Reklama

Kolejna odsłona wojny pomiędzy właścicielem targowiska na pl. Synagogi i urzędnikami

Łukasz Kądziołka
Targowisko w centrum Katowic przestaje straszyć. Właściciel nakazał kupcom postawić drewniane stoiska, ale złożył też skargę do sądu na urzędników i nadal przekonuje, że chce odbudować synagogę. To kolejny rozdział trwającego od wielu lat konfliktu. Nic nie wskazuje na to, że może się on prędko zakończyć.

Właściciel targowiska w centrum Katowic składa skargę do sądu i buduje nowe stoiska. Spór o plac Synagogi trwa już od wielu lat. Ostatnio pomiędzy ulicami Skargi i Mickiewicza pojawiły się drewniane budki. Choć urzędnicy dawno zapowiedzieli, że targowisko nie jest po ich myśli. – Tego typu targowisko funkcjonujące w ścisłym centrum miasta zdecydowanie nie jest dobrym rozwiązaniem dla tego miejsca. Potwierdzają to zresztą liczne głosy mieszkańców, którzy skarżą się, że teren, który powinien być wizytówką miasta. Wygląda jak tani bazar obwieszony bielizną. Trudno się z takimi opiniami nie zgodzić. Wiemy, że jest grupa mieszkańców, która chętnie kupowałaby na estetycznym i uporządkowanym targowisku. Niestety, właściciel nie prowadził tam inwestycji, a jak targowisko dziś wygląda – każdy widzi – mówi Ewa Lipka, rzeczniczka prasowa UM Katowice.

PRZECZYTAJ TEŻ: Właściciel targowiska w centrum Katowic przekonuje, że chce wybudować synagogę. Oskarża władze miasta o antysemityzm

Adam Grządziel zapowiadał z kolei zamknięcie swojego lokalu w Piotrowicach, czyli Old Timers Garage z powodu planów urzędników. Zapisy w powstającym od 2013 roku miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego obejmującego pl. Synagogi odbiera jako atak na swoją własność. Zgodnie z ustaleniami planu miasto chce stworzyć tu przestrzeń publiczną poprzez poszerzenie drogi przylegającej od zachodu do targowiska (od strony liceum im. Mickiewicza), czyli likwidację targowiska.

Właściciel i kupcy próbowali już różnych sposobów na powstrzymanie urzędników. Była petycja do prezydenta Marcina Krupy. W odpowiedzi na zamiary urzędników Adam Grządziel wystąpił też o warunki zabudowy (tzw. wuzetkę), która ma umożliwić odbudowanie w tym miejscu synagogi. Ta stała tu do 1939 roku. Nowy obiekt miałby służyć nie do obrządków religijnych, ale na przykład jako muzeum, sala koncertowa czy centrum konferencyjne. Grządziel zarzucał urzędnikom opieszałość i działania wspierające deweloperów.
Na placu Synagogi kilka miesięcy temu pojawiły się tablice opisujące całą sprawę. Padały tam nawet zarzuty o antysemityzm. Mimo że urzędnicy nie wierzą w odbudowę synagogi, to właściciel dostał „wuzetkę” w sierpniu 2019 roku i czeka na pozwolenie na budowę. – Wobec  pomysłów  władzy postanowiłem przyspieszyć plan odbudowy. Ale opór jest  niezwykły. Najpierw  zawieszono wydanie  tzw. WZ-tki na 9 miesięcy. Następnie, jak ten czas minął, a ja wystąpiłem o pozwolenie na odbudowę synagogi, znowu  pojawiają się problemy. Na wydanie zezwolenia urzędnicy maja 65 dni. Co wcale nie oznacza, że nie może być to czas krótszy. Ale w przypadku naszego wniosku urzędnicy czekali aż  60 dni, żeby formułować kolejne – być może i uzasadnione – wnioski o uzupełnienie projektu. Aż 60 dni! To można było pewnie zrobić w pierwszym tygodniu, ale tu  wyraźne widać grę na czas – pisze właściciel targowiska na pl. Synagogi.

O pomyśle tym od dawna wie Gmina Wyznaniowa Żydowska w Katowicach. Jej przewodniczący powiedział nam, że jest mu przykro patrzeć na to, co dzieje się w miejscu Synagogi Wielkiej. Choć przyznał, że właściciel wokół pamiątkowego obelisku utrzymuje należyty porządek. Gmina wyznaniowa ma z Adamem Grządzielem sporadyczny kontakt. Włodzimierz Kac odbudowę synagogi popiera, ale pod pewnymi warunkami. – Żeby to miejsce służyło miastu, którego jesteśmy obywatelami. Powinno pokazywać historię Żydów i Katowic oraz innych wspólnot wyznaniowych, które budowały to miasto – mówi Kac.

