Reklama

Projektanci katowickiego Rynku: nie ocenia się domu po fundamentach i gołych ścianach

Wizualizacja katowickiego Rynku 2
Grzegorz Żądło
Co kilka miesięcy w mediach i na różnych forach pojawiają się nowe wątki w dyskusji o katowickim Rynku. A to granitowe płyty, a to wertykalne ogrody, światełka na schodach, fontanna, przykryta czy odkryta Rawa albo siłownia. Jednak do tej pory właściwie nikt nie zapytał o zdanie osób, które te wszystkie rozwiązania wymyśliły i biorą za nie odpowiedzialność. W dyskusji na temat strefy Rondo-Rynek głos projektantów nie był dotąd słyszalny. Dlatego postanowiłem zrobić z nimi wywiad. Okazja jest dobra, bo lada dzień skończy się budowa Placu Kwiatowego i pierwsza część nowego Rynku będzie gotowa.

Grzegorz Żądło: Koncepcja katowickiego Rynku od samego początku wzbudza skrajne emocje. Zacznijmy więc od początku, skąd wzięła się taka, a nie inna wizja tego miejsca?

Sylwia Kołowiecka, Rafał Antonowicz, Piotr Strychalski: Po rozpoczęciu realizacji umowy w 2009 roku, zgodnie z jej zapisami, opracowaliśmy trzy koncepcje urbanistyczne zagospodarowania terenu. Po głosowaniu mieszkańców i analizie zgłaszanych uwag, ostatecznie powstała wersja czwarta, która realizowała podstawowe założenia projektowe. Te dzieliły przestrzeń na kilka stref. Pierwsza to plac centralny, duży, otwarty, pełniący rolę Rynku. Druga to plac kwiatowy, bardziej kameralny, z zielenią i fontannami. Z kolei część północną miał tworzyć park z dużymi drzewami i trawnikami. Wreszcie plac przed teatrem, reprezentacyjny i stwarzający możliwość wystawiania spektakli plenerowych i organizowania innych wydarzeń,

Plac Kwiatowy
Plac Kwiatowy

Było kilka zasadniczych inspiracji, nawiązań do historii i tożsamości miejsca. Po pierwsze zdecydowanie w mieście brakowało miejsca o charakterze Rynku (jako otwartego placu centralnego). Brakowało czytelnej przestrzeni niejako wspólnej dla mieszkańców. Przestrzeni wypełnionej dobrej jakości elementami małej architektury, zielenią, i w której pojawiałoby się coś charakterystycznego.

Zaprojektowane zostały elementy nawiązujące do poprzemysłowego charakteru miasta, m.in. wiaty przystankowe z elementów stalowych, budynki z elementami detalu architektonicznego (siatka stalowa, stal, przeszklenia), słupy oświetleniowe i trakcyjne itp.

W ostatecznej koncepcji wyszczególnione zostały główne ciągi piesze i komunikacyjne. Zachowany został ślad przebiegu Rawy, powstała fontanna. Zrealizowane zostały także założenia przyjęte przez zamawiającego (Urząd Miasta – red.) tzn. m.in. przebudowa układu torowisk tramwajowych, infrastruktury technicznej, układu ulic i przesunięcie koryta rzeki.

Wizualizacja katowickiego Rynku. Al. Korfantego
Wizualizacja katowickiego Rynku. Al. Korfantego

Po raz pierwszy o waszej koncepcji zrobiło się głośno, kiedy okazało się, że proponujecie na Rynku m.in. ustawienie figur koni. Skąd wziął się ten pomysł i na ile to co jest obecnie realizowane, wynika z tamtej, pierwszej wizji? 

Szczegółowe rozpatrywanie każdego z elementów projektu w oderwaniu od całości zagospodarowania prowadzi do skupiania się na detalach, zamiast rozpatrywania całości. Podobnie ma się sprawa z oceną realizowanego projektu na podstawie niedokończonych jego elementów. To tak jakby oceniać dom po jego fundamentach czy gołych ścianach konstrukcji. Całość stanowi efekt, nie detale. A detale są przemyślane w ramach tej całości.

Konie były potraktowane symbolicznie. Miały być nawiązaniem nie tylko do wiejskiego rodowodu miasta oraz pierwotnej funkcji rzeki, ale także do zmiany jaką przeszły Katowice gdy w górnictwie węgla kamiennego użytkowane były właśnie konie. One były łącznikiem tych dwóch etapów historii. Mamy wrażenie, że symbol ten został (czy to z niewiedzy czy to ze złej woli) opacznie odczytany.

Jak duże znaczenie dla powstania waszego projektu miała koncepcja Tomasz Koniora z 2006 roku i stworzony później na jej podstawie tzw. plan koordynacyjny?

Wytyczną do projektu autorstwa Konsorcjum Projektowego był schemat założeniowy (czyli  plan pokazujący wytyczne w zakresie przebudowy infrastruktury i komunikacji) opracowany przez zamawiającego na podstawie koncepcji Tomasza Koniora. Na ile plan ten zgodny był z założeniami tej koncepcji, trzeba by zapytać jej autora.

