Od nowego roku liczba etatów w Straży Miejskiej w Katowicach ma się zwiększyć o 10, Można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że właśnie o tyle zwiększy się liczba wakatów, która obecnie wynosi 16. Co więcej, jak pokazują kolejne rekrutacje, nie ma żadnych szans na zapełnienie wolnych miejsc pracy.
Straż Miejska w Katowicach od lat jest niedoinwestowana. Od lat cierpi też na dużą liczbę wakatów. Co z tego, że na papierze liczba strażników rośnie, skoro wiele miejsc pracy cały czas pozostaje nieobsadzonych. A skoro nie ma chętnych do pracy, to nie ma też odpowiedniej liczby patroli na ulicach.
Kilka tygodni temu prezydent Katowic Marcin Krupa zapowiedział, że liczba etatów w SM zwiększy się w 2026 roku o 10. Warto przy tej okazji prześledzić jak wyglądała sytuacja kadrowa w straży w mijającym roku. A wyglądała fatalnie.
W 2025 roku SM w Katowicach ogłosiła trzy nabory na nowych strażników. Na pierwszy, z 10 stycznia, na 6 wolnych etatów zgłosiło się 9 osób, z których jedna nie spełniała kryteriów formalnych. Pierwszego etapu kwalifikacji nie zaliczyły 3 osoby. Ostatecznie rekomendację komisji kwalifikacyjnej uzyskały 2 osoby, ale przyjęta została tylko jedna, która pracę rozpoczęła w czerwcu.
Drugi tegoroczny nabór został ogłoszony 10 lipca (9 etatów). Jego skuteczność była zerowa. Wprawdzie wpłynęły oferty od 3 osób, ale 2 nie spełniały kryteriów formalnych. Jedyny kandydat nie ukończył pierwszego etapu postępowania kwalifikacyjnego. Co za tym idzie, nie został dopuszczony do kolejnych.
Ostatnie ogłoszenie o pracy pojawiło się 21 października. Tym razem do obsadzenia było już 13 wolnych etatów. Zgłosiło się 13 osób, ale dwie nie spełniały kryteriów formalnych. Do postępowania kwalifikacyjnego przystąpiło 11 osób, z których dwie nie ukończyły drugiego etapu. Spośród 9 osób, rekomendację komisji kwalifikacyjnej uzyskało 5 osób, które formalnie mają zostać zatrudnione 2 stycznia 2026 roku.
Podsumowując, z trzech tegorocznych naborów do pracy zostało lub niedługo zostanie przyjętych 6 osób. Nawet jeśli doliczymy do tego 3 osoby z naboru z listopada 2024 r., które pracę rozpoczęły w lutym 2025 r. oraz jeszcze jedną osobę, która przyszła do pracy również w lutym, to łącznie w ciągu minionych dwunastu miesięcy SM pozyskała tylko 10 pracowników.
W tym samym czasie z pracy odeszło 12 osób. Straż Miejska w Katowicach dysponuje obecnie 133 stanowiskami strażniczymi, 16 z nich pozostaje nieobsadzonych. Co ciekawe, trzeba w to wliczyć również komendanta. Władze Katowic nie potrafią znaleźć nowego od końca września, kiedy z pracy odszedł Paweł Szeląg.
Niedługo liczba etatów w SM ma się zwiększyć o kolejne 10. Oznacza to, w 2026 roku liczba wakatów jeszcze się zwiększy. Trudno bowiem zakładać, że nagle, bez zasadniczej zmiany warunków pracy i płacy, liczba chętnych do pracy w straży znacząco wzrośnie.
A jedyną istotną zmianą, jaką szykują dla strażników władze Katowic, jest zwiększenie dodatku za pracę w terenie z 300 do 500 zł brutto miesięcznie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Zapłaćcie im więcej, to będą walić drzwiami i oknami. Co...? Nie ma pieniędzy.... Aha.... No tak, na furę dla Krupy były potrzebne, rozumiem....
Czyli obecnie wakatów jest 12%, a od stycznia ponad 18%.
jeszcze niedawno podobna sytuacja miała miejsce na niższych stanowiskach w samym UM. Płacili słabo więc kompetentni ludzie odchodzili do urzedów w sąsiednich miastach. Dziś trudno o takie informacje bo wiele spraw załatwiamy online, nie bywamy w siedzibie ale wiadomo, że Marcin swoich ludzi potrafi wynagrodzić, reszta pewnie dostaje niewiele ponad minimalną. Jak ktoś się załapał do Agencji Wydawniczej, katowickich Inwestycji czy CUW to nie ma źle, ustawa kominowa nie obowiązuje, hajs sie zgadza. Dla sportu warto poszukac oświadczeń majątkowych np. szefa Agencji Wydawniczej - p. Szymik-Kozaczko, nawet na ich BIPie nie ma...
To akurat dobra wiadomość, mam wrażenie że ta formacja została powołana tylko do gnębienia kierowców. Pocieszające jest to że ludzie nie chcą brać w tym udziału i nie pchają się do tej pracy. Mam nadzieję że szybko zostanie zlikwidowana.
Nie każdy posiadacz prawa jazdy ma prawo nazywać się kierowcą. Czego i tobie życzę.
"Władze Katowic nie potrafią znaleźć nowego od końca września, kiedy z pracy odszedł Paweł Szeląg". Ten nabór i kolejny juz niedługo - to jedna wielka ŚCIEMA
Dziękuję za dobry artykuł!
Gdy już nie będzie miał kto pilnować porządku, to może pan prezydent Krupa wsiądzie do swojego nowego służbowego samochodu i będzie patrolował ulice, place, skwery itd. Mandatownik w lewą kieszeń, notatnik w prawą, śpb rozlokowane na pasie i w kamizelce taktycznej, panie prezydencie, śmiało, najniższa krajowa i praca na minimum trzy zmiany czekają, nie bądź pan tchórz, składaj pan ofertę!
Może, ich mało? Może nie? Dlaczego zatrudniają pracowników, którzy zamiast przyjąć zgłoszenie o pozostawionym od trzech dni w lesie aucie. Z rozwalonym oponami. Może ktoś go ukradł i porzucił. Może umarł ktoś w środku albo w okolicy? Recytuje z pamięci albo czyta przepisy dotyczące nie prawidłowego parkowania. Roboty tam pracują? Nie interesuje go ani numer rejestracyjny tego auta ani gdzie stoi. To po co komu taki strażnik miejski. Czy 10 czy 20.? I za co im płacimy.? Skoro nie słuchają co kto zglasza
Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Zapłaćcie im więcej, to będą walić drzwiami i oknami. Co...? Nie ma pieniędzy.... Aha.... No tak, na furę dla Krupy były potrzebne, rozumiem....
Czyli obecnie wakatów jest 12%, a od stycznia ponad 18%.
jeszcze niedawno podobna sytuacja miała miejsce na niższych stanowiskach w samym UM. Płacili słabo więc kompetentni ludzie odchodzili do urzedów w sąsiednich miastach. Dziś trudno o takie informacje bo wiele spraw załatwiamy online, nie bywamy w siedzibie ale wiadomo, że Marcin swoich ludzi potrafi wynagrodzić, reszta pewnie dostaje niewiele ponad minimalną. Jak ktoś się załapał do Agencji Wydawniczej, katowickich Inwestycji czy CUW to nie ma źle, ustawa kominowa nie obowiązuje, hajs sie zgadza. Dla sportu warto poszukac oświadczeń majątkowych np. szefa Agencji Wydawniczej - p. Szymik-Kozaczko, nawet na ich BIPie nie ma...