Reklama

Właściciel targowiska przy ul. Mickiewicza walczy z miastem

Łukasz Kądziołka
Trwa spór pomiędzy miastem, a właścicielem terenu przy ul. Mickiewicza, na którym funkcjonuje targowisko. Urzędnicy chcą przejąć działkę. Jej właściciel protestuje i zapowiada zamknięcie prowadzonego przez siebie Old Timers Garage. Pojawił się nawet pomysł odbudowy synagogi w tym miejscu.

Od kilku lat przy ul. Mickiewicza działa targowisko. Są tu też budy małej gastronomii. Takie zagospodarowanie placu Synagogi nie podoba się nie tylko władzom Katowic. Dlatego dwa lat temu pojawił się pomysł poszerzenia ul. Mickiewicza Oficjalnie chodziło o więcej miejsca dla pasażerów komunikacji miejskiej. Nieoficjalnie, o ograniczenie handlu w tym miejscu. Teraz jest nowa koncepcja. W projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla śródmieścia na Plcu Synagogi handlu nie ma. Poza tym miasto chce przejąć teren poprzez wywłaszczenie.

Właściciel targowiska przy ul. Mickiewicza nie chce go oddać. Protestuje na swoim profilu Facebook i zarzuca urzędnikom, że się z nim nie kontaktują.

Jeżeli masz w Katowicach dom, działkę czy inną nieruchomość, musisz wiedzieć, że właśnie teraz kiedy siedzisz w fotelu, ktoś już planuje co zrobi z Twoją własnością. To nie jakiś złodziej, to po prostu URZĄD MIASTA KATOWICE zarządzany przez FORUM MARCIN KRUPA przyjął takie zasady postępowania z nami mieszkańcami a raczej podwładnymi. Twoja własność może być atrakcyjna dla jakiejś galerii i wtedy bez konsultacji z Tobą, bez zawiadomienia, bez negocjacji ot tak zabiorą Ci to w majestacie prawa. Dzieje się to za sprawą uchwalanego planu zagospodarowania .” (pisownia oryginalna – przyp. red.)  pisze Adam Grządzielwłaściciel działki na placu Synagogi  i Old Timers Garage. 

W rozmowie z nami Grządziel przekonuje, że przez pięć lat nikt z urzędu do niego nie zadzwonił. – Jeżeli urząd nie potrafi nic zrobić z tą działką poza wywłaszczaniem, to jest to słabe – komentuje i dodaje, że boli go sytuacja, w jakiej znajdują się kupcy. Okazuje się, że urzędnicy zaprosili go na spotkanie jeszcze we wrześniu. Jednak właściciel targowiska był za granicą. Ostatecznie spotkanie z wiceprezydentem Waldemarem Bojarunem odbyło się 3 października. Jednak, jak mówi Grządziel, nic ono nie wniosło. Z kolei miasto inaczej widzi całą sprawę. – Odnosimy wrażenie, że właściciel terenu działa w sposób nieprofesjonalny, starając się wymusić na władzach miasta zmianę przyjętych w “Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Katowice” kierunków polityki przestrzennej – mówi Ewa Lipka, rzecznik prasowy UM Katowice. Kilka dni temu Grządziel zapowiedział likwidację Old Timers Garage, bo podobno to targowisko miało zapewniać utrzymanie jego lokalu.

O losy targowiska zapytali też sami kupcy, którzy napisali w tej sprawie do prezydenta Marcina Krupy. Jednak od 21 września nie otrzymali odpowiedzi. Poparli też pomysł odbudowy synagogi, której zawdzięcza nazwę plac. – W perspektywie lat myślałem o budowie synagogi – przyznaje właściciel targowiska. Złożył nawet potrzebne dokumenty. Urzędnicy potwierdzają, że dostarczył wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. Jednak został on odrzucony z powodu przystąpienia do projektowania planu zagospodarowania. Grządziel zapowiada, że nie zamierza się poddawać. Gdy plan zagospodarowania, który powstaje od 2013 roku, w końcu zostanie wyłożony do publicznego wglądu, na pewno będzie zgłaszał uwagi. To z kolei opóźni całą procedurę. Jednak targowisko najprawdopodobniej prędzej czy później zniknie z ul. Mickiewicza, a miasto zapłaci właścicielowi działki odszkodowanie. Plan może być gotowy najwcześniej w marcu 2019 roku.


Tagi:

Komentarze

  1. Sosnowiczanin 18 września, 2019 at 4:17 pm - Reply

    To targowisko to szczyt tandety. Obrzydliwe stragany w sercu Metropolii. Nie powinno to tam być.

    • Obywatel 19 września, 2019 at 8:58 am Reply

      Sosnowiczanin?!

  2. PamelaAnderjob 30 października, 2018 at 3:08 pm - Reply

    A ja się pytam, kto w tym kraju jest ważniejszy? Polak? Czy jakiś żyd okupujący Palestynę??! Ludzie nie dajcie sobie wmówić że skoro mówicie o tematach żydów w Polsce to jesteście smagani tym wyświechtanym, śmiesznym sloganem – antysemita… To jest Nasz kraj i to są nasze podatki, ziemie i interesy!
    W Krakowie za 3 miliony robią im łaźnie…
    Dziś palec jutro ręka…

    https://gazetawroclawska.pl/rytualna-laznia-i-mykwa-w-synagodze-pod-bialym-bocianem-zydzi-obmywac-sie-beda-woda-z-deszczowki/ar/13569918

  3. Eugeniusz 29 października, 2018 at 9:55 pm - Reply

    Zamiast zrobić w Katowicach w Supersamie targ z prawdziwego zdarzenia – taki z klimatem i tradycją to lepiej było postawić drugą nic nie wnoszącą do miasta galerię…zmarnowano okazję. Zamiast zreformować handlarzy lepiej jest po prostu pozbyć się problemu bez rzeczowej dyskusji. No i jeszcze te spotkania pod publiczkę przed wyborami.. żenujące.

  4. Silesiana 18 października, 2018 at 9:37 am - Reply

    Patrzeć nie można na te targowisko i dyndające majty i skarpety wątpliwej jakości. I to w jakim miejscu. Już dawno powinni zlikwidowac te stragany, można je zastąpić małą gastronomią taką jak na rynku, piekarnią, warzywami, ale nie dyndająca chińska tandeta w sercu Katowic.

  5. tesia 17 października, 2018 at 9:12 pm - Reply

    Jestem za …..wywieszanie bielizny w centrum miasta (na tym targowisku )jest tak nie smaczne jak handel na byłej estakadzie przy dworcu PKP wątpliwa….wizytówka miasta Katowice

  6. Justyna 17 października, 2018 at 2:05 pm - Reply

    Mozna oczywiście wypracować jakiś kompromis, który nie będzie szpecił miasta a pozostawi ludzie pracujących w tym miejscu – może jakieś miejskie budy jednakowe albo coś na wzór hali sportowej w tarnowskich górach gdzie jest również handel?

    • Sly73 17 października, 2018 at 6:47 pm Reply

      O właśnie! Ma Pani rację!!!!!

Dodaj komentarz

*
*