Reklama

Więcej miejsc siedzących, namioty i nowe pomieszczenie dla uchodźców. Na dworcu jest trochę lepiej

Ł. K.
Jest na czym usiąść, gdzie zjeść i odpocząć. Po publikacjach w mediach i głosach krytyki widać poprawę sytuacji uchodźców na dworcu w Katowicach. Urzędnicy zaczynają też kontaktować się z wolontariuszami i organizować pracę setek ludzi, którzy są zaangażowani w pomoc rodzinom uciekającym przed wojną.

Od początku tego tygodnia na dworcu w Katowicach były poważne problemy z pomocą uchodźcom wojennym z Ukrainy. W hali dworca panował duży chaos. Brakowało podstawowych rzeczy do wydawania przyjezdnym zza wschodniej granicy. Dary, które przynosili ludzie szybko się rozchodziły. Poza tym nie było na czym siedzieć. Matki z dziećmi i starsze osoby koczowali na podwyższeniu obok punku informacyjnego. siedzieli i leżeli na podłodze, bo było za mało miejsc siedzących. Mieszkańcy zaczęli przynosić swoje krzesła. Od początku mobilizacji wśród mieszkańców, którzy angażowali się w przekazywanie potrzebnych produktów i pomoc w wolontariacie nie brakowało. Brakowało jednak organizacji. – W tych pierwszych dniach skupiliśmy się na to, aby przygotować sam dworzec do przyjęcia uchodźców. Aby zapewnić tym osobom – które wychodzą z pociągów z Przemyśla, z granicy – wolontariusza, tłumacza i zaprowadzić ich do punktu – mówi Alina Kucharzewska, rzecznik prasowa wojewody śląskiego. Po publikacjach w mediach widać poprawę sytuacji uchodźców na dworcu. Przede wszystkim jest znacznie więcej ławek, więc uchodźcy nie muszą godzinami siedzieć na posadzce. Choć początkowo PKP informowało, że takiej możliwości nie ma ze względów bezpieczeństwa. Osobom z Ukrainy są też udostępniane kolejne lokale.

PRZECZYTAJ TEŻ: Chaos na dworcu w Katowicach. Brakuje podstawowych rzeczy dla uchodźców z Ukrainy

PRZECZYTAJ TEŻ: Uchodźcy nie mają na czym siedzieć na dworcu w Katowicach. PKP odpowiadają na zarzuty

Najpierw w lokalu Centrum Obsługi Pasażera utworzono pokój dla matek z dziećmi. Dodatkowe takie miejsce dzisiaj jest przygotowywane przez wolontariuszy i w najbliższych dniach, prawdopodobnie w weekend, zacznie działać w lokalu po aptece, obok Subway. Poza tym miasto przy współpracy z Galerią Katowicką znalazło miejsce na namioty. 6 ogrzewanych i całodobowych namiotów rozstawili w czwartek po południu strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach na placu przed dworcem. W środku są ławy i stoły. Uchodźcy dostaną tu ciepłe napoje, zjedzą posiłek i będą mogli skorzystać z przenośnych toalet. – To będzie obsługiwane przez wolontariuszy z miasta Katowice. Uchodźcy będą mogli tu znaleźć chwilę wytchnienia w godziwych warunkach i przeczekać do następnego pociągu lub do rejestracji i wskazania kolejnego miejsca pobytu – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. Dzisiaj prawdopodobnie w namiotach zaczną być przyjmowani pierwsi uchodźcy.

Działania wolontariuszy do tej pory nie było skoordynowane. Wszystko działo się spontanicznie. Dlatego sami chętni do pomocy zaczęli się organizować. Powstała grupa na Facebooku pod nazwą Pomoc Ukrainie Katowice Dworzec PKP, która w ciągu dwóch dni zgromadziła prawie 4,5 tys. osób, a liczba opublikowanych postów przekroczyła już 200. Za pomocą grupy ludzie zaczęli wymieniać się informacjami dotyczącymi godzin przyjazdów pociągów ze wschodu. Pisali, co jest potrzebne i co się skończyło. Tak, żeby inni mogli przynosić szczoteczki do zębów, pieluchy, soczki, mleko, kanapki czy wodę. Dochodziło często do dezinformacji, bo lista produktów zmienia się z minuty na minutę. Czasami kanapek było za dużo, a brakowało na przykład zupy. Teraz do prowadzenia grupy włączyli się pracownicy Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Oddolna inicjatywa stała się dla nich sposobem na kontakt z wolontariuszami i darczyńcami. – Codziennie rano publikowana jest lista z informacją, czego obecnie potrzebujemy na dworcu. Ona jest w ciągu dnia aktualizowana. Tak wspólnie z wolontariuszami, bez których nie byłoby takiego działania, myślę, że będzie coraz lepiej – mówi Kucharzewska. Powstają też grafiki, które mają zorganizować pracę wolontariuszy. Można zgłaszać chęć pomocy i wpisywać się na przykład do obsługi pokoju dla matek z dziećmi. Poza tym wolontariusze mają na bieżąco zgłaszać, co jest potrzebne. Tak, aby rzeczy z urzędowych magazynów trafiały jak najszybciej na dworzec.


Komentarze

  1. […] Lepsza organizacją pracy, przepływ informacji i dodatkowe miejsce w namiotach. Chaos na dworcu kolejowym ma zostać opanowany. Tekst ukazał się TUTAJ. […]

Dodaj komentarz

*
*