Blisko 60 mln zł trafi do Katowic na inwestycje związane z wodami opadowymi. W planach są nowe odcinki kanalizacji, zbiorniki retencyjne i rozwiązania, które mają ograniczyć skutki intensywnych opadów.
Ponad 110 mln zł będzie kosztować rozbudowa systemu gospodarowania wodami opadowymi w Katowicach. Znaczną część tej kwoty – blisko 60 mln zł – stanowi dofinansowanie z Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach Funduszy Europejskich. Inwestycję zrealizuje spółka Katowickie Inwestycje S.A.
Prace są już częściowo widoczne w różnych częściach miasta. Zakończono m.in. przebudowę kanalizacji deszczowej w rejonie ul. Filarowej oraz budowę nowych odcinków przy ul. Śląskiej i między ulicami Ściegiennego i Agnieszki. W tym ostatnim miejscu powstał zespół pięciu podziemnych zbiorników retencyjnych. Zgromadzona w nich woda może być wykorzystywana do podlewania zieleni, czyszczenia ulic, a także przez straż pożarną.
Roboty prowadzone były również w rejonie ul. Boya-Żeleńskiego, gdzie oprócz budowy kanalizacji wprowadzono rozwiązania zwiększające retencję – rozszczelniono nawierzchnię i utworzono pas zieleni. Z kolei przy ul. Szczygłów zakończyła się budowa sieci kanalizacji sanitarnej i deszczowej.
Kolejne inwestycje dopiero ruszą. Nowa kanalizacja deszczowa ma powstać m.in. przy ulicach Pierwiosnków, Pelargonii, Żarnowcowej, Szramka i części Sołtysiej. W tej części miasta zaplanowano także budowę podziemnego zbiornika retencyjnego o długości ponad 60 metrów i pojemności około 119,5 m³.
Zakres projektu obejmuje również rejony ulic Wojska Polskiego, Kostki Napierskiego, Niskiej, Sępiej, Tunelowej i Orlej. Oprócz rozbudowy kanalizacji pojawią się tam elementy tzw. błękitno-zielonej infrastruktury, takie jak ogrody deszczowe, skrzynki rozsączające czy powierzchnie przepuszczalne. Zaplanowano także nasadzenia drzew i krzewów.
Łącznie w ramach przedsięwzięcia powstanie lub zostanie zmodernizowane ponad 13 kilometrów kanalizacji deszczowej oraz obiekty małej retencji o pojemności przekraczającej 2,5 tys. m³. Z efektów inwestycji ma skorzystać ponad 7 tys. mieszkańców.
Zakończenie wszystkich prac zaplanowano na koniec 2029 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tytuł jest błędny- problem z ulewami nie narasta. Ulewy były, są i będą. Problemem jest coraz gęstsza zabudowa i betonowanie miasta. Zostaną teraz wydane miliony na "walkę" z ulewami, ale te rozwiązania za jakiś czas znów będą niewystarczające. Inna sprawa, że kiedyś okolice rzek (np. Mlecznej) nie były zabudowane, woda miała się gdzie rozlać, a teraz buduje się na podmokłych terach zalewowych...
Tytuł jest błędny- problem z ulewami nie narasta. Ulewy były, są i będą. Problemem jest coraz gęstsza zabudowa i betonowanie miasta. Zostaną teraz wydane miliony na "walkę" z ulewami, ale te rozwiązania za jakiś czas znów będą niewystarczające. Inna sprawa, że kiedyś okolice rzek (np. Mlecznej) nie były zabudowane, woda miała się gdzie rozlać, a teraz buduje się na podmokłych terach zalewowych...