Katowicki Rynek
Katowicki Rynek

W październiku 2008 roku odbyły się konsultacje z wybraną grupą mieszkańców na temat tego, jak powinna wyglądać przestrzeń pomiędzy rondem i Rynkiem. Na ile wnioski z tych spotkań zostały wzięte pod uwagę przez projektantów? Przeczytałem cały raport z tych konsultacji i np. nie znalazłem tam wzmianki o siłowni (były wnioski o skatepark, koszykówkę uliczną czy siatkówkę plażową). Skąd więc pomysł siłowni?

Główne postulaty mieszkańców, czyli przede wszystkim zieleń, usunięcie komunikacji i samochodów z centrum miasta, przyjazne przestrzenie, dobra i elegancka mała architektura, były jakby zupełnie niezależne i pojawić muszą się w zasadzie w każdym dobrym projekcie. Konsultacje społeczne nie były jednak jedynym czynnikiem wpływającym na projekt.W trakcie trwania prac projektowych koncepcje konsultowane były m.in. przez środowisko artystyczne Katowic, organizacje społeczne a także tzw Komitet Sterujący składający się m.in. z przedstawicieli środowiska architektów i pracowników urzędu miasta.

Wizualizacja Placu Kwiatowego
Wizualizacja Placu Kwiatowego

Każdy mieszkaniec mógł również zgłaszać uwagi i propozycje drogą mailową. Stąd w pierwotnym projekcie pojawiał się m.in. również skate park. Generalnie potrzeby mieszkańców dotyczyły miejsca, najogólniej rzecz biorąc, nazwanego strefą aktywności. Siłownia to zamysł zapewnienia strefy takiego aktywnego odpoczynku. Nie wszyscy chcą tylko siedzieć, jest wiele osób – także mieszkańców centrum miasta – którzy chcą odpocząć właśnie aktywnie.

Z konsultacji wynikało też, że ludzie chcą „nawierzchni gładkich: asfalt, beton, dopasowane płyty betonowe”. Dlaczego więc wybór padł na granit?

Naszym zdaniem, z konsultacji społecznych wynikało raczej, że mieszkańcy nie chcą zbyt dużej ilości nawierzchni betonowych (raport z warsztatów z mieszkańcami dostępny jest na stronie przemiana.katowice.eu – red.). Zastosowane nawierzchnie granitowe są trwałe, eleganckie i kojarzą się z miejscami ważnymi, ale też historycznymi. Nawierzchnie asfaltowe na ciągach pieszych i w takiej przestrzeni jak plac centralny są nieporozumieniem. Z kolei wykonanie nawierzchni betonowych nie gwarantuje trwałości i nie daje możliwości jej różnicowania tak jak płyty kamienne.

Centralny plac nowego Rynku
Centralny plac nowego Rynku

Czy ogrody wertykalne to wasz autorski pomysł? Jak się Państwo odnoszą do decyzji prezydenta Katowic, który po postawieniu jednego muru postanowił wstrzymać prace i z budową kolejnych zaczekać na ocenę mieszkańców?

Kwestia wertykalnych ogrodów pojawiała się właściwie od początku trwania prac projektowych. Po pierwsze, zgodnie z wytycznymi do projektowania, zgodnie z wolą mieszkańców oraz zamysłem architektów, należało zaprojektować możliwie najwięcej zieleni. Reprezentacyjnej, ciekawej, zimozielonej, stanowiącej charakterystyczny dla Miasta Ogrodów element tej przestrzeni.

Ogrody wertykalne są rozwiązaniem praktycznym. Stanowią oddzielenie strefy parkowej przy sztucznej Rawie od ruchu pojazdów na Alei Korfantego. Znane rozwiązania problemu izolacji hałasu nasuwały pomysł ekranów dźwiękochłonnych, co jednak w takim miejscu nie wchodziło w grę.

Ogród wertykalny
Ogród wertykalny

Naszym zdaniem, wszystkie zaplanowane zielone ściany powinny bezwzględnie powstać, raz dla izolacji hałasu, dwa dla ich wartości wizualnej. Decyzji prezydenta projektantom nie wypada komentować. Mając na uwadze pozytywny odbiór (opinie mieszkańców) już wykonanego fragmentu zielonych ścian, mamy uzasadnione nadzieje na dokończenie tego elementu projektu w całości. Uważamy, że rozwiązanie zielonych ogrodów jest także novum w skali Polski. Mając na uwadze miejsce (centrum), wielkość (kilkadziesiąt metrów), ale także uboczne funkcje pergol w konstrukcji drewnianej, będzie to rozpoznawalny symbol miasta.

Ostatni głośny temat związany z Rynkiem to światełka na schodach na Placu Kwiatowym. Jaki jest zamysł zmieniających się świateł i czy można je ustawić na stałe np. wyłącznie na kolor biały?

