powinno sobie odpowiedzieć. Zwłaszcza, jeśli w kolejnych latach zamierza równie hojnie dotować te imprezę z budżetu miasta.

Pierwsza i podstawowa rzecz: dla kogo organizowany jest Katowice Open? Nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Może dla mieszkańców Katowic i okolic? Ale gdyby tak było, wówczas miasto i organizator intensywnie by go promowali. A tego nie robili. Poza tym wpadliby na to, że ceny biletów są zbyt wysokie. Może więc chodzi o promocję Katowic? Temu mogłaby służyć transmisja w TVP Sport i Eurosporcie. Tyle, że pokazywanie przez większość turniejowych dni pustych trybun raczej pozytywnego wizerunku miasta nie pomaga budować. Może więc organizowanie turnieju służy po prostu organizatorowi? To akurat może być prawda. Firma SOS Music ma licencję na organizowanie turnieju WTA, ale jakoś miasta nie zabijają się o tę imprezę. Trzy lata temu zainteresowane, oprócz Katowic, były podobno Wrocław i Sopot, ale to stolica woj. śląskiego przedstawiła najlepszą ofertę. Z kolei w tym roku miasto uratowało turniej, po tym jak wycofał się główny sponsor, bank BNP Paribas. Co dostało w zamian?

Przede wszystkim słabą obsadę. To, że turniej wygrała zajmująca miejsce w drugiej pięćdziesiątce rankingu WTA Anna Karolina Schmiedlova świadczy nie tyle o jej świetnej grze (chociaż grała dobrze), co o słabości konkurencji. Agnieszka Radwańska, która miała być największą gwiazdą, po raz kolejny pokazała, że jej czas już minął. Nie ma motywacji, a na korcie i poza nim prezentuje jeszcze bardziej skwaszoną minę niż w poprzednich latach. Na dodatek, w ostatniej chwili z udziału w turnieju wycofało się kilka znanych zawodniczek. Oficjalnie przez kontuzję.

Wracając do potencjalnych bonusów dla miasta. O promocji tenisa jako takiego trudno mówić. Jeśli ktoś nie przyszedł do Spodka, nie miał właściwie szansy zetknąć się z tą dyscypliną. Pomijam rozdawanie autografów i robienie zakupów w centrum handlowym przez zawodniczki, których nazwiska przeciętnemu kibicowi zbyt wiele nie mówią.

Jeśli ktoś liczył, że Spodek i Katowice wypromuje A. Radwańska, też się przeliczył. Mimo, że organizatorzy kilka miesięcy przed turniejem zapewniali, że wpiszą jej w umowę (a przypomnę tylko, że takie zawodniczki jak Radwańska dostają dodatkowe pieniądze za sam start) obowiązek większego aangażowania się w kontakty z kibicami, niewiele z tego wyszło. Sesja autografów w Spodku w świąteczny poniedziałek (kiedy hala była właściwie pusta), to zdecydowanie za mało. Zwłaszcza, że po kilkunastu minutach pannie Agnieszce znudziło się składanie podpisów i kilkadziesiąt osób musiało obejść się smakiem. Przy okazji ochroniarze wprowadzili pechowców w błąd mówiąc, że dostaną autograf następnym razem, po meczu Radwańskiej. Następnego razu jednak nie było.

Do tego wszystkiego trzeba jeszcze dodać tak prozaiczną rzecz, jak nuda, która panowała w Spodku. Nie było spikera, który zapowiadałby mecze (poza nielicznymi wyjątkami, kiedy to bardziej lub mniej udolnie robiła to była tenisistka Joanna Sakowicz), nie było muzyki. Ludzie często nie wiedzieli co się zaraz wydarzy.

Biorąc to wszystko pod uwagę, postanowiłem zadać kilka pytań organizatorom turnieju i urzędnikom, którzy zdecydowali, żeby wyłożyć na niego 1,5 mln zł. Mam nadzieję, że odpowiedzą. Jak tylko to nastąpi, podzielę się odpowiedziami z czytelnikami.

Pytania do miasta i organizatorów

1. Kto odpowiadał za promocję turnieju Katowice Open 2015 i jak ta promocja w założeniu miała wyglądać?

2. Kto ustalał ceny biletów? Czy miasto miało na to jakiś wpływ, czy też była to wyłączna sprawa organizatora?

3. Czy zgodnie z zapowiedziami, została podpisana specjalna „startowa” umowa z Agnieszką Radwańską i czy znalazły się w niej jakieś wymogi odnośnie aktywności zawodniczki poza kortem? Czy miasto miało jakikolwiek wpływ na zawartość tej umowy (jeśli oczywiście takowa została podpisana).

4. Czy miasto/organizator jest zadowolone z pozasportowej aktywności A. Radwańskiej?

Pytania do miasta

1. Czy miasto jest zadowolone z promocyjnego aspektu turnieju Katowice Open, biorąc pod uwagę często puste trybuny widoczne w transmisji telewizyjnej?

2. Jaki był poza finansowy wkład miasta w organizację turnieju np. udostępnienie Spodka i MCK po preferencyjnych cenach lub inne świadczenia?

3. Czy miasto zamierza nadal w tak dużej kwocie dotować turniej Katowice Open?

4. W jaki sposób miasto chce wpłynąć na zwiększenie zainteresowania tenisem i samym turniejem Katowice Open? Jeśli oczywiście nadal ta impreza będzie organizowana w Spodku.

Pytania do organizatora

1. Czy są inne miasta, które chciałyby organizować u siebie turniej WTA tej rangi, czy też Katowice są jedyne, które chcą wykładać 1,5 mln zł na ten cel?

2. Czy organizator nadal zamierza opierać turniej sportowo i promocyjnie na Agnieszce Radwańskiej, czy też myśli o innych zawodniczkach ze światowej czołówki?

3. Czy w kolejnych turniejach cenowa polityka biletowa będzie podobna jak w tym roku? To znaczy, lepiej sprzedać mniej, ale drożej, czy też może zmieni się na myślenie: lepiej sprzedać taniej, ale mieć więcej ludzi na trybunach?

4. Czy organizator zastanawia się nad powrotem do nawierzchni ziemnej? Katowicki turniej rozgrywany jest u progu sezonu na mączce. Być może skłoniłoby to lepsze zawodniczki do przyjazdu do Katowic.

Zdjęcie: katowiceopen.com

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Komentarze

  1. xxx 21 kwietnia, 2015 at 8:45 am - Reply

    No jak to co? Wyburzone korty koło prokuratury/stadionu AWF 😀

  2. KOSZUTKA.EU 16 kwietnia, 2015 at 3:17 pm - Reply

    Dociekliwy, odważny tekst i odważnie postawione pytania. Odpowiedź miasta pewnie będzie w stylu urzędowym: sucho i w gruncie rzeczy nie na temat.
    P. S. Równie odważne pytanie, dotykające spraw politycznych, postawił urzędującemu Prezydentowi Katowic jeden z naszych radnych, Marek Nowara. I co? I nie ma odpowiedzi:

    http://bip.um.katowice.pl/index.php?s=16&r=1221746672&id=1425889763

Dodaj komentarz

*
*