Teraz okazuje się, że Adam Grządziel, niezależnie od planowanej odbudowy synagogi w centrum Katowic, postanowił zająć się placem. W ciągu kilku ostatnich tygodni pojawiły się tutaj drewniane budki. Dużo solidniejsze i bardziej estetyczne niż stoiska stawiane codziennie przez handlarzy. – W oczekiwaniu na rozwiązanie konfliktu, porządkujemy teren, żeby stał się bardziej przyjazny. Mamy w planach stworzenie „ryneczku  młodych” Tam mają się odbywać mini koncerty, wystawy i inne działania. Zainteresowanie tym pomysłem jest ogromne, bo młodzi ludzie maja już dość galerii i chcą spędzać czas w inny sposób – mówi Grządziel.  Budki postawili za swoje pieniądze handlarze, bo tego zażyczył sobie właściciel. – Nie było takich stoisk, to się nie podobało. Teraz są i dalej się nie podoba. My chcemy tylko żyć i sprzedawać – powiedziała nam właścicielka jednego ze stoisk.
Sprawą zainteresował się Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, Mirosław Skórski. PINB zrobił dokumentację fotograficzną 29 stycznia. Na 10 marca zaplanowano oględziny targowiska, bo jego właściciel nie zgłaszał zamiaru postawienia drewnianych budek. Nieprzypadkowo kilka dni temu do urzędu wpłynął kolejny wniosek o „wuzetkę”. Tym razem dotyczący budowy ciągu pawilonów jednokondygnacyjnych i jarmarków sezonowych oraz ogródków letnich.

Do tego dochodzi jeszcze złożona przez Grządziela skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Właściciel targowiska domaga się w niej uchylenia dwóch uchwał dotyczących przystąpienia do sporządzenia planu, który obejmuje jego nieruchomość. Skarga ta w formie uchwały trafiła na sesję rady miasta w zeszłym tygodniu. Radni musieli ją przegłosować (skargę do sądu administracyjnego wnosi się za pośrednictwem organu, którego zaniechanie lub działanie jest przedmiotem skargi). Choć w uzasadnieniu napisano, że „należy uznać za bezzasadną/bezpodstawną„, bo dotyczy uchwał, które umożliwiają rozpoczęcie prac nad planem. Nie przesądzają o przeznaczeniu nieruchomości Grządziela.

Na razie trudno przesądzić też jakie plany ostatecznie ma właściciel. Z jednej strony stawia drewniane budki, a z drugiej chciałby w ciągu kilku lat odbudować synagogę. Z jednej strony czeka na pozwolenie na budowę, a z drugiej składa skargę w sądzie i wnioski o kolejne „wuzetki”. Wszystko rozstrzygnie plan zagospodarowania. Jednak ten powstaje i powstać nie może. – Aktualnie trwają prace planistyczne, ponawiane jest opiniowanie i uzgadnianie projektu planu. Następnie projekt planu zostanie wyłożony do publicznego wglądu – informuje Lipka. Jednak termin tego wyłożenia jest nadal nieznany.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0 0

Tagi:

Komentarze

  1. Taki tam 25 lutego, 2020 at 2:55 pm - Reply

    Z placem miarki mogliby zrobić porządek i tam zrobić rynek z prawdziwego zdarzenia ….. A nie dziwoląg przy skarbku.

    Poza tym ta zasłona dymna z odbudową synagogi chyba jedynie powstrzymuje włodarzy od przejęcia tego placu za bezcen…i pewnie późniejszej odsprzedaży i przytulenia co nieco dla siebie.

    Wytrwałości Panie Adamie. Miasto jak chce tak bardzo …to wykupi. Stać na stadion dla 3 ligowego klubu, na poronione pomysły centrów przesiadkowych z których mało kto będzie korzystał vide centrum przesiadjowe Ligota.( płatne parkingi, niestrzeżone wiaty rowerowe etc. ) miasto stać na wykup po rynkowej cenie tego placu.

  2. mbbm 25 lutego, 2020 at 7:12 am - Reply

    Kraków ma dwa Kleparze, Poznań Rynek Jeżycki, plac Bernardyński i inne. Wszystkie miasta mają oblegane targowiska w centrum, tylko Katowice chcą być świętsze od papieża.

  3. Marek AGD 24 lutego, 2020 at 2:34 am - Reply

    Ruszy nowe Centrum przesiadkowe na Sadowej to problem się sam rozwiąże . Trasa ludzi bedzie miedzy dworcem PKP i PKS . Czyli głownie ulicą Słowackiego .
    Na Słowackiego /Matejki jest wolny plac Gminy . Tam przenieść targowisko .
    UL. Mickiewicza wyłaczyć z ruchu samochodowego aż do skrzyżowania z Sokolską . Deptak…. , bedzie można spacerować od Koscioła Mariackiego przez Rynek aż do Sokolskiej . Powstanie długa wolna od aut ulica gdzie bedzie można ją zagospodarować . Na wzór ul. Piotrkowskiej w Łodzi .
    Po co samochody i autobusy jada przez centrum skoro i tak się łaczą spowrotem na Sokolskiej ?

