Reklama

Napadł na kobietę, ukradł auto i porzucił je na torach. Chwilę później uderzył w nie pociąg

Najpierw siłą wyciągnął kobietę z samochodu i odjechał jej Volkswagenem, a chwilę później porzucone przez niego auto staranował pociąg Kolei Śląskich. 27-latek został zatrzymany po szeroko zakrojonej obławie.

Wyszarpał kobietę z fotela kierowcy, ukradł auto i odjechał. Następnie w skradziony pojazd porzucony na torowisku wjechał pociąg Kolei Śląskich. Policja odnalazła mężczyznę, który napadł na kierującą Volkswagenem. 

To wszystko wydarzyło się w niedzielne popołudnie. Kilkanaście minut po godz. 16.00 pociąg jadący z Katowic do Raciborza przejeżdżał przez Mikołów. W pewnym momencie skład Kolei Śląskich uderzył w samochód stojący na torach. Maszynista, zwolnił, ale nie udało mu się całkowicie wyhamować przed autem.

Reklama

W Volkswagenie nikogo nie było. Nikt ze 110 pasażerów pociągu nie został ranny w wyniku kolizji. Postanowiono, że pociąg Kolei Śląskich może bezpiecznie zjechać do Łazisk Górnych. Tam zorganizowano komunikację zastępczą, ale ruch pociągów wznowiono dopiero po około 3 godzinach.

Od początku było niejasne, dlaczego ktoś porzucił Volkswagena Polo na torach pomiędzy Mikołowem a Łaziskami. Policja szybko ustaliła, że samochód został skradziony i zaczęły się poszukiwani sprawcy. Okazało się, że wcześniej policjanci odebrali zgłoszenie o rozboju na kobiecie. 

Reklama

Na ul. Rybnickiej kobieta jadąca Volkswagenem Polo gwałtownie zahamowała przed obcym człowiekiem, który wyszedł na drogę. Mężczyzna podszedł do drzwi, otworzył je, a następnie siłą wyciągnął kierującą z auta. Świadkowie próbowali pomóc kobiecie, ale mężczyzna zdążył wsiąść i odjechać jej samochodem.

Sprawca przejechał stamtąd do Łazisk Górnych. Tam skręcił w ślepą uliczkę, która kończy się torami kolejowymi. To miejsce nie jest przystosowane do przejeżdżania przez linię kolejową. Mężczyzna wjechał na tory i utknął na nich. Nie mógł kontynuować jazdy, więc wyszedł z Volkswagena i oddalił się. Wtedy w auto uderzył nadjeżdżający pociąg. 

Reklama

Od tego momentu zaczęły się szeroko zakrojone poszukiwania, w których obok funkcjonariuszy z Mikołowa brali udział także policjanci z jednostek w Katowicach, Tychach i Bielsku-Białej. W działaniach wykorzystano drona z kamerą termowizyjną i policyjne psy. Obława za sprawcą trwała kilka godzin.

Wiadomo było, że poszukiwany szybko uciekał w kierunku Tychów. Po godz. 22.00 mikołowska komenda opublikowała na swoim Facebooku apel, żeby świadkowie napadu zgłaszali się na policję. Jednak niedługo po tym mężczyznę udało się namierzyć.

Reklama

Jeszcze w niedzielę, tuż przed północą, kryminalni z Mikołowa zatrzymali 27-letniego mieszkańca powiatu cieszyńskiego w noclegowni w Tychach. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Mikołowie, trwają z nim czynności. Policjanci w dalszym ciągu ustalają dokładny przebieg i okoliczności zdarzenia.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/04/2026 13:10
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2026-04-27 13:13:14

    To jest akt terroryzmu!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ku przestrodze - niezalogowany 2026-04-27 14:49:15

    Volkswageny wzbudzaja agresje, nie kupujcie volkswagenow !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości