Reklama

Radni Katowic po raz kolejny próbują podnieść swoje diety. Poprzednią uchwałę w tej sprawie unieważnił wojewoda

Grzegorz Żądło
Katowiccy radni przyjęli kolejną uchwałę w sprawie wysokości swoich diet. Kolejną, bo poprzednią unieważnił nadzór prawny wojewody. Podobnie jak to było za pierwszym razem, również i teraz uchwała była wrzutką umieszczoną w porządku obrad dzisiejszej sesji w ostatniej chwili.

Po raz pierwszy katowiccy radni znacząco podnieśli swoje diety 25 listopada 2021 roku. Wówczas zdecydowali niemal jednogłośnie (tylko Dawid Durał był przeciw), że będą dostawać około 4000 zł miesięcznie. Wynika to z nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym, która umożliwia radnym podniesienie sobie diet. Chodzi o art. 25 ust. 6, który mówi, że:

„Wysokość diet przysługujących radnemu nie może przekroczyć w ciągu miesiąca łącznie 2,4-krotności kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe na podstawie przepisów ustawy z dnia 23 grudnia 1999 r. o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 2020 r. poz. 1658).”.

W 2021 roku (w 2022 ma się nie zmienić) kwota bazowa dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe wynosiła 1 789,42 zł. 2,4-krotność tej kwoty to 4294 zł. Tyle właśnie miał dostawać miesięcznie przewodniczący rady Maciej Biskupski. Wiceprzewodniczący RM oraz przewodniczący komisji stałych i doraźnych mieli dostawać 95% podstawy, czyli 4079,3 zł. Z kolei 90% (3 869,6 zł) podstawy miało przysługiwać wiceprzewodniczącym komisji oraz sekretarzowi komisji rewizyjnej. Pozostali radni, którzy nie pełnią żadnych funkcji, mieli pobierać 85% podstawy miesięcznie, czyli 3 649,9 zł.

Nieobecność radnego na sesji lub komisji oznaczałoby obniżenie diety o 3% za każdą.

Nadzór prawny wojewody unieważnił uchwałę. Mówiąc w dużym skrócie, prawnicy stwierdzili, że dieta radnego nie może być ryczałtowym wynagrodzeniem za sam fakt bycia radnym, bo ma charakter rekompensaty za poniesione wydatki w związku  z wykonywaniem mandatu radnego.

Skoro więc dieta sprowadza się do wyrównania wydatków i strat spowodowanych pełnieniem czynności radnego, to osoba będąca radnym lub pełniąca radzie określoną funkcję zachowuje prawo do zwrotu kosztów i wydatków poniesionych w związku z wykonywaniem określnych czynności, a nie z tytułu samego faktu pozostawania radnym czy przypisania danej funkcji” – uzasadniał nadzór prawny wojewody śląskiego.

W praktyce oznacza to, że np. jeżeli radny musi się stawić na komisji bądź sesji w godzinach swojej pracy zawodowej, wówczas pracodawca może mu potrącić wynagrodzenie za tę nieobecność. Tak się jednak w przypadku katowickich radnych nie dzieje.

Prawnicy wojewody zwrócili też uwagę na zapisy uchwały, które mówią o zasadach potrącania diety.

Pozostawione w obrocie prawnym przepisy uchwały i przewidziany w nich system obniżania diet nie będzie oddawał rekompensacyjnego charakteru diety. Należy bowiem zauważyć, że w takim przypadku obniżanie stałych kwot diet: w przypadku nieobecności radnego na sesji lub posiedzeniu komisji Rady Miasta Katowice w wysokości 3% ustalonej diety – za każdą nieobecność, jest niewystarczające i będzie jedynie pozornym potrąceniem diety. Może się bowiem zdarzyć, że w miesiącu (w którym w przypadku Rady Miasta Katowice zazwyczaj odbywa się jedna sesja), radny niewykonujący swoich obowiązków pozasesyjnych, a uczestniczący tylko w sesji lub w posiedzeniu komisji, na mocy przepisów uchwały będzie otrzymywał dietę w pełnej wysokości, lub w wysokości ok. 90% podstawy – jeśli nie będzie wykonywał żadnych obowiązków radnego. Tymczasem na gruncie ustawy – taka sytuacja jest niedopuszczalna. Z kolei w sytuacji, w której w danym miesiącu nie odbywa się ani posiedzenie komisji, ani sesja rady gminy, radny na mocy § 5 uchwały będzie uprawniony do poboru diety, mimo, że nie uczestniczy on w pracach rady.” – napisali prawnicy wojewody.

Uchwała została więc nieco zmieniona i dzisiaj radni przyjęli ją niemal jednogłośnie (znów przeciwny był jedynie Dawid Durał). Co się zmieniło? Podstawa ustalania diety, czyli kwota bazowa, pozostała bez zmian i wynosi 2,4-krotność dla przewodniczącego rady (100%), wiceprzewodniczących RM oraz przewodniczących komisji stałych i doraźnych (95%) oraz wiceprzewodniczących komisji stałych i doraźnych oraz sekretarza komisji rewizyjnej (90%). Zmieniła się za to zasada obliczania diety dla radnych niefunkcyjnych, których w radzie zbyt wielu nie ma.

W nowej uchwale zostało to rozwiązane w taki sposób, że wysokość diety dla takich radnych będzie uzależniona od tego w ilu komisjach pracują. Jeśli w 5 i więcej, to dostaną 85% podstawy. Za cztery komisje będzie przysługiwać 80% podstawy, za trzy – 75%, za dwie – 70%, za jedną – 65%. Jeśli radny nie będzie członkiem żadnej komisji (co się nie zdarza), dostanie 60% podstawy.

Za każdą nieobecność na komisji dieta radnego zostanie obniżona o 15%. Nieobecność na sesji ma oznaczać zmniejszenie diety o 30%.

Zanim radni będą mogli otrzymać wyższe diety, przyjętą dzisiaj uchwałę musi zaakceptować nadzór prawny wojewody.


Tagi:

Komentarze

  1. reksio 27 stycznia, 2022 at 11:53 pm - Reply

    Gość który nie chce podwyżki jest podejrzany. Pewnie woli dorobić na boku gdy nikt nie widzi.

    • Piotr 28 stycznia, 2022 at 9:48 am Reply

      Reksio ty się chyba wychowywałeś w epoce, kiedy mówiono: nic nie mów i nic nie rób, czyli świeć przykładem… 😉

      • reksio 28 stycznia, 2022 at 3:09 pm Reply

        Każdy normalny człowiek chce dostać podwyżke. Tylko populista albo wariat udaje że nie chce. Takiemu nie uwierze w nic.

  2. Piotr 27 stycznia, 2022 at 3:01 pm - Reply

    Im się to po prostu należało… 😉
    Oni się Boga nie boją albo nie mają w do u lustra…
    Bajzel w mieście, żadna inwestycja nie wykonana w terminie…
    Otoczenie Rawy w centrum straszy mieszkańców i gości…
    Ulice zalane szyldami i reklamami jak z powojennego Sajgonu…
    Gospodarze jak “sk….yn” !!

Dodaj komentarz

*
*