  4. Jan 23 lutego, 2020 at 8:00 pm - Reply

    Oby te szkaradne budy i stragany zniknęły jak najpredzej

  5. JAN PAWUL 23 lutego, 2020 at 3:21 pm - Reply

    TO TARGOWISKO TO TOTAL SYF I BADZIEW W ŚRODKU MIASTA !! DEFINITYWNIE ZLIKWIDOWAĆ I ZROBIĆ SKWER HISTORYCZNY I PAMIĄTKOWY / EDUKACYJNY – A JAK BĘDĄ MIELI KASĘ NA ODBUDOWĘ SYNAGOGI TO PROSZĘ BARDZO – JESTEM ZA …

    • Janina 24 lutego, 2020 at 8:14 am Reply

      Mnie się to targowisko podoba, a nie rozumiem ludzi którzy chcą coś DEFINITYWNIE ZLIKWIDOWAĆ jeżeli do nich to nie należy. Jest właściciel ziemi to jego sprawa co z tym robi.

  6. Adam 22 lutego, 2020 at 9:10 am - Reply

    Ludzie są ciekawi , a ze ja nie mam nic do ukrycia i moje intencje są oczywiste, jasne wiec jestem do dyspozycji . Nie tak jak prezydencji z którymi nikt spotkać się nie może . Ja czekam na każdego kto jest ciekawy lub po prostu chce pomóc mieszkańcom w decydowaniu o swoim miejscu i kto szanuje prawo własności .
    Zawsze czekam w TEATRZE który prowadzi od lat nie biorąc na ten cel ani złotówki od miasta czyli dalece inaczej jak inne tego typu placówki . Prowadzę bezpłatne konsultacje psychologiczne i jestem do dyspozycji każdego człowieka dobrej woli a nawet tym którzy mogą z jakiś powodów mieć uprzedzenia . Wszystko wyjaśniam tyko trzeba rozmawiać 🙂

  7. Dorota 21 lutego, 2020 at 1:19 pm - Reply

    Jego ziemia jego sprawa. Szkoda że urzędnicy nie widzą jak w centrum kamienice wyglądają może tego warto się czepić. Ile kamienic jest do wyburzenia? Tego nikt nie widzi. Ten targ tam był od lat i wcześniej nikomu nie przeszkadzał. Brawo dla właściciela za determinację i walkę o ludzi i ich pracę bo tam chyba nie jedna osoba ma zatrudnienie o tym już urzędnicy nie pomyślą?

    • Adam 22 lutego, 2020 at 9:03 am Reply

      Dokładnie tak . Prezydencji chcą wszystkich zagonić do galerii i kompletnie nie rozumieją ludzi . Oczywistym jest fakt ze skoro targowisko funkcjoinuje to tylko dlatego ze wciąż są kupujący. Czyli to faktyczny test . Ale włodzarze wiedza lepiej. Dlaczego tak się dzieje będę wyjaśniaj jak nie przestana przesladowac zwykłych pracowitych przedsiębiorców

  8. Karo 20 lutego, 2020 at 7:46 pm - Reply

    A co to kogo obchodzi co człowiek sobie robi na swojej dzialce?

  9. Ciekawa 20 lutego, 2020 at 7:08 pm - Reply

    A kiedy i w jaki sposób obecny właściciel stał się posiadaczem działki po synagodze? Czy nabył bezpośrednio od gminy żydowskiej? Może wypada przybliżyć postać pana właściciela?

    • Adam 22 lutego, 2020 at 9:04 am Reply

      Kazdego ciekawego zapraszam na rozmowe do TEATRI OLD TIMERS GARAGE i nie mam nic do ukrycia ba chętnie się podzielę wszelkimi informacjami jak i wyjasnie okoliczności :-)_ Tak wiec zapraszam każdy wie gdzie mnie znaleźć i zawsze mam czas 🙂

    • Mike 21 lutego, 2020 at 3:09 pm Reply

      Co Cię to obchodzi? Pilnuj swojego nosa komuchu.

      • Adam 22 lutego, 2020 at 9:12 am Reply

        Dziękuje za wsparcie ale powstrzymajmy emocje . Mogę wyjaśniać wszystko i wszystkim i na każdy temat . Z uśmiechem:-) Zawsze w TEARZE na Jankego 🙂

Dodaj komentarz

*
*