Założenie projektowe jest jasne i klarowne – światła mają świecić tylko na biało. Białe światło podkreśla formy architektury (w tym przypadku obiektów). Wszelkie kakofonie kolorystyczne burzą ład architektoniczny. Ze względu na cechy techniczne systemu oświetlenia LED jest możliwe aranżowanie scen świetlnych przy szczególnych okazjach, np. wyświetlenie barw flagi narodowej. Obecnie realizowane są jedynie programy testowe (pełna gama kolorów) i takie sytuacje nie będą miały miejsca po zakończaniu budowy.

Światełka na schodach przy Pl. Kwiatowym
Światełka na schodach przy Pl. Kwiatowym

Kolejna rzecz, która na pewno nie przejdzie bez echa, to fontanna. Na wizualizacjach jest koloru surowego betonu, w rzeczywistości zrobiona została z innego materiału i ma kolor brązowo-rudawy. Czyj to był wybór?

Nie można rozpatrywać jakiegoś elementu bez związku z resztą placu kwiatowego. Już obecnie widać, że dobrana kolorystyka dobrze relacjonuje z siedziskami i małą architekturą. Przy okazji wystąpił problem czysto techniczny. Kształt konstrukcji fontanny jest mocno skomplikowany. Nie znalazła się na rynku firma gotowa wykonać taką konstrukcję w dobrej jakości betonie architektonicznym. A wykonanie byle czego nie wchodziło w grę w tak eksponowanym miejscu. Wprowadzenie koloru jest też po części odpowiedzią na często wyrażaną krytykę zbyt dużej ilości betonu i granitu, z którą projektanci spotykali się od kiedy rozpoczęto budowę Placu Kwiatowego. A właściwie od momentu pokazania wizualizacji.

Fontanna na Pl. Kwiatowym
Fontanna na Pl. Kwiatowym

Czy Rawa nie mogła zostać odkryta?

Rawa od dawna nie jest rzeką. To kanał zasilany ściekami i wodami opadowymi. Obecnie znacznie czystszy niż kiedyś, ale jednak kanał. Wydobywające się z niego zapachy czasami są uciążliwe, co można sprawdzić przechadzając się bulwarami Rawy. Do kanału Rawy zrzuca swoje oczyszczone wody oczyszczalnia Klimzowiec, o innych dzikich zrzutach ścieków nie wspominając.Odkrycie kanału tak głębokiego wymagałoby albo jego specyficznego zabezpieczenia (żeby nikt nie zrobił sobie krzywdy), albo zajęcia dużej przestrzeni na przyjazne ukształtowanie brzegów. Dodatkowo zmienna wysokość lustra wody oraz głębokość wlotu i wylotu wymuszają pozostawienie mocno zagłębionego kanału z zapasem przepustowości.

Wizualizacja katowickiego Rynku. Fontanna w śladzie Rawy
Wizualizacja katowickiego Rynku. Fontanna w śladzie Rawy

Głęboki kanał odkryty w centrum miasta nie daje praktycznie żadnych możliwości eksponowania efektu płynącej wody i np. jej podświetlania. Raczej trzeba by to koryto jakoś maskować.Wybrane zostało więc rozwiązanie najbardziej efektywne w takim miejscu, czyli odtworzenie przebiegu Rawy w formie płytkiej fontanny na powierzchni. Znacznie łatwiej będzie utrzymać czystość przy podobnym do okrytego kanału efekcie wizualnym. Zyskuje się przez to dodatkowe powierzchnie użytkowe.

Czy w kolejnych częściach Rynku pojawią się wszystkie elementy widoczne na ostatnich dostępnych wizualizacjach?

Wizualizacje przedstawione publicznie przez Urząd Miasta są spójne z wykonanymi w czasie ich opracowania projektami. Naszym zdaniem, jak najwięcej elementów pokazanych na wizualizacjach, powinno być wykonanych zgodnie z aktualnym projektem.

Autorami pierwotnego projektu budowlanego i wykonawczego było „konsorcjum firm”:

BP-I Redan Szczecin – lider konsorcjum, APIA XXI Warszawa, Biprokom Kraków i Ecoone Katowice.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0 0

Tagi:

Komentarze

  1. Krzysztof 18 marca, 2020 at 9:07 pm - Reply

    Popieram mad tak jest że na papierze wygląda ładniej jak po wykonaniu. Plac zabaw dla dzieci to żenada – przechodziła babia po gąbce i była by bidula złamała nogę. A te psełdo kawiarnie wyglądają jak baraki dla pijących i bezdomnych w okolicach nowosybirska.

  2. mad 27 października, 2015 at 12:04 pm - Reply

    Szkoda tylko, że to co dostaliśmy jest całkowicie różne od projektu. Aktualny rynek powoli zaczyna być żartem. Zamiast zielonej ściany, mamy ławki bezpośrednio przy ruchliwej ulicy, tragiczny plac zabaw i inne kwiotki…

Dodaj komentarz